'Umarłych wieczność dotąd trwa, dokąd pamięcią im się płaci'. - Wisława Szymborska

Szukaj na tym blogu

niedziela, 10 maja 2015

9 maja - Obchody 70. rocznicy Bitwy pod Kuryłówką

Społeczny Komitet Obchodów - Stowarzyszenie Partyzanci "Ojca Jana" zorganizował w dniu 9 maja 2015 uroczystość poświęconą 70. rocznicy Bitwy pod Kuryłówką. 
Fot.  Rzym-kat kościół filialny św. Mikołaja w Kuryłówce, dawna cerkiew gr-kat. z 1896

W kościele (filialnym) pw. Św. Mikołaja w Kuryłówce o godz. 11:00 odbyła się uroczysta Msza Święta w intencji poległych i zmarłych żołnierzy oraz cywilnych ofiar mieszkańców Kuryłówki. Koncelebrze przewodniczył ks. prałat ppłk Andrzej Surowiec – kapelan Wojska Polskiego.


Na obchody do Kuryłówki zjechało bardzo dużo gości, nawet z odległych stron.
Hufiec ZHP Nisko im. Szarych Szeregów z pocztem sztandarowym, delegacja leżajskich harcerzy - ZHP Hufiec Leżajsk wraz z pocztem sztandarowym Armii Krajowej, grupy rekonstrukcyjne 'Wir' z Biłgoraja i 'Wrzesień 39' z Jastkowic, harcerze ze Stalowej Woli, Młodzież Wszechpolska z Sokołowa Małopolskiego i Kolbuszowej, młodzież z ONR z Podkarpacia, poseł na Sejm RP Mieczysław Golba, poseł Sławomir Zawiślak, Zdzisław Leśko wicestarosta Powiatu Leżajskiego, Andrzej Janas wiceburmistrz Leżajska. Kombatanci żołnierze Armii Krajowej. Uczniowie szkół z Ulanowa, Stalowej Woli, Jastkowic. Byli również mieszkańcy Kuryłówki i Leżajska. Przedstawiciele OSP w Kuryłówce.




Fot. Grupa Rekonstrukcji Historycznej im. por. Konrada Bartoszewskiego ps. Wir z Biłgoraja
W uroczystościach wzięły udział miejscowe władze - pan Tadeusz Halesiak wójt Gminy Kuryłówka, pan Roman Szałajko sekretarz Gminy Kuryłówka
Przemarsz pocztów sztandarowych, grup rekonstrukcyjnych oraz harcerzy na teren obiektów OSP w Kuryłówce.





Fot. Aleksandra Jabłonowska z ciotką Marią Marcinowską i Wioletta Gut-Siudak. Maria Marcinowska z d. Krupa jest siostrą Michała Krupy ps. 'Wierzba', siostrą Stefanii Pityńskiej z d. Krupa ps. 'Perełka', ciotką Andrzeja Pityńskiego znanego rzeźbiarza
Fot. od lewej: Damian Kowalewski, Andrzej Ślęzak, Zbigniew Markut, Jerzy Przysiężniak i Mariusz Kowalik
Powitanie przez Jerzego Przysiężniaka i przemówienia okolicznościowe, m. in. Pełnomocnik Ruchu Narodowego Podkarpacie Oskar Kochman.
Został odczytany Apel Pamięci przez pana Damiana Kowalskiego. 

Kombatanci i weterani walk o niepodległość Rzeczpospolitej, mieszkańcy Kuryłówki, żołnierze wojska polskiego, Rodacy - stajemy do apelu w rocznicę zwycięskiej bitwy pod Kuryłówką, aby przywołać pamięć walecznych żołnierzy NOW, którzy do końca walczyli o wolną Polskę
Przywołujemy bohaterów mieszkańców Kuryłówki i okolic, którzy doznali cierpień i krzywd ze strony sowieckiego okupanta. Wzywam żołnierzy AK i NOW, którzy stanęli do walki za Polskę wolną i suwerenną - stańcie do apelu (...)


Fot. od lewej: Władysław Baj, Wioletta Gut-Siudak, Teresa Prasownik dyrektorka szkoły z Ulanowa, ?.
Fot. Anna Ordyczyńska, Władysław Baj i Wioletta Gut-Siudak
Fot. Wioletta Gut-Siudak i Jerzy Przysiężniak - organizator Obchodów
Fot. od lewej: Mariusz Kowalik, ?, Zbigniew Markut - współorganizatorzy Obchodów
Na obchodach w Kuryłówce zameldował się Szwadron 3. Pułku Ułanów Śląskich z Biszczy. Na zdjęciu kapral rez. Piotr Kucharz i Anna Ordyczyńska
Fot. Tadeusz Puchalski, Anna Ordyczyńska i Mariusz Kowalik
Fot. Tadeusz Puchalski

Na gości czekała wojskowa grochówka, a po oficjalnych uroczystościach na terenie OSP w Kuryłówce delegacje udały się na Cmentarz w Kuryłówce i złożyły symboliczne wiązanki kwiatów na grobach poległych partyzantów.




Pani Maria Mirecka-Loryś na cmentarzu w Kuryłówce przy grobie 'Wołyniaka' i Janiny Oleszkiewicz-Przysiężniak 'Jaga' dzieliła się wspomnieniami sprzed 70 lat. 

Fot. Delegacje składające hołd poległym wysłuchały historii ofiar, okoliczności, w jakich zginęli w dniach 6, 8 i 9 maja 1945. Na zdjęciu z lewej krzyż z tabliczką - Stanisław Czapla i jego ojciec Jan Czapla zginęli śmiercią tragiczną, widoczny jest grób Juliana Makary. >> więcej o ofiarach Bitwy pod Kuryłówką

***
Jesteśmy zmęczeni ale szczęśliwi że mogliśmy być w Kuryłówce na tak pięknej uroczystości, choć mieliśmy do pokonania ponad 300 km ale warto było !!! Poznaliśmy takie wspaniałe osoby jak Pani Maria Mirecka-Loryś czy Pani Maria -siostra Michała Krupy ps "Wierzba".
Odwiedziliśmy groby "Jagi i Wołyniaka" oddając im hołd - powiedział Mariusz Warachim, dziękując Jerzemu Przysiężniakowi i Pani Magdalenie Chojnackiej za zaproszenie do Społecznego Komitetu Obchodów.
***
W skład zespołu Społecznego Komitetu Obchodów 70. rocznicy Bitwy pod Kuryłówką weszły osoby powiązane rodzinnie z żołnierzami podziemia niepodległościowego, historycy, działacze związani z konspiracją i Żołnierzami Wyklętymi w osobach:
 1. Jerzy Przysiężniak- Koordynator
 2. Zbigniew Markut
 3. Dionizy Garbacz
 4. Przemysław Dąbek
 5. Mirosław Majkowski
 6. Mariusz Warachim
 7. Mariusz Kowalik
 8. Stanisław Szymula
 9. Magdalena Chojnacka 
10.Tadeusz Puchalski
11.Jan Rzekęć
***


****


****

Linki powiązane z tematem:

Bitwa pod Kuryłówką 6-8 maja 1945

piątek, 8 maja 2015

8 maja - kartka z kalendarza

Pojechałam dzisiaj do Kuryłówki na cmentarz w poszukiwaniu grobów ofiar sprzed dokładnie siedemdziesięciu lat. 
Dzisiaj, 8 maja jest rocznica okropnej tragedii, jaka się przydarzyła mieszkańcom wsi. NKWD w odwecie za przegraną bitwę stoczoną 6 maja 1945 roku z oddziałami 'Wołyniaka', 'Radwana', 'Majki' spalili niemal całą wieś. 
Jak powiedział Pan dr hab. Krzysztof Kaczmarski z IPN O/ Rzeszów w podczas konferencji popularnonaukowej dwa dni temu: 
'Bitwa pod Kuryłówką stoczona 6 maja 1945 roku była jedną z największych bitew, jakie żołnierze polskiego podziemia antykomunistycznego stoczyli z Sowietami na ziemiach polskich. Była to bitwa zwycięska! 6 maja 45. - dwa dni przed kapitulacją III Rzeszy niemieckiej, dwa dni przed zakończeniem II wojny światowej w Europie. Ta data wymownie pokazuje, że dla Polaków i Polski koniec II wojny światowej i klęska Niemiec bynajmniej nie oznaczała przywrócenia suwerennego państwa polskiego utraconego we wrześniu 39. w wyniku najazdu najpierw 1 września przez Niemcy, a 17 września przez Sowietów'. Straty były ogromne.
Zginęło wówczas 9 mieszkańców Kuryłówki. 
Karol Kycia, Mikołaj Bielak, Jerzy Buczko, Julian Makara, Jan Czapla, Stanisław Czapla, Franciszek Góral, Michał Kostek, Jan Josse.
O wydarzenia z 6 -8 maja 1945 pisałam we wcześniejszym blogu. Tam umieściłam zdjęcia ich grobów.

***
Spotkałam na cmentarzu starszą panią, zaczepiłam ją pytając o grób Franciszka Górala, jednego z dziewięciu ofiar sprzed 70 lat. Nie pamiętała, gdzie jest pochowany, ale przy okazji opowiedziała mi swoją historię. Drżącym głosem i ze łzami w oczach.



Nazywa się Maria Borek z Kotulskich. Jej babcia Rogożyńska, była w Ameryce, tam wyszła za mąż, tam urodziła dwoje dzieci. Małżeństwo nie było udane, babcia umarła, a dziadek z dziećmi wrócił do Polski. Trafili do Brzyskiej Woli.
Jedna córka Anna Rogożyńska wyszła za mąż za Franciszka Kotulskiego z Brzyskiej Woli. To mama pani Marii Mieszkali w Kuryłówce na Polskim Końcu blisko rzeki Złota. 

29 czerwca 1944 roku pamiętna bitwa na Kahlówce w Kuryłówce, kiedy to Kałmuki / Mongoły próbowały zlikwidować oddziały partyzanckie. 
Pani Anna i Franciszek Kotulscy mieli troje dzieci: Marię ur. 18 VIII 1931, syna Władysława ur. 12 VIII 1926 i syna Stanisława ur. 18 V 1924.
Wtedy, jak Mongoły walczyły z partyzantami, pani Maria pasła krowy na pastwisku za Tarnawcem. Było dużo osób, które pasły tam krowy. Dwóch Mongołów na koniach wjechało na to pastwisko, dorwali jedną dziewczynę (Zdeb z Kuryłówki), kazali jej się rozbierać, ale kiedy zorientowali się, że ona jest wysoko w ciąży, zostawili ją w spokoju. Pani Maria miała wtedy 13 lat, Mongoły nie czepiali się ani jej, ani innych małych dzieci, które tam pasły krowy. Dali spokój też staremu dziadkowi.

Mongoły - jak opowiadała pani Maria robili w tym czasie łapankę, szukali ludzi na roboty do Niemiec. Mama pani Marii kazała swoim synom się schować, Mongoły przepytywali mamę gdzie ma synów. Ona skłamała, że są w kościele na mszy. Poszli z nią do kościoła, ale dzieci tam nie było. Zabrali mamę do Biłgoraja, a potem do więzienia na Zamek w Zamościu.
Była obława, zabili wtedy Gagosza. W międzyczasie jednego z synów 19-letniego Stanisława Kotulskiego zabrali do również do więzienia do Zamościa. Tam mama wśród grupy mężczyzn wyprowadzonych na spacer rozpoznała swojego syna. Była świadkiem, jak załadowali 50 mężczyzn na ciężarówkę i gdzieś ich wywieźli. Wśród nich był jej syn Staszek. 

Przed pamiętną bitwą partyzantów z NKWD 6 maja 1945 rodzina Kotulskich, jak wszyscy mieszkańcy Kuryłówki została ostrzeżona o planowanych walkach i zdążyła ukryć trochę swojego dobytku m. in zboże, mąkę, ubrania etc. 
8 maja, jak NKWD przyjechało do Kuryłówki pomścić przegraną bitwę, Kotulscy, mimo, że mieszkali na Polskim Końcu też doznali strat. Dom co prawda nie został spalony, ale wszystko co przed bitwą ukryli poza domem zostało spalone. Ktoś rzucił granatami w kryjówkę. To co było w domu uratowało się, ale nie mieli mąki, zboża, ziemniaków.

Pani Maria 9 X 1954 roku wyszła za mąż za Andrzeja Borka (ur. 30 XI 1932) s. Michała Borka i Anieli Ciołek. Brat męża Eugeniusz Borek ożenił się ze Stanisławą Ćwikła (bratanicą mojej babci). 


Obiecałam pani Marii odszukać informacji o zaginionym bracie Stanisławie Kotulskim, który najprawdopodobniej został wywieziony z Zamku w Zamościu i gdzieś rozstrzelany. 

Linki:


środa, 6 maja 2015

Obchody 70. rocznicy Bitwy pod Kuryłówką. Konferencja popularno-naukowa

6 maja 2015 w sali widowiskowej GOK w Kuryłówce odbyła się  konferencja popularno-naukowa w ramach obchodów 70. rocznicy Bitwy pod Kuryłówką. Obchody pod honorowym patronatem Marszałka Województwa Podkarpackiego zorganizował Instytut Pamięci Narodowej O/Rzeszów i Gminny Ośrodek Kultury w Kuryłówce.
Spośród zaproszonych gości pan Tadeusz Bazan wygłosił referat 'Pogranicze Rzeszowszczyzny i Lubelszczyzny w okresie II wojny światowej', uwzględniając osadnictwo ludności na naszym terenie, etniczny skład ludności. 

Pan dr hab. Krzysztof Kaczmarski z IPN O/ Rzeszów przedstawił 'Przebieg Bitwy pod Kuryłówką'. 
Bitwa pod Kuryłówką stoczona 6 maja 1945 roku była jedną z największych bitew, jakie żołnierze polskiego podziemia antykomunistycznego stoczyli z Sowietami na ziemiach polskich. Była to bitwa zwycięska! 6 maja 45. - dwa dni przed kapitulacją III Rzeszy niemieckiej, dwa dni przed zakończeniem II wojny światowej w Europie. Ta data wymownie pokazuje, że dla Polaków i Polski koniec II wojny światowej i klęska Niemiec bynajmniej nie oznaczała przywrócenia suwerennego państwa polskiego utraconego we wrześniu 39. w wyniku najazdu najpierw 1 września przez Niemcy, a 17 września przez Sowietów. Tak naprawdę zaczęła się nowa sowiecka okupacja.

Fot. dr hab. Krzysztof Kaczmarski IPN Oddział Rzeszów


Pan Tomasz Bereza z IPN O/ Rzeszów przedstawił informacje -  'Represje NKWD'.
(...) Kim byli sprawcy tej zbrodni? Dowodził nimi płk Starycyn. Stał na czele pułku NKWD powołanego 29 kwietnia 1945 roku przez Sierowa. Sowieci liczyli na to, że uda się władzę ludową zaprowadzić przy współpracy Polaków. Powołano nawet wojska wewnętrzne na wzór wojsk NKWD. Okazało się jednak, że żołnierze wojsk wewnętrznych polskich nie chcą walczyć przeciwko Polakom. Najpierw 23 kwietnia dezerteruje cały batalion w Lubaczowie, 3 maja dezerteruje polski batalion wojsk wewnętrznych w Biłgoraju. Sowieci przewidując rozwój sytuacji, tworzą kombinowane oddziały, bardzo mobilne, które mają walczyć z polskim podziemiem, które mają również ścigać polskich dezerterów z Armii Berlinga. Powołany 29 kwietnia 1945 zbiorczy pułk NKWD pod dowództwem płk. Starycyna był bezpośrednio odpowiedzialny za masakrę w Kuryłówce. W skład tego pułku wchodziły bataliony 11 pułku pogranicznego NKWD i 372 pułku strzelców NKWD. Stacjonowali w Biłgoraju. (...)



Zaproszonych gości przywitał wójt Gminy Kuryłówka Tadeusz Halesiak. Na spotkanie do Kuryłówki przybyli m. in. dr hab. Krzysztof Kaczmarski z IPN O/ Rzeszów, Tomasz Bereza z IPN O/ Rzeszów, Artur Brożyniak pracownik IPN w Rzeszowie, Wicemarszałek Województwa Podkarpackiego Wojciech Łuczak, Tadeusz Bazan, Dionizy Garbacz autor licznych książek m. in. 'Wołyniak legenda prawdziwa', 'Żołnierze Wołyniaka', Zbigniew Markut, pani dr Wioletta Gut-Siudak, pan dr Józef Lorenc były dyrektor Technikum Rachunkowości Rolnej w Wysokiej, prezes Wojewódzkiego Związku Kombatantów Rzeczpospolitej Polskiej i Byłych Więźniów Politycznych w Rzeszowie, lek. med. Władysław Wróblewski z Rzeszowa. Antoni Bereziewicz i Bogumił Pempuś przedstawiciele Towarzystwa Miłośników Ziemi Leżajskiej, Roman Federkiewicz z Muzeum Ziemi Leżajskiej. Kombatanci Armii Krajowej, NOW i inne ugrupowania bojowe, wicestarosta Powiatu Leżajskiego Zdzisław Leśko, wójt Gminy Potok Edward Hacia, wójt Gminy Biszczy Zbigniew Pyczko. Radni Gminy Kuryłówka wraz z przewodniczącym Stanisławem Kotulskim. Delegacja Związku Strzeleckiego Zespoły Szkół w Leżajsku. Sekretarz Gminy Kuryłówka Roman Szałajko oraz mieszkańcy Gminy Kuryłówka. 
Fot. Wicemerszałek Województwa Podkarpackiego Wojciech Łuczak




Fot. Tadeusz Bazan, Józef Lorenc, Anna Ordyczyńska, dr Wioletta Gut-Siudak, Władysław Baj
Fot. Tomasz Bereza z IPN O/ Rzeszów, dr Józef Lorenc, lek. med. Władysław Wróblewski z Rzeszowa







Fot. dr Wioletta Gut-Siudak i Tomasz Bereza

***
Obchody związane z 70. rocznicą Bitwy pod Kuryłówką rozpoczęły się 3 maja 2015, w dniu 6 maja odbyła się konferencja naukowa, mieliśmy okazję oglądnąć film 'Kwatera Ł - kwatera na Łączce'. 
Miejsce, w którym od połowy 1948 chowane były potajemnie ciała więźniów Więzienia mokotowskiego na tzw. "łączce" znajdowało się na Cmentarzu Cywilnym – Powązki, graniczącym wspólnym murem z dawnym Cmentarzem Wojskowym. Na miejscu tym urządzono kompostownię, potem śmietnik, a w 1964 roku włączono je do sąsiadującego Cmentarza Wojskowego nadając obu częściom – cywilnej i wojskowej nazwę: Cmentarz Komunalny – Powązki 

***

9 maja odbędzie się w Kuryłówce kolejna część obchodów związanych z tragicznymi wydarzeniami w ostatnich dniach wojny, jakie wydarzyły się w Kuryłówce. 

Program obchodów:
1.Uroczysta Msza Święta w kościele (filialnym) pw. Św. Mikołaja w Kuryłówce- godz. 11:00 -w intencji poległych i zmarłych żołnierzy oraz cywilnych ofiar mieszkańców Kuryłówki.
Koncelebrze przewodniczy ks. prałat ppłk Andrzej Surowiec – kapelan Wojska Polskiego.
2.Przemarsz pocztów sztandarowych, formacji wojskowych, grup rekonstrukcyjnych oraz harcerzy na teren obiektów OSP w Kuryłówce.
3.Powitanie i przemówienia okolicznościowe
4. Apel poległych z udziałem kompanii honorowej i pocztu sztandarowego 3 Batalionu Inżynieryjnego w Nisku.
5. Złożenie wieńców na grobach poległych partyzantów-Cmentarz w Tarnawcu (Delegacje)
6. Zakończenie
7. Poczęstunek – wojskowa zupa grochowa i herbata
Przedsięwzięcie zostało objęte oficjalnym patronatem ze strony Parlamentarnego Zespołu Tradycji i Pamięci Żołnierzy Wyklętych.
przy Sejmie Rzeczpospolitej Polski.

8 maja - kartka z kalendarza
71. rocznica Bitwy pod Kuryłówką 
72. Rocznica Bitwy pod Kuryłówką. Obchody 7.05.2017
73. rocznica Bitwy pod Kuryłówką. Uroczystości 6 maja 2018
Ludzie bezdomni. 8 maja 1945. Kuryłówka (2019)

wtorek, 28 kwietnia 2015

Rodzina Mastyło z Kuryłówki

Zainteresowałam się rodziną Mastyłów z Kuryłówki. Początkowo skojarzyłam z panią Bajową, sąsiadką mojej babci w Kuryłówce Anną Baj z d. Mastyło, która mieszkała razem ze swoją córką Marią Nowak. Anna Baj z Mastyłów była babcią moich kolegów z podwórka i prawdopodobnie żyła 101 lat. 
Jako dziecko biegałam codziennie do Nowaków, bawiłam się z wnukami babci Bajowej - Frankiem, Józkiem, Staszkiem i młodszą ode mnie Władką Nowak.


I tak, wertując księgi parafialne, szukając informacji w Internecie dotarłam do Konrada Mastyło, wybitnego pianisty, organisty, kompozytora i akompaniatora w Piwnicy Pod Baranami w Krakowie. Konrad Mastyło urzekł mnie szczególnie za muzykę, którą nagrał do mojego ulubionego filmu 'Podwójne życie Weroniki' Kieślowskiego.
W biografii Konrada nie znalazłam za wiele informacji o pochodzeniu przodków. Wspomina jedynie dziadka Franciszka, który był organistą w Biszczy. 
Franciszek Mastyło s. Stefana i Marii Sycz ur. się 29 maja 1901 roku w Kuryłówce 325. Trzy lata wcześniej urodzili się bracia bliźniacy - Józef i Walenty.
Franciszek miał 28 lat, gdy poślubił 5 lat młodszą od siebie Marię Elżbietę Andres z Tarnawca. 


Rodzina Andresów jest mi bliska, z racji mojej praprababki Marii Feldman z Andresów, żony mojego prapradziadka Adama Feldmana. Z kolei brat Adama Antoni Feldman miał żonę Franciszkę Kruk, wdowę po Wawrzyńcu Szyczu. Franciszka Kruk i Wawrzyniec Szycz to dziadkowie Franciszka Mastyło.
Ale to nie koniec koligacji. 
Siostra Franciszka Mastyło, Anna poślubiła Antoniego Baja, którego pradziadek Jakub Więcsław i Anna Kusz byli jednocześnie moimi 4xpradziadkami po kądzieli.
Będę musiała uzupełnić mój wywód przodków linii macierzystej pokolenie VIII.
Stefan Mastyło (wyrobnik kowala) s. Eliasza i Ewy Ciupa pochodził z Piskorowic, miał też żonę Łucję Socha c. Katarzyny z Brzyskiej Woli. Ślub odbył się 16 lutego 1886 w Kuryłówce. (Księga Zaślubionych T II poz. 272).


Stefan ponownie ożenił się 8 lutego 1887 (lat 28) z 27 letnią wdową po Piotrze Gwoździu - Marianną Sycz c. Wawrzyńca i Franciszki Kruk. 



 ***

 tree

***
Konrad Mastyło jest absolwentem LO im. KEN w Stalowej Woli. Ukończył Szkołę Muzyczną im. J. Paderewskiego. Absolwent Szkoły Muzycznej w Krakowie.
Na stałe współpracuje z Jackiem Wójcickim, Anną Szałapak, Beatą Rybotycką, Elżbietą Towarnicką. Współpracował z Markiem Grechuta, będąc członkiem zespołu ANAWA. Nagrał muzykę do znanych filmów: Kieślowskiego - Dekalog, Podwójne życie Weroniki, Trzy kolory, oraz Europa Europa - Agnieszki Holland. Jest wykonawcą muzyki do filmów: Pornografia reż. Jan Jakub Kolski, Czas Honoru - reż. Michał Kwieciński i in., współpracuje z Zygmuntem Koniecznym, Janem Kanty Pawluśkiewiczem, Zbigniewem Preisnerem.
Wykładowca w PWST im. Ludwika Solskiego, nauczyciel w Staromiejskim Centrum Kultury Młodzieży w Krakowie.


zobacz więcej:
Konrad Mastyło

niedziela, 19 kwietnia 2015

Antoni Stankiewicz. Cisna - w obronie Betlejemki

W centrum bieszczadzkiej miejscowości Cisna znajduje się Pomnik z kontrowersyjną dedykacją "Poległym w walce o utrwalanie władzy ludowej". 
Pomnik w Cisnej upamiętniający walki z oddziałami UPA
Ten drażniący wielu turystów napis zaświadcza o ogromnej tragedii ludzi, którym przyszło żyć w Bieszczadach po zakończeniu II wojny światowej. Dla tych ludzi, także dla mojego ojca wojna wcale nie skończyła się w 1945 roku. 

Przytoczę wspomnienia mojego taty Antoniego Stankiewicza, który po czterech latach ciężkiej, przymusowej pracy w III Rzeszy postanowił wrócić do Ojczyzny. Miał wówczas nadzieję, że wreszcie wróci do wolnej Ojczyzny. Był młodym chłopakiem, miał 21 lat. Nie przypuszczał, że zastanie piekło, jakie próbowali tam zgotować ludziom bandy UPA, którym zamarzyło się utworzyć Wolną Ukrainę.
Mój tato napisał w swoich wspomnieniach:

Koniec wojny. Powrót do Ojczyzny 

Wojna się skończyła. Co robić dalej? Co z moją Rodziną? Czy ocalała? 
Czy zdążę jeszcze kogoś żywego z Rodziny spotkać?

Po jakimś czasie Amerykanie zaproponowali chętnym do powrotu Polakom pomoc. Podstawili na stacji kolejowej wagony, kto był chętny mógł wyjechać. W ostatnie chwili zgłosiłem się do mego pracodawcy, któremu oświadczyłem, że wracam do Polski. Nie zatrzymywał mnie. Dał mi na drogę żywność, alkohol itp.

Nie miałem zamiaru wracać do Polski, bowiem nie było żadnych wiadomości z domu - z Polski od 2 lat. Ciągle rozmyślałem, co z moją rodziną, jak się mają bracia, jakie zniszczenia na terenie Bieszczad zostały dokonane przez wojnę. Walki tam trwały około 6 tygodni.

Lokalna prasa niemiecka podawała skąpe informacje o tym, jak armia radziecka posuwa się na Zachód, wyzwalając po kolei polskie miasta i tereny.

Byłem przekonany, że państwo polskie szybko odbuduje się ze zniszczeń wojennych, sytuacja szybko się ustabilizuje.

Istotnie niebawem taka odbudowa następowała. Warszawa zniszczona prawie w 75%. Także Wrocław, Rzeszów.
Kiedy w sierpniu 1945 roku wysiadłem na stacji Czechowice-Dziedzice, zgłosiłem się do władz repatriacyjnych, gdzie spisano moje dane osobowe i wydano mi bilet na dalszy przejazd do Żubraczego. Załatwianie formalności trochę się przedłużało, wobec tego zdecydowałem się przenocować przed powrotem do domu w Dziedzicach. Tej nocy, pamiętam, wielki ruch, bieganinę osób, strzały. Od miejscowej ludności dowiedziałem się o sytuacji panującej w kraju.
W kraju istnieją oddziały partyzantów, którzy nie zgadzają się z obecną rzeczywistością i walczą w ruchu niepodległościowym. Istnieją również grupy rabunkowe, które rabują co się nadarzy.

Po załatwieniu wszelkich formalności w biurze repatriacyjnym, ruszyłem do Żubraczego.

Zastałem rodziców stosunkowo jeszcze młodych i na chodzie. Zaskoczeniem dla mnie był fakt, kiedy zobaczyłem dzieciaka, 3-letniego chłopaka, którego tato przedstawił mi, jako mojego najmłodszego brata. Janek urodził się w 29 czerwca 1943 roku w Żubraczem. To mój drugi brat, który urodził się w naszej bieszczadzkiej gajówce. W Żubraczem urodził się również Franek, tyle, że jeszcze w 1929 roku.

Serdecznie przywitałem się ze wszystkimi, po ponad czteroletniej przymusowej nieobecności. Po wymianie niektórych rutynowych pytań, dotyczących spraw bytowych, można powiedzieć, że rodzinka miała się nie najlepiej. W domu bieda. Moi dwaj bracia w czasie przesuwania się frontu ze wschodu na zachód zostali ciężko ranni. Wojsko niemieckie przeprowadzało się czołgami. Dowództwo radzieckie stało obok mostku, niedaleko naszej gajówki, ustalali plan działania. Obok kręciły się dzieci. Pocisk wpadł prosto w grupę żołnierzy. Wszyscy zginęli. Brat Władek został ciężko ranny, ale w szoku wstał i próbował iść. Młodszy brat Franek w szoku, zdziwiony spytał: „Tobie nic nie jest?, bo mnie nogę urwało”. Kikut wisiał na strzępie skóry. Franek został przetransportowany do szpitala w Sanoku i tam amputowano mu nogę. Władek ciężko ranny przez 2 lata przebywał w szpitalach wojskowych kolejno w Stanisławowie, Kijowie i Charkowie. Opieka w szpitalach wojskowych była dostatecznie dobra, ale kiedy przenieśli go do szpitala powszechnego i tam nastąpił kryzys z jego zdrowiem, bo brakowało dla niego krwi, był wycieńczony, więc bezradny lekarz kazał go odstawić do kostnicy. Po 3 dniach leżenia w tej kostnicy, został zauważony przez sanitariuszkę, która odkryła, że Władek jeszcze oddycha i żyje. Zawiadomiła lekarza, jednak ten uważał, że nie ma dla niego krwi, że krew jest bardziej potrzebna na froncie. Sanitariuszka oddała swoją krew dla Władka. Uratowała mu życie. Dożył 64 lat, zmarł w 1991 roku. Obydwaj w 1947 roku wyjechali z rodzicami do Nysy. 
Ja zostałem w Cisnej, ponieważ już od sierpnia 1945 r zostałem funkcjonariuszem MO. W pracy przeważająca część kolegów to koledzy z ławy szkolnej bądź znajomi jeszcze sprzed 1939 roku. Mimo niepewnych czasów, niebezpiecznej sytuacji ze względu na grasujące oddziały UPA, chciałem pozostać w Bieszczadach. Dostałem pracę w towarzystwie starych, sprawdzonych przyjaciół, w terenie znanym mi od dzieciństwa. Tutaj w Cisnej chodziłem do szkoły, tutaj chodziłem do kościoła, gdzie przystąpiłem do I Komunii Św. i do bierzmowania, tutaj grałem z chłopakami w piłkę, tutaj znałem każdy kamień. To wszystko dawało mi gwarancję, że jakoś to będzie. 
Dość tułaczki w moim młodym życiu. 
Kulików, Żubracze, Cisna, Koszyce, Węgry (Budapeszt, Nyíregyháza, Esztergom, Zahoń), Bawaria (Nefling, Neunburg). 

Pora na stabilizację. Koledzy podtrzymywali mnie na duchu, opowiadali o przeżytych walkach z banderowcami. Taki stan „niby stabilny” na tym terenie nie trwał długo. 

Sytuacja polityczna Bieszczad była pod stałym napięciem nerwowym i cenzurowanym przez UPA. Zamarzyli sobie banderowcy zbudowania samostijnej Ukrainy. Zorientowałem się co oni wyrabiają na tych terenach, o ich poczynaniach represyjnych w stosunku do polskiej ludności. W samym powiecie leskim było już szereg posterunków milicji atakowanych przez banderowców. Kolejnym do rozwalenia był posterunek w Cisnej.
Interesującą sprawą dla mnie okazał się fakt podstawienia funkcji 40 ? karabinu maszynowego, który był zaminowany przez UPA. Karabin ten przywieziono na posterunek MO w Cisnej, przy którym zaczęli majsterkować funkcjonariusze milicji, w wyniku czego nastąpiła kolosalna eksplozja. Zginęło wówczas 6 funkcjonariuszy, dom uległ eksplozji. 

Cisna
Uznałem za słuszne podjąć pracę w organach MO. Po kilkudniowym pobycie z rodzicami, 27 VIII 1945 roku podjąłem pracę w Cisnej, jako funkcjonariusz.

Muszę stwierdzić, że ta praca nie była pracą dla funkcjonariusza porządku publicznego. Przez okres pobytu w Cisnej, tj. przez 2 lata nie pełniłem takiej funkcji. Należałoby powiedzieć, że obsada posterunku nie była przygotowana do pełnienia tych zadań jakie miały być wykonywane przez funkcjonariuszy MO. W tym okresie, po wyzwoleniu, kiedy UPA dominowała na bieszczadzkich terenach, funkcjonariusze pełnili funkcje żołnierzy, który mieli za zadanie patrolować podległe im tereny, prowadzić wywiady o banderowcach, gdzie się znajdują, o ich ilości, uzbrojeniu, kto im pomaga. Tego rodzaju zadania wypełniali milicjanci na okrągło, przez cały rok. Należy nadmienić, że służba MO była służbą skoszarowaną, gdzie obowiązywała dyspozycyjność przez 24 godziny na dobę. Zasadniczym celem walki z oddziałami UPA była obrona ludności polskiej i jej mienia, a nie walka o utrwalanie władzy ludowej, jak to twierdzili niektórzy np. p. Taylor. 

Pracując w Cisnej, jako funkcjonariusz MO brałem dwukrotnie udział w walkach w obronie posterunku. Raz w grudniu 45 –tego, a po raz drugi w połowie stycznia 1946 roku.

1-szy był 2 tygodnie przed Świętami Bożego Narodzenia w 1945 r, a drugi 2 tygodnie po Nowym Roku 1946.

Refleksje po ponad 60. latach

Po przeczytaniu książki Stanisława Myślińskiego pt „Strzały pod Cisną” oraz innych opracowań (np. Jackowski) zdecydowałem się opisać wydarzenia z czasów walk z UPA w Bieszczadach z mojego punktu widzenia. Mam wiele zastrzeżeń co do wiarygodności faktów opisywanych przez autora. Moje wspomnienia zacznę od 15 grudnia 1945 roku tj od pierwszego napadu na posterunek milicji w Cisnej przez oddziały UPA dowodzone przez Hrynia i Burłaka.

W I napadzie dokonanym przez UPA rano o godz. 5:00 banderowcy chcieli wykorzystać osłabioną czujność funkcjonariuszy MO i zdobyć posterunek bez walki, z zaskoczenia.

Feralnego dnia miałem służbę wartowniczą przed budynkiem posterunku. Dzisiaj się przyznaję, że tego dnia, samowolnie opuściłem stanowisko, uznając, że banderowcy nas nie zaatakują. W budynku posterunku czytałem spokojnie prasę.

Tego ranka pan Edward Mortygier, komendant posterunku, który mieszkał w pobliżu tartaku miał zaplanowany wyjazd do Czechosłowacji. Wychodząc na dwór zauważył kilkadziesiąt podejrzanych, uzbrojonych osób wskakujących do dołów po spalonym tartaku (jeszcze z okresu I Wojny Światowej). Domyślił się, że to mogą być banderowcy.

Przybiegł na posterunek, po czym zdenerwowany zrugał mnie, że opuściłem stanowisko wartownicze:

- ty tu siedzisz, a banderowcy otoczyli posterunek!

Wybiegłem z posterunku na zewnątrz budynku, ale nic podejrzanego nie zauważyłem.

Komendant w tym czasie zarządził pobudkę załogi, wszyscy natychmiast zjawili się na swoich stanowiskach w bunkrze. By postawić funkcjonariuszy w stan bojowy, użył czerwonej rakiety do celów alarmowych.

Otworzyliśmy ogień z broni maszynowej w kierunku dołów. Wymiana ognia nastąpiła również ze strony banderowców, usadowionych w dole po spalonym tartaku w odległości ok. 300 metrów. Atak z tych tartacznych dołów na posterunek trwał ok. 45 minut. W czasie walki dolatywały do nas okrzyki „Polaki piddajłysia- Lachi poddajcie się”. Wzywali nas do poddania się, bo nie mamy szans na zwycięstwo, straszyli, że jeśli się nie poddamy czeka nas śmierć.

W czasie tej walki zginął 1 funkcjonariusz – Michał Iwanicki. Miał w tym dniu wyjechać razem z komendantem Mortygierem do Czechosłowacji. Nocował w domu, kiedy usłyszał strzały, wybiegł z domu, aby udać się na posterunek. Nie zdążył.

Po tej krótkiej, 45 minutowej wymianie ognia, banderowcy wycofali się, zdając sobie chyba sprawę, że nie mają szans na zdobycie posterunku. W sile ok. 50 ludzi udali się w kierunku wsi Dołżyca.

Zapada decyzja o ulokowaniu broni w bunkrze na stanowiskach bojowych, aby w razie ponownego ataku być przygotowanym na szybkie oddanie ognia.

Likwidacja posterunku MO w Cisnej, dla Oddziału Hrynia i Burłaka była priorytetem i dlatego zaatakowali go w tak mocnej obsadzie.

Byli pewni, że go zdobędą, o czym świadczył masowy i liczny tabor konny, przygotowany do wywózki łupu. UPA z pewnością liczyło na zdobycie uzbrojenia, amunicji, a przede wszystkim na likwidację uczestników tego posterunku.

Mieli dokładne rozeznanie o posterunku w Cisnej. Liczyli jednak na osłabioną czujność załogi, zwłaszcza nad ranem, po nie przespanej nocy.

Następny napad oddziałów UPA na posterunek milicji w Cisnej miał miejsce w pierwszej dekadzie stycznia 1946 roku. Walki trwały od godziny 21:45 do 6:00 rano. Wg szacunku w napadzie brało udział około 300 banderowców pod dowództwem Hrynia i Burłaka. Napad ten miał nieporównywalnie większą moc w działaniu bojowym niż pierwszy sprzed miesiąca. Mieli większe zamiary i nadzieję na zwycięstwo. Posterunek stanowił poważną przeszkodę strategiczną dla banderowców. Utrudniał im swobodne przemieszczanie się taborem konnym lub samochodowym po terenie, zwłaszcza do Czechosłowacji, Węgier czy Austrii. Stawka była duża, dlatego banda Hrynia i Burłaka użyła największego „działa” przeciwko nam, będąc pewna zwycięstwa.

Umocnienia obronne usytuowane kilka metrów od posterunku pomogły nam utrzymać pozycje bojowe na wzgórzu Betlejemska.

W II napadzie, podobnie jak w pierwszym miałem również służbę wartowniczą w bunkrze. Podejrzanie wyglądała mi grupka ludzi biegająca dość nerwowo wokół zabudowań koło świetlicy, głośne rozmowy, jakieś kłótnie, wzbudziły moją czujność. Podejrzewając, że są to banderowcy, podszedłem do okienka w bunkrze, wymierzyłem w nich całą serię z karabinu rosyjskiego diktierowa, zużywając prawie cały dysk naboi.

Nastąpiła wymiana ognia. Było to sygnałem dla pozostałych funkcjonariuszy, którzy momentalnie zajęli odpowiednie stanowiska bojowe. Niewątpliwie byli już w łóżkach, bądź szykowali się do nocnego wypoczynku, ale natychmiast zjawili się w bunkrze na wyznaczonych stanowiskach przystępując do działań obronnych. Od tej pory kanonada trwała cała noc przez 10 godzin.

Banderowcy skierowali ogień przede wszystkim na budynek posterunku, który był drewniany, chcieli go spalić pociskami zapalającymi. Gdyby udało im się tego dokonać, byłaby to dla nas tragedią, bowiem budynek stał 8 do 10 m od bunkra. Z konieczności musielibyśmy opuścić bunkier - na otwarte pole przylegające wokół bunkra. Wpadlibyśmy w objęcia banderowców, zlikwidowaliby nas bez trudu. Musieliśmy rozważać różne warianty obrony, na pewno czekali na taką ewentualność, że zechcemy uciec z pomieszczeń bunkra i wpadniemy im w ręce bez walki. Już miesiąc wcześniej podczas I napadu straszyli, że nas wszystkich wyrżną jak zdobędą posterunek.

Tej krytycznej nocy, nie spodziewając się tak licznego wroga, nie mieliśmy wystarczającej ilości amunicji. Już po północy zaczęło brakować amunicji. Być może z braku dowodzenia ogniem kogoś doświadczonego, nastąpiło szybsze zużycie amunicji. Tragedia.

Kiedy jej zabrakło, w czasie akcji bojowej, pod gradem kul, kilkakrotnie wybiegałem z bunkra do składu amunicji i dostarczyłem na stanowiska bojowe 6000 szt. amunicji –mauzer i amunicję rosyjską do broni. Dostęp był bardzo utrudniony, z uwagi na ciągły ogień ze strony UPA. Nie myślałem wówczas o niebezpieczeństwie, o zagrożeniu mojego życia, ale o jak najszybszym dostarczeniu amunicji na pozycje strzeleckie. Cel był najważniejszy: Obrona posterunku, będącego jedyną ostoją najdalej wysuniętą w płd-wsch. części Polski. Żadnej pomocy ze strony wojska nie mieliśmy, bo takiej jednostki wojskowej nie było w Cisnej, lecz w oddalonym o 80 km Przemyślu.

Nie od rzeczy będzie wspomnieć o psie wilczurze, który towarzyszył nam jako współtowarzysz broni. Otóż, kiedy zdecydowałem się opuścić bunkier, by polecieć po amunicję, w jednym z pomieszczeń posterunku zastałem naszego wiernego przyjaciela. Leżał ciężko ranny, przestraszonym, błagalnym wzrokiem prosił o pomoc. Nikt z załogi nie pomyślał wcześnie o nim. Także i teraz nie było czasu i warunków na opatrzenie jego ran. Nawałnica ognia potężna, nasi czekali na amunicję. A pies, który pełnił służbę z każdym kolejnym wartownikiem, czujnie pilnował nas na posterunku teraz oczekuje pomocy. Nie raz ratował nam życie, bo przecież różnie bywało, nie raz się przysnęło na warcie, a ten był zawsze czujny. Co robić? Jaki był koniec żywota tego psa, nie wiem, ale, kiedy myślę o tamtych wydarzeniach z szacunkiem wspominam naszego wilczura.

Około godziny trzeciej nad ranem ogień banderowców jak gdyby ucichł, od czasu do czasu następowały jedynie pojedyncze strzały. W pewnym momencie zauważono, że w odległości około 10-15 metrów od bunkra, widać przesuwających się 2 zamaskowanych banderowców. W białych prześcieradłach na tle śniegu trudno byłoby ich zauważyć, ale kiedy znaleźli się na tle ciemnego wozu niemieckiego, zostali zauważeni przez K. Duciaka i Gustka Marszałka. Marszałek bez wahania rzucił w nich węgierskim granatem- na pewno zostali rozszarpani. Po ustaniu walki ciał ich nie znaleziono. To świadczy, że byli wypuszczeni na linach i zostali ściągnięci z powrotem na swoje pozycje. Kolegę Marszałka, który usunął z boju walki 2 banderowców, uznaję i oceniam bardzo wysoko. Zamiarem było na pewno obrzucenie nas granatami i to mogli wykonać z tego miejsca gdzie się znajdowali.

W czasie walk kilkakrotnie był używany moździerz. Ostrzeliwano podejrzane miejsca postoju banderowców, a wiadomo, że mieli odpowiednią ilość konnych podwodów, bo kiedy zdobyliby posterunek musieliby zabrać zdobyczne rzeczy i broń.

W tej walce obsługiwałem moździerz, nie znając podstawowej zasady, że przy odpalaniu pocisków należało otwierać usta. Ja tego nie robiłem i na skutek wybuchów pocisków zostałem tak ogłuszony, że przez okres 3-ch dni zupełnie nie słyszałem, widziałem tylko towarzyszy, jak ruszali ustami. Nie udałem się nawet do lekarza, bo go w Cisnej nie było.

W obronie, pamiętam narzekania funkcjonariusza Józefa Wierzbickiego, że bolą go ręce od ładowania dysków do RKM „dikterowa” i taśmy do RKM mauzer.

Nad ranem banderowcy podpalili świetlicę, a płomień oświetlił nam przedpole. Ogień bojowy osłabł, kończyło się natarcie wroga, który idąc w kierunku wsi Dołżyca śpiewali

- wojenko, wojenko, cóżeś ty za pani


Po 10 godzinach walki, posterunek został utrzymany, bez żadnych strat osobowych. Byliśmy odcięci od telefonu i nie mogliśmy prosić o pomoc. Zostawieni sami sobie i giń duszo z ciałem. Należy nadmienić, że był to jeden z posterunków MO w powiecie leskim, który nie ugiął się pod naporem UPA.

Na drugi dzień tj. 13 stycznia 1946 roku decyzją zastępcy komendanta posterunku p. Bolesława Faliszewskiego wycofaliśmy się furmankami do Baligrodu. Tam przebywaliśmy przez okres około 2 tygodni.

Przedsięwzięcie wyzwolenia Cisnej z pomocą wojska i milicji było trudne do zrealizowania. Bieszczady to teren górzysty, zalesiony, a z wierzchołków gór łatwy do obserwacji. Banderowcy mogli śledzić każdy ruch na szosie, którą przemieszczało się wojsko.

Dowódca tej jednostki nie chcąc narażać ludzi, po krótkiej wymianie ognia wydał rozkaz o przerwaniu akcji i nastąpił powrót do Baligrodu.

Po kilku dniach przyjechał do Baligrodu płk Wieliczko - dowódca 9. Dywizji Piechoty. Wezwał mnie celem ustalenia operacji wojskowej w odsieczy Cisnej. Zaproponowałem natarcie WP z trzech różnych stron: Wetlina-Cisna, Nowy Łupków-Cisna, oraz lasami przez górę Wołosań-Cisna. To zadanie powierzone mi wykonałem, tak, że nad ranem Wojsko Polskie było na skraju lasu w Cisnej, gotowe do ataku na pozycje banderowców. Niestety, żadnej walki nie było, banderowcy opuścili Cisnę i odeszli w nieznanym kierunku.

Ocenę powyższych wydarzeń przedstawił Stanisław Myśliński, który pisze na str. 122:

„Po minięciu Jabłonek naprzeciw Kalnicy zostali ostrzelani przez grupę konną z sotni Stacha. Bluznęli więc w odpowiedzi krótkimi seriami z kilku erkaemów. Przerażone konie rzuciły się w głęboki śnieg, grzęznąc po brzuchy. Bandyci klęli kopiąc buciorami zmęczone zwierzęta. Pościg załamał się upowcy strzelali jednak, dopóki sanie nie zginęły im z oczu”.

Ten fragment opisu, jakoby banderowcy nas zaatakowali bronią maszynową nie odpowiada prawdzie. Przejazd nasz z Cisnej do Baligrodu odbył się bez przeszkód, żadnej walki nie było.

Przedstawiony na stronie 132 opis sytuacji na wzgórzu Betlejemka nie istniał. Funkcjonariusze nigdzie się nie wycofali, walka trwała do 6:00 rano, a my na drugi dzień na podwody ładowaliśmy rzeczy i broń szykując się do Baligrodu.

Jaka była sytuacja po opuszczeniu przez nas posterunku, nie wiem. Gdyby mnie ktoś zapytał po ponad 60.latach, która decyzja byłaby słuszna- opuścić Cisnę i udać się do Baligrodu, czy pozostać w Cisnej? Na tamtą sytuację odpowiem dzisiaj, że nie wiem. Każda sytuacja była bardzo groźna.

Podobnych akcji było w mojej ponad 2 letniej służbie kilka. Współpraca w wojskiem, obligowała funkcjonariuszy MO do wykonywania zadań wojskowych i podporządkowaniu się rozkazom dowódców WP.

18 lutego 1947 roku odznaczono mnie Krzyżem Walecznych. W uzasadnieniu podano: „Podczas napadu na Posterunek MO Cisna przez bandę UPA w sile 300 ludzi, załoga Posterunku licząca 20 ludzi broniła się w ciągu 10 godzin zmuszając bandę do wycofania się. Jako erkaemista okazał się jednym z najdzielniejszych z załogi. Zdyscyplinowany.”


Fot. Antoni Stankiewicz pod Pomnikiem w Cisnej upamiętniającym walki z oddziałami UPA

Latem 1947 roku zostałem wezwany do Rzeszowa na sześciomiesięczne przeszkolenie funkcjonariuszy MO w zakresie służby prewencyjnej. Kurs ukończyłem z wynikiem dobrym. Będąc na szkoleniu zostałem włączony do oddziału operacyjnego Komendy Wojewódzkiej MO w Rzeszowie. Celem miała być walka z oddziałami UPA na terenie przemyskiego. Operacja ta miała na celu likwidację bandy „Oracza”. W skład naszej grupy operacyjnej wchodziło około 30 ludzi, w tym żołnierze KBW pod dowództwem porucznika Ankensztajna. Ponadto głównymi osobistościami było 2 członków z bandy „Oracza”, którzy mieli ułatwić nawiązanie kontaktu z bandą. Był to major Wyszyński i członek żandarmerii (nazwiska nie pamiętam). Domyślam się, że byli to dezerterzy, którzy uciekli z bandy i zgłosili się do KWMO lub UB w Rzeszowie i wyrazili zgodę na udział w likwidacji bandy „Oracza”. Nie powiodło się nawiązanie kontaktu z bandą, a p. mjr Wyszyński miał wielką nadzieję w sprawie. Pewnego dnia mjr Wyszyński przedstawił plan takiego przedsięwzięcia w następujący sposób: 

Zgłaszając się do bandy Oracza Wyszyński miał wytłumaczyć swoją długą nieobecność swoim pobytem w NRF, w Monachium u Bandery, gdzie rzekomo omawiali plan dalszego działania politycznego i operacyjnego w Bieszczadach. Licząc na pozytywne przyjęcie go w bandzie i pozyskanie zaufania miał zaproponować Oraczowi spotkanie na polanie na osobności celem przekazania mu bardzo ważnych, poufnych wiadomości. W momencie oddalenia się Oracza i Wyszyńskiego od grupy strilców, Wyszyński miał obezwładnić Oracza. W tym samym momencie nasz oddział miał się rozprawić z obstawą Oracza. Mieliśmy do dyspozycji broń maszynową. 

Plan zaakceptowano przez naszych. Nie wiem, jak długo nie było Wyszyńskiego w oddziale Oracza, należy jednak przypuszczać, że Wyszyńskiego nie było długo w bandzie, bo Oracz nie podjął ryzyka spotkania się z nim. Po 3 lub 4 dniach pobytu w lasach przemyskich, dowództwo zadecydowało się udać do jednostki wojskowej, by omówić kolejny plan działania. My zaś, mieliśmy pozostać na miejscu i mieliśmy nakazane, że bez względu na sytuację, nie wolno nam było podejmować żadnej akcji w stosunku do UPA.

Obozowaliśmy w lesie. Kiedy podczas przygotowywania posiłku, rozpaliliśmy ognisko niespodziewanie środkiem naszego obozowiska przeszło dwóch banderowców. Bez słowa oddalili się od nas, a następnie przystanęli na pobliskim wzgórzu. Członek żandarmerii UPA, będący w naszym oddziale podjął się rozmowy z tymi dwoma banderowcami. Naśladując głos sowy, dał sygnał „hu-hu”, utożsamiając się z ludźmi Oracza. Tamci odpowiedzieli również podobnymi pohukiwaniami. Doszło między nimi do rozmowy. Żandarm przekazał banderowcom, że mjr Wyszyński ma bardzo ważne informacje do przekazania Oraczowi, i że za chwilę tu się zjawi. Po długiej, głośnej i wulgarnej kłótni między nimi, gdzie banderowcy zarzucali im zdradę narodu ukraińskiego, doszli do ugody. Wyszyński miał się pojawić w ciągu 15 minut. Nie zgłosił się, a banderowcy odeszli. Wyszyński posiadał pistolet TT a drugi żandarm pistolet PPSz, w każdej chwili mogli użyć swojej broni, ale akcji zaniechano. Cały oddział wrócił do Rzeszowa, kończąc sprawę bez powodzenia. 

Wstępując w szeregi MO w sierpniu 1945 r znałem sytuację jaka panowała w Bieszczadach, a przede wszystkim, że UPA po raz pierwszy zaatakowała posterunek w Cisnej 24 lipca 45r. Zginęło wówczas sześciu funkcjonariuszy MO. Następne dwa napady w grudniu i styczniu przeżyłem osobiście, biorąc udział w obronie posterunku MO 2w Cisnej. 

Z tytułu toczonych walk przez 2,5 roku z oddziałami UPA, o których piszę we wspomnieniach, złożyłem odpowiednie dokumenty i zostałem przyjęty w poczet kombatantów. Na mocy ustawy z dn. 26 V 1982 r Dz. U. Nr 16 poz. 122 z wyszczególnieniem okresu działalności do listopada 1947 r, jak to określono za utrwalanie władzy ludowej, zamiast napisać za walki z UPA. W wyniku wszczętego postępowania weryfikacyjnego przez Urząd ds. Kombatantów i Osób Represjonowanych zobowiązano mnie pismem z 18 IV 2000r do nadesłania w terminie 14 dni wszelkich wiarygodnych dokumentów mogących przyczynić się do ustalenia charakteru pracy lub służby, co też uczyniłem. Mimo przedłożenia stosownych dokumentów z walk UPA na przestrzeni 2,5 roku, otrzymałem decyzję o pozbawieniu mnie uprawnień kombatanckich z tytułu uczestnika walk o ustanowienie i utrwalanie władzy ludowej, z uzasadnieniem, że kierownik urzędu nie jest zobowiązany do wyjaśnień czy istnieją przesłanki do przyznania uprawnień kombatanckich z tytułu działalności określonej w art. 1 ust. 2, art. 2 i 4 cyt. Ustawy. 

W kolejnej decyzji z dn. 3 XI 2000r kierownik Urzędu ds. Kombatantów i Osób Represjonowanych napisał, że w rozumieniu art. 1 ust.2 pkt 6 uprawnienia z tytułu udziału jednostek wojskowych oraz służb zmilitaryzowanych w walkach nie przysługują funkcjonariuszom milicji, gdyż MO nie była zmilitaryzowaną służbą państwową. W sprawie pozbawienia mnie uprawnień kombatanckich skierowałem skargę do Naczelnego Sądu Administracyjnego w Rzeszowie. Kierownik Urzędu ds. Kombatantów i Osób Represjonowanych decyzją z 8 V 2003 roku przywrócił mi uprawnienia kombatanckie z tytułu walk zbrojnych z oddziałami UPA. 

Ustawa z dn. 24 I 1991 r o kombatantach oraz niektórych osobach będących ofiarami represji wojennych z okresu powojennego była po dzień dzisiejszy przerabiana chyba ze 24 razy i zawsze uszczuplano kombatantom jakieś przywileje. Ale nie zweryfikowano do dzisiaj art. 25 ust. 2 cyt. ustawy z zapisu- określenie „utrwalanie władzy ludowej” na określenie tego okresu „walka z UPA”. W zasadzie w ustawie z 1991 roku postawiono tamę przed funkcjonariuszami MO, że jeśli bronili tego terenu, posterunku MO w czasie napadów przez UPA, należy ich pozbawić praw kombatanckich. A przecież ustawa kombatancka jest do dzisiaj niezgodna z konstytucją RP. 

W wyniku tej ustawy niezgodnej z konstytucją na terenie powiatu leżajskiego pozbawiono uprawnień kombatanckich 20 funkcjonariuszy MO, którzy walczyli z oddziałami UPA.

Natomiast żołnierz WP otrzymuje uprawnienia kombatanckie, mimo, że nie walczył z UPA, wystarczyło mu zaświadczenie z WKR, że jego jednostka brała udział w takich walkach. 
 
Reasumując, za moje skromne działanie w Bieszczadach w zakresie walk z oddziałami UPA w latach 1945-47, zwłaszcza za obronę posterunku MO w Cisnej rozkazem 9. Dywizji Piechoty zostałem odznaczony 18 lutego 1947r Krzyżem Walecznych.

Pomnik w Cisnej upamiętniający walki z oddziałami UPA


Na Cmentarzu Komunalnym w Cisnej - znajduje się mogiła zbiorowa funkcjonariuszy MO poległych w walkach z UPA.

W centralnej części mogiły ustawiony jest lastrykowy krzyż, obok dwie tablice:
POLEGLI W WALCE O UTRWALENIE WŁADZY LUDOWEJ”

  • BOLESŁAW FALISZEWSKI POLEGŁ *22 III 1910 ┼27 VII 1945
  • JÓZEF PASTUSZAK *1906 ┼ 24 VII 1945
  • WŁADYSŁAW BŁACHUT *1916 ┼ 24 VII 1945
  • MIECZYSŁAW HALIK *25 X 1925 ┼ 24 VII 1945
  • STANISŁAW MAINARDI *1 IV 1925 ┼ 24 VII 1945
  • EDWARD WIŚNIEWSKI *1922 ┼ 24 VII 1945
  • MICHAŁ IWANICKI *8 IX 1908 ┼ 11 XII 1945.„
Mogiła znajduje się w zadowalającym stanie technicznym. Bezpośrednią opiekę sprawują rodziny pochowanych.

Biografia Antoniego Stankiewicza

cz. 1. Kulików - wspomnienia Antoniego Stankiewicza
cz. 2. Antoni Stankiewicz Żubracze i ucieczka na Węgry
cz. 3. Ucieczka na Węgry 1940 - Wspomnienia Antoniego Stankiewicza

zobacz też:




Popularne posty

Etykiety

1 listopada 2016 (1) 71 rocznica bitwy pod Kuryłówką (1) 72 rocznica bitwy pod Kuryłówką (1) 73. rocznica Bitwy pod Kuryłówką (1) 74. rocznica tragicznej śmierci Janiny Przysiężniak ps Jaga (1) 77. rocznica Bitwy pod Kuryłówką (1) 78. Rocznica Bitwy pod Kuryłówką 7 maja 2023 (1) 78. rocznica zamordowania Janiny Oleszkiewicz Przysiężniak ps Jaga (1) 8 maja 1945 (3) Adamowicz (1) Adamus (1) AGAD (23) AGAD< Seidler (1) AK (2) album rodzinny (1) Aleksander Bilski (1) Alfred Mogiła Stankiewicz (1) Alfredówka (1) Almanach (1) Amberg (1) Anders (1) Andres (3) Andres Celestino (1) anegdoty rodzinne (1) Antek Wichura (1) Antoni Stankiewicz (1) Antoni Stankiewicz. Praca w III Rzeszy (5) Antonówka (1) AP Przemyśl (1) apelatywy (1) Arbeitsamt (2) archeologia (1) Archiwum Akt Nowych (1) Archiwum Główne Akt Dawnych (1) Archiwum Państwowe (1) Archiwum Państwowe w Rzeszowie (1) arcybiskup Wiednia Christoph von Schönborn (1) Argasiński (1) Arolsen (2) Art (1) artystka z Brzyskiej Woli (1) Ashner (1) Asner (2) Aszner (1) austriackie korzenie (1) Babcia Kasia (1) Babijczuk (1) Baczyński (1) Bal (1) Banas Wanda (1) Banaś (1) Banaś Józef (1) Baran (2) Baran Anna (1) Baran Paweł (1) Baran Prokop (1) Baranów Sandomierski (1) Baranówka (2) Bartłomiej Brodziak (1) Bartoszewski (1) Batorz (1) Baumann (1) Baumberger (1) Bawaria (5) Bazylika OO Bernardynów (1) Bąkowice (1) Beigert (10) Beigert Maciej (1) Beksińska Zofia (1) Beksiński Zdzisław (1) Bełz (1) Bereza Tomasz (1) Berghaus Krakau (1) Berntsson (1) Betlejemka (1) Biblioteka Publiczna (1) Bielak (1) Bielsko-Biała (1) Bieszczady (3) Bihar (1) Bilger (3) Biłgoraj (1) Biogramy (22) Biszcza (1) Bitwa pod Kuryłówką (6) Blaschke (2) Blog Roku 2011 (1) Blog Roku 2012 (1) Blog Roku 2015 (1) Bloomfield (1) Bochdan (1) Bochdan Hipolit (1) Bogacz Grażyna (1) Bogna Bender-Motyka (1) Bohemia (1) Bohorodczany (3) Bojarska Krzysztanowicz Jadwiga Wanda (1) Bończa (4) Borek Franciszek (1) Borek Stanisława (1) Borowa (1) Borszowska (1) Bój o Kuryłówkę (1) Bractwo Kurkowe (1) Bridgepoint (1) Bruckenthal (1) Brundorf (1) Brusno Nowe (1) Brygidki (1) Brzeziński (1) Brzuszkiewicz (1) Brzyska Wola (3) Buczacz (2) Budapeszt (1) Buderaż (1) Buffi (1) Buniowski (1) Buniowski ks. Michał (1) Bychawa (2) Bychawka (3) cadyk Elimelech (1) CAW (1) Census (1) Census of the United States (1) Centralne Archiwum Wojskowe (2) cerkiew w Kuryłówce (1) Chałupki Piskorowickie (1) Chawa (1) Chłodnicki (1) Chłodnicki Stanisław Wojciech (1) cholera (2) Christoph von Schönborn (1) Chudy (2) Chyrów (1) Cieczkiewicz (1) Cielenkiewicz (1) Cieplice (1) Cieszanów (1) Cieślikowa (1) Ciryt Rafał (1) Cisna (6) ck armia (2) CK Sąd Powiatowy (1) Cmentarz (2) cmentarz ewangelicki (1) cmentarz greckokatolicki w Kuryłówce (1) Cmentarz Łyczakowski (2) Cmentarz Na Pęksowym Brzyzku (1) Cmentarz Orląt Lwowskich (1) Cmentarz Rakowicki (2) Cmentarz Stary w Jarosławiu (2) cmentarz w Cisnej (1) Cmentarz w Kuryłówce (3) Connecticut (1) Czabański (1) Czahary Zbaraskie (1) Czapla (1) Czapliński (1) Czarnota (1) Czeremuszna (1) Czernichowce (1) czerwonka (2) Czułyma (1) Czupik (1) Ćwikła (8) Ćwikła Franciszek (1) Ćwikła Jan (1) Ćwikła Julian (1) Ćwikła Ryszard (1) Ćwikła Stanisław (1) Ćwikła Stanisław (1908-1985) (1) Dąbek Przemysław (1) Dąbrowski Flawian (1880-1942) (1) Dąbrowski Walerian (1909-1939) (2) Dąmbska (1) de Pourbaix (1) Dec (1) Denker Emil (1) Deportacje (1) Deutschbach (1) dezynteria (1) Diakiewicz (3) Diakiewicz Stanisław (1) Dick (1) Dobrzański (1) Dolny (1) Dornbach (7) Dreyseitel (1) Drohobycz (1) drużyny strzeleckie (1) Drzewo genealogiczne (24) Dück (1) Duda (1) Duda z Argentyny (1) Dworaczek (1) Dynów (1) dyzenteria (1) Dziewczyny wyklęte (2) Dziki Franciszek (1) Dzikowiec (1) Dzików (3) Eger (1) Ehresmann (1) Eidschun Connie (1) Ejczun (1) Elimelech Weissblum (1) Elimelech z Leżajska (1717–11.03.1787) (1) Ellis Island (1) Ellisisland (5) emigracja (2) Emil Kostek ps Maciek (1) Epidemia cholery (6) epoka brązu (1) epoka żelaza (1) Etymologia nazwisk (2) Eustachiewicz (1) Family Search (8) Federkiewicz (1) Fehlbach (2) Feldman (21) Feldman Aleksander (1) Feldman Ecopark w Charkowie (1) Feldman Franciszka (3) Feldman Jadwiga (1) Feldman Jan (1) Feldman Janina (6) Feldman Józef (1) Feldman Julian (7) Feldmann Johan (1) Firstenhof (2) Fischer (2) Florczak Marek (1) Franciszek Przysiężniak (2) Franz (1) Fredro (2) Fredro Aleksander (1) Freifeld (2) Fruzińska (2) Gala Twórców (1) Gawalewicz Ignacy (1) gaz musztardowy (1) Gazetka Rodzinna (1) Gdula (1) Gdula Atanazy (1) Gdula Stanisław Jerzy (1935-2011) (1) Gedrojc (1) Gedrojć (1) Gedroyc (5) gen. Anders (1) Genealogia (44) Genealogiczny Relax (1) Genebase (1) Genek Kwieciński (1) genogram (1) Genpol (1) Giedroyć (1) Gillershof (4) Gimnazjum oo. Jezuitów (1) Gliniany (2) Gnädinger (1) Gnändiger (1) Goetz (1) GOK Kuryłówka (2) Gołębiowska (1) Gołkowice (1) Gorylewicz (1) Gottlieb Rit (1) Graba (1) Graber (1) Graczyk (1) grekokatolicy (1) Grekowicz (1) Griner (1) Groll (2) Groß-Rosen (1) Grossman (1) Grottger Artur (1) Grottger Jarosław (1) Gródek Jagielloński (2) Gruntowicz (1) Gryger (1) grypa (1) Guguł (1) Gyjakiewicz (1) h. Zaremba (1) Halesiak (2) Halik Rafał (1) Harlender (1) Harlender Jan (1887-1939) (1) Hartford (2) Hartleb (4) Haszto (1) Hausner (15) Hausner Artur Walenty (2) Hausner Jerzy Artur (1) Hausner Karol Aleksander (1) Hausner Ryszard (1) Hausner Stefan (1) Hausner Włodzimierz Karol (1) Hausner Wojciech (1) Hausner Zbigniew Henryk (1) Hektor (1) Herman (1) Hibsch (1) Hirschbach (2) Historia (3) hiszpanka (1) Hitler (1) Hofman (1) Honoriusz Stankiewicz (1) Hornung (1) Horodenka (1) Horscht (1) Horst (5) Hrebenne (3) Hryniszyn (1) Huber (1) Huta Kryształowa (1) Hütter (2) I wojna światowa (9) I wojna światowa nad Sanem (1) I WW (4) II wojna Światowa (11) III Rzesza (3) IIWW (1) Imieniny Antoniego Stankiewicz Antoni (1) Ingram (1) Internet (2) IPN (1) Iwaszek Agnieszka (1) IWW (1) Jadwiga Berntsson odeszła (1) Jaga (5) Jagiełła (1) Jak wygląda praca genealogów amatorów (1) Jamroży (1) Janina Gdula Ordyczyńska (1) Janina Oleszkiewicz (1) Janina Oleszkiewicz Przysiężniak (9) Janów Lubelski (1) Januszewski (1) Jarosław (10) Jasiński (1) Jelna (1) Jose (1) Josefinendorf (1) Josefinendorf Józefówka (1) Józefówka (4) Junosza (1) Kacprzak (1) Kaczmarski Krzysztof (1) Kahl (1) Kahlówka (4) Kahlówka 2015 (1) Kahlówka 2017 (1) Kalatówki (2) Kalimon Władysław (1) Kałmuk (3) kampania wrześniowa (1) Kapral (2) Kapral Zofia (1) kardynał Schönborn (1) Karolówka (1) Karwan (1) Karwan Konstanty (1896 - 1962) (1) Kasprowy Wierch (1) Kathleen Campbell Clement (2) Katyń (2) Kazimiera Myk-Magdziak (1) Kaźmierczak (1) Keswick (1) Kiełbowicz Malwina (1) Kiernica (1) Kiersnowscy (1) Kiersnowski Aleksander (1934-2018) (1) Kijanowski (1) Kijów (1) Kimlowski Józef (1) Kisielewicz Adam (1) Kiszakiewicz (1) Kleszyński (1) Kłupko (1) Kobelnica (1) Kobylnica (3) Koch (1) Kochaj (1) Kochańska Marzena (1) Kociatkiewicz (2) Kociołek (1) Kolejka Leśna (1) kolejka linowa (1) koloniści niemieccy (32) kolonizacja józefińska (3) Koło ŚZŻAK w Leżajsku (1) kołowrotek (1) komunia (1) Kőnigsberg (3) Konopka (1) koń (1) Kończyce (1) Korczyński (1) Kosiarski Józef (2) Kosów Poleski (1) Kostrzewa (1) Kostrzewa Franciszek (1) Kostrzewa Michał (1) Kostrzewa Wawrzyniec (1) Kostrzewa Władysław (1) kościół Marii Magdaleny (1) Kościół św. Anny (1) kościół św. Józefa (1) Kościół św. Mikołaja (1) kościół św. Stanisława Biskupa (1) Kościółek (1) kowadło (1) kowal (1) Kowalik Mariusz (2) Kowalówka (1) Kowalska Dorota (1) Koziarnia (1) Koziebrodzka (1) Kozieł (1) Krach (10) Krach Jan (1) Krach Jan (1946-2018) (1) Krach Weronika (1) Krach Weronika (1926-2018) (1) Krach Zofia Kamila (1) Krakowska Konferencja Genealogiczna 2026 (1) Kraków (9) Krasnopolski (1) Krasnystaw (1) Kresy (8) Kronberger (1) Kronenberg (3) Kronenberger (4) Kronika Szkolna Dornbach (1) Kronnberger (1) Król Kurkowy (1) Krupa (3) Krupa Stefania (1) Krysa (2) Krystyniacki (1) Krzan Wanda (1) Krzemieniec (3) Krzeszów (6) Krzyżanowski (1) Księgi Kościelne (25) księgi metrykalne (10) Kubis (1) Kucharska Krystyna (1) Kucharski (2) Kucharski Stanisław (1) Kuczyńska (1) Kukiz (1) Kukiz Paweł (1) Kukiz Tadeusz (1) Kulików (1) Kulinaria regionalne i narodowe (1) kultura łużycka (1) Kułacz (1) Kułacz Sławomir (3) Kumaszka (1) kurierzy (2) Kurowski Bogumił (1) Kuryłówka (27) Kuryłówka Dornbach (51) Kuziński (1) kuźnia (1) Kwiatek Ludwik (1) Kwiecińscy w Kanadzie (1) Kwieciński (1) Kycia Michał (1) Larendowicz (1) Larendowicz Zbigniew (1916-2019) (1) Laszki (1) Legenda (2) legioniści (2) Legiony (2) Leja (1) Leopold Lewicki (1) Lesko (1) Lewiński (1) Leżachów (1) Leżajsk (23) Liber Natorum (1) Limeryki (1) Linki Przydatne (1) Linowski (1) Lisowski (1) Listy z podróży do Ameryki (1) Litke (1) lniany obrus (1) Loeffler (1) Lubaczów (3) Lubelskie Korzenie (4) Lubelskie TG (1) lubgens (7) Lublin (1) Lubomirka (1) Lubycza (1) Lubycza Królewska (2) Luckschandel (2) ludobójstwo (1) Ludwig (7) Ludwik (4) Ludzie bezdomni. 8 maja 1945 (1) Luton (1) Lwów (17) Lwów sw. Anny (2) Łaskawski Ignacy (1) Ławra Poczajowska (1) Łopatyń (2) Łówcza (1) Łuck (1) Madonny Kresowe (1) Magenheimer (1) Magia jednego zdjęcia (1) Magiera (1) Magierów (1) Majdańska Huta (1) malaria (1) malarz (1) Markiewicz Mieczysław (2) Markowski (1) Markut Zbigniew (2) Marusarz (1) Mastyło Konrad (1) Matejska Zofia (1) Matuszko (1) Matuszko Julian (1) Matuziński (1) Maziarski (1) Mazur Kasia (1) Meder (6) Medycyna (5) Merkel Angela (1) metryki (2) Michalik (1) Michałówka (3) Michlewski (1) Miechocin (3) Miednoje (1) Mielec (1) Mieszczańskie Towarzystwo Strzeleckie we Lwowie (1) Miękisz Nowy (2) Mihlbach (1) Mikulska (1) milicja (1) Milii Wiktoria (1) Milli (14) Milli Adam (1) Milli Antoni (2) Milli Justyn (1) Milli Marianna (4) Milli Roman (2) Milli Stanisław (1) Milli Wilhelmina (1) Milli Zygmunt (1) Minakowski Marek (2) MO (1) Mogiła (1) Moje zainteresowania i pasje (1) Monne Wanda (1) Montonati Carolina (1) Mortka (1) Most drogowy im. Franciszka Przysiężniaka na Sanie w Jarosławiu (1) most na Sanie (1) Mosty Małe (4) Motyka (1) Motyka Janusz (2) Mowa pogrzebowa (1) Mróż (1) Mühlbach (1) Muzeum Powstania Warszawskiego (1) Myheritage (1) MZL (1) Na co umierali nasi przodkowie (2) NAC (2) Narol (1) Naskręski (1) Nefling (5) Nekropolia (1) Neunburg worm Wald (5) Newsweek (1) Nicpoń (1) Nida Rudolf (1) Nida Stanisław (1) Nida Tadeusz (1) Niedenthal (2) Nielepkowice (1) Niemczycki (1) Niemczyk (1) Niemczyk Stefania (1) Niesiołowski (1) Nisko (7) NKWD (2) NOW_AK (1) NOW-AK (2) Nowaczyk Małgorzata (1) Nowak Szymon (2) Nowosielski (1) Nowosielski Jerzy (1) Nysa (1) obrona narodowa (1) obrzędy (1) odbiorcy (1) Oddział Ojca Jana (1) Ogrody Wspomnień (1) Ojciec Jan (6) Oleszkiewicz (3) Oleszkiewicz Janina (2) Ordyczyńska Anna (4) Ordyczyńska Józefa (1) Ordyczyńska Maryla (4) Ordyczyńska Wiktoria (1) Ordyczyński (8) Ordyczyński Andrzej (1) Ordyczyński Antoni Jan (1) Ordyczyński Jan Antoni (1) Ordyczyński Józef (1) Ordyczyński Stefan (1) Ordyk (1) Ordyka (3) organista (1) Orlęta Lwowskie (1) Orłowski (1) Osiński (1) Ossowa (1) Ostasiuk (1) Ostrowiec (3) Ostrowska Henryka (1) Ostrowski (1) Ośniki (1) Ożga (1) Paczyński (1) Padew Narodowa (1) Państwowe Gimnazjum w Leżajsku (1) papierosy (1) Papp (1) Parczewski (1) partyzanci (3) pasja i twórczość (1) patronimiki (1) PCK (1) Peigert (1) Pengier (1) Perełka (1) Piave (2) Piawa (2) Piechota (1) Pietrusiewicz (1) Pietruszewicz (1) Pietrycha (1) Pikulski (1) Piliszko (1) Piliszko Rozalia (1) Piłat (1) Piłsudski (1) Pityńska Stefania (1) Pityński (4) Pityński Andrzej (1) Piwnica pod Baranami (1) plebania (1) Pleśniany (1) Pławo (1) Płazów (1) Płazów par. Cieszanów (1) poczta (2) Poddębce (1) Poddubce (1) podkowa (1) Podzameczek (1) poezja (1) Pogrzeb (2) Pokolenie IV (1) Pokolenie IX (1) Pokolenie V (1) Pokolenie VI (1) Pokolenie VII (1) Pokolenie VIII (1) Pokrywka Janina (1) Politechnika Śląska (1) Polska Deklaracja o Podziwie i Przyjaźni dla Stanów Zjednoczonych (1) Polska Deklaracja o Podziwie i Przyjaźni dla Stanów Zjednoczonych 1926 (1) Polska The Times (1) Polska Times (1) Polski Słownik Biograficzny (5) pomnik katyński (1) pomnik Wołyniaka (1) Porytowe Wzgórze (2) posag (1) Potoccy (2) Potocki (2) Potoki (1) Potomkowie rodziny Milli (1) Powidlaki (1) Powstanie styczniowe (1) powstanie warszawskie (1) Prasol (1) prawosławni (1) Prech (1) Presch (2) Pro Memoria (2) Pro Memoriam (1) Przemyśl (2) Przędzel (1) Przydomki (1) Przysiężniak (4) Przysiężniak Jan (1) Przysiężniak Jerzy (2) ps Henia (1) ps Maria (1) ps Szpak (2) PSB (5) Puchalski Tadeusz (2) Pudełkiewicz (2) Puławy (1) Pysznica (1) Racławice (1) Radwan (1) Radziechów (2) Rafał Drabik (1) Rakszawa (1) Rawa Ruska (2) Rawska (1) Raźnikiewicz (1) refleksje na temat (3) Regmunt (2) Reichert (2) Reiner (1) Reising (1) Renda Krzysztof (1) Rhein (1) Robutka (1) Rogala (1) Rokita Jan Maria (1) Romański Zdzisław (1) Roztocze (2) Ruda Różaniecka (1) Rudnik nad Sanem (1) Rup Bogumił (1) Ruski Koniec (1) Rydygier (2) Rymut (1) rzeź wołyńska (1) Rzyczki koło Rawy Ruskiej (1) Sabat (1) Sadrakuła (1) Sambor (1) San (1) Saniński Stanisław (1) Schaff (1) Schiffer (2) Schoenborn (4) Schoeser (1) Schoesser (2) Schonanger (2) Schőnanger (1) Schönborn (3) Schősser (2) Schősser Franciszek (1) Schősser Jan (1) Schősser Małgorzata (1) Sekuła (1) Seltenreich (1) Serafin (1) Sędzimir (1) Sieniachówka (1) Sieniawa (1) Sienkiewicz Henryk (1) Sikorski Zygmunt (1) Skalken (1) Skalska (1) Skałat (1) Skorupka (1) Skowronek (1) Skrzypczyk (1) Słaby (1) Słomka (1) Słowacki Juliusz (1) Sobieski (1) Sobieszczański (2) Sobór Św. Trójcy (1) Socha (2) spadek po (1) Spiers (1) Spis Ludności Miasta Krakowa (1) Spis Ludności Mosty Małe (1) Stachyra (1) Stadion hr Franciszek (1) Stalowa Wola (1) Stanisławów (3) Stankiewicz (12) Stankiewicz Antoni (5) Stankiewicz Felicja Eugenia (1) Stankiewicz Franciszek (1929-2012) (1) Stankiewicz Jan (4) Stankiewicz Janina (7) Stankiewicz Janina (1924-2015) (1) Stankiewicz Karol (3) Stankiewicz Stanisław (1) Stankiewicze z Dynowa (1) Stankiewicze ze Zbaraża (1) Stara Wieś (1) Stare Miasto (1) Staroń (1) Staruszkiewicz (1) Stary Zbaraż (2) statystyka (1) statystyka wyświetleń (1) Stelmachowicz Janina (1) Stępak Sławomir (1) straż grobowa (1) Stryj (1) Sturmwind (1) Suchodolski (1) Suchorzewski (1) Suchorzewski Jan Kazimierz (2) Sulimów (1) Sybir (2) szalona Baśka (1) Szałajko Roman (1) Szamik Maria (1) Szaniawski (1) Szczecinek (1) Szczepkowska (1) Szczepkowska Eleonora (1) Szczepkowska Joanna (1) Szczepkowski (4) Szczepkowski Andrzej (1) Szczepkowski Jan (1) Szczepkowski Kazimierz (1) Szczęsny (1) Szeliga (1) Szeliga Bronisław (1) Szeliga Władysław (1) Szeliga Zygmunt (1) Szeptycki (2) Szewc (1) Szewczyk (1) szkarlatyna (1) Szkoła Podstawowa nr 2 w Leżajsku (1) Szpunar (1) Szpyrka (1) Szuber (1) Szurmiak Franciszek ks. (1) szwabskie pierogi (1) Ślęzak Roman (1) Śniatyn (1) Światowy Związek Żołnierzy AK (1) Światowy Związek Żołnierzy Armii Krajowej (1) Świdnik (1) Świete Wrota (1) Święto Zmarłych (2) ŚZŻAK (3) T.G. "Sokół" (1) Tab (1) Tapper (1) Tarnawiec (10) Tarnawska Eleonora (1) Tarnobrzeg (2) Tarnowscy (1) telegraf (1) Teodor Rhein (1) tercjarka (1) Tłumacz (1) Tokarski (1) Tomasz Nitsch (1) Towarzystwo Numizmatyczne (1) tradycje (2) trafika (1) trasa kurierska (1) Trociuk (1) Tryczyński (1) Tryncza (1) TSL (3) TTN (1) Tuligłowy (1) Turewicz (1) Turki (2) Turzańska Teresa (1) TVP Lublin (1) Twer (1) Tyburczy (1) tyfus (3) Tykocin (1) UB (1) Ubieszyn (1) Uhnów (3) UJ (4) Ujejski (1) UJK (1) Ukraina (1) ul. Burmistrzów Zawilskich (1) ul. Harlendera (1) Ulas (2) ulica Ariańska (2) ulica Łyczakowska (1) Ungeheur (1) Uniwersytet Krakowski (1) UPA (2) Urbański (1) Urodzeni we Lwowie (1) Urząd Repatriacyjny (2) Virtuti Militari (1) W poszukiwaniu korzeni Zapiski genealogiczne (1) Wacek (1) Wagner (3) Wajdowicz (1) Wanago (1) Wanda Wasilewska (3) Wanderszeit (1) Wańczyk (1) Warkowicze (1) Wawel (1) Wątróbka (1) Weisenberg (1) weiße suppe (2) Werfel (3) Werflówka (1) Węgierskie rody (1) Węgry (3) wiano (1) Wiącek (1) Wiązownica (2) Wiedeń (1) Wielkanoc (1) Wien (1) Wieniawa Chmielewski (1) Wierzbicki (1) Więcsław (3) Wildenthal (1) Wildenthal Dzikowiec (5) Wilkos Aniela (2) Wilkos Katarzyna (1) Wioletta Gut-Siudak (2) Wirtenbergia (1) Wodecki Ernest (3) Wodziczka (1) Wodziński Marian (1) Wojcieszyn Tadeusz (1) wojna obronna 1939 (3) Wojnar Antoni (1) Wolf (1) Wołyniak (5) Wołyń (4) Wólka Batorska (2) Wólka Łamana (1) Wróbel (1) Wspomnienia (14) Wspomnienia Antoniego Stankiewicza (1) Wspomnienia Janiny Stankiewicz (2) Wspomnienia Marii Szamik (1) Wszystkich Świętych (1) WW II (1) Wykaz Uczniów Rocznik 1936-1937 (1) Wyszatycki (1) Wyszukiwarki (1) Wywód przodków (9) Wyżniany (1) Yaki (1) Zabłotny (1) Zadwórze (1) Zadzierski (2) Zadzierski Józef (1) Zahoń (1) Zakopane (2) Zaleszczyki (1) Załuże (1) zamach na Quislinga (1) Zamarstynów (1) zamordowani w Katyniu (1) Zamość (1) Zarzecze (1) Zarzycki (1) Zarzycze (1) Zawadowicz (2) Zawadowicz Stanisław (1) Zawadzki (2) Zawilska Maria Leontyna (1) Zawilski Leopold (1) Zawirski (1) Zbaraż (3) Zbigniew Markut (1) Zborów (1) ZBOWID (1) Zdołbunów (1) Zduńska Wola (1) Zjazd Hausnerów (1) Złoczów (1) Zofia ze Sprowy Odrowąż (1) Zoladkiewicz (1) Związek Żołnierzy Narodowych Sił Zbrojnych (1) ZWZ (1) Żdżanne (1) Żmigród (1) Żoladkiewicz (4) Żołnierze Wyklęci (3) Żołynia (2) Żółkiew (7) Żubracze (7) Żuk (1)
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...