'Umarłych wieczność dotąd trwa, dokąd pamięcią im się płaci'. - Wisława Szymborska

Szukaj na tym blogu

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kurierzy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kurierzy. Pokaż wszystkie posty

środa, 4 grudnia 2013

Antoni Stankiewicz. Ucieczka na Węgry

Wspomnienia wojenne mojego taty Antoniego Stankiewicza. 

Antoni Stankiewicz
Po klęsce wrześniowej 1939 roku zaczęła narastać fala uchodźców, którzy zdecydowali się uciekać z kraju. Powstał wkrótce rząd emigracyjny na uchodźstwie, a na Bliskim Wschodzie i we Francji zaczęto tworzyć oddziały WP. Osoby cywilne, zdziesiątkowane oddziały wojska, emisariusze przeprawiały się przez zieloną granicę. Emisariusze polskiej emigracji organizowali łączność, przerzuty broni, pieniędzy na utworzenie podziemnego ruchu oporu. Przenosili rozkazy i instrukcje od rządu emigracyjnego. Młodzi chłopcy licznie przekraczali granicę, by jak najszybciej dostać się do armii i wziąć odwet za klęskę wrześniową. Uciekali także ludzie zagrożeni aresztowaniami. 
Jedną z tras łączności kurierskiej i przerzutowej była licznie uczęszczana trasa w Bieszczadach, która biegła bezpośrednio na Węgry, z pominięciem Słowacji.
Podczas okupacji niemieckiej przez Żubracze przebiegała trasa kuriersko – sztafetowa "Las". Właścicielka majątku Jadwiga Kociatkiewiczowa "Renia" udzielała schronienia kurierom. Szlak biegł przez Hyrlatą, używany był do marca 1942 roku.
Tym szlakiem przeprowadzali kurierów na Węgry Mietek i Heniek Pałasiewicz. Pisał mi o tym Artur Pałasiewicz z Warszawy - z zamiłowania historyk, archiwista, szperacz, wyszukiwacz i entuzjasta Najjaśniejszego Pana Franciszka Józefa I. Artur znał osobiście Adamczyka, ostatniego urzędnika kolejki wąskotorowej i jego synów - Bronek woził go drezyną na grzyby do Łupkowa. Rodzina Pałasiewiczów pochodziła z Huty Korostowskiej (koło Skolego w Karpatach Skolskich, obecnie Ukraina), a w XIX w. już mieszkali w Balnicy, gdzie na cmentarzyku w Balnicy zachował się jedyny utrzymany grób - to grób pradziadka Artura. W Żubraczem mieszkali od 1918 roku. Jan Pałasiewicz - dziadek Artura służył w C.K. Armii, a po demobilizacji armii austriackiej pracował na kolejce wąskotorowej, w 1931 przeprowadził się do Zagórza. Dziadek Jan Pałasiewicz miał czterech synów - Mieczysława, Henryka, Romana i Józefa.

Jan Stankiewicz

Także mój ojciec, Jan Stankiewicz brał udział w przeprowadzaniu licznych grup Polaków za granicę, do Węgier. Znał doskonale tereny bieszczadzkich gór, był gajowym w bieszczadzkich lasach należących Kociatkiewiczów. Grupę uchodźców, przyprowadzał anonimowy łącznik, który „Nic nie widział nic nie słyszał”- tak dla bezpieczeństwa. Ojciec też nie pytał o nic, nie chciał znać politycznych aspektów wyprawy. Chciał służyć Polsce, na miarę swoich możliwości. Kiedy ojciec miał wytyczony przerzut ludności za granicę, organizował im noclegi, najczęściej w jakiejś szopie, w stodole na sianie. Ryzyko było ogromne. Czyhało na niego wiele niebezpieczeństw: niemieckie patrole, przeszkolone psy gończe. Niesprzyjająca pogoda górska była niczym w porównaniu z natknięciem się na patrol niemiecki.
Jesienią 1939 r po agresji Związku Radzieckiego na Polskę, państwo Kociatkiewiczowie wraz z dziećmi uciekając przed Sowietami powrócili do Żubraczego. A my wróciliśmy na naszą gajówkę. Zimą 1939 roku Marek Kociatkiewicz przekroczył granicę polsko-węgierską. Po długich i trudnych wojażach znalazł się w Anglii. Do Polski powrócił 1948 roku. Wraz z rodziną zamieszkali w Koszalinie.
Jadwiga, żona Marka pozostała przez okres okupacji niemieckiej w Żubraczem. Późną jesienią, do Żubraczego przyjechała pani majorowa Porzycka wraz ze studentem Uniwersytetu Lwowskiego. Obie panie ustaliły między sobą, że przekroczą granicę polsko-węgierską i zabierając ze sobą studenta, a na dodatek zostałem i ja włączony do tego zespołu uciekinierów. Przekroczenie granicy faktycznie nastąpiło po trzeciej próbie ucieczki, dlatego, że pani Porzycka była w wieku około 45 lat i cierpiała na schorzenie kręgosłupa, w czasie ucieczki po raz pierwszy i drugi wyskakiwał jej dysk i na skutek tego jej defektu zawracaliśmy do domu. Trzecia próba ucieczki udała się, mimo, że stale narzekała na swój kręgosłup. Pani księżna Jadwiga, student i ja uciekaliśmy na nartach, natomiast pani Porzycka na szłapach, ponieważ nie umiała jeździć na nartach. Kurierem w Żubraczem był Józef Woźnica. Mieszkał w Lisznej. To on zorganizował nam przerzut na Węgry. W Cisnej żyje jeszcze jego syn Tadeusz, młodszy ode mnie o ok. 3 lata. Dotarcie do granicy kosztowało nas wszystkich dużo zdrowia i nerwów, ponieważ czas, jaki był zużyty przekraczał wszelkie normy i to dzięki pani Porzyckiej. Na domiar tego wszystkiego prawie przez cały czas padał drobny deszcz lub deszcz ze śniegiem, który spowodował przemakanie odzieży, nieznośne zimno, zmęczenie. Ta niepewność prześladowała mnie czy nas Niemcy nie złapią na granicy.
13 kwietnia 1940 roku przekroczyliśmy granicę i nad ranem doszliśmy do wioski Kisbereżne. W tej wiosce spotkała nas niespodziewana i niemiła przygoda, a mianowicie natknęliśmy się na żołnierza węgierskiego, który niewątpliwie zdążał na strażnicę około godziny 6 rano. Chyba nasze zachowanie wzbudziło w nim podejrzenie, że jesteśmy Polakami i zatrzymał nas, zaczęła się rozmowa, żołnierz mówił po słowacku, a obie panie po polsku. Chodziło o to, że spotkał nas w neutralnym pasie granicznym i musi powrotem nas deportować do granicy polskiej. W trakcie dyskusji z żołnierzem p. Jadwiga chciała przekupić go próbując wręczyć mu zegarek, niestety, bezskutecznie. Na tę dyskusję nadszedł słowacki ksiądz, który podjął się mediacji pomiędzy nami, a żołnierzem. Nie wiem jakich użył argumentów, rezultat był taki, że żołnierz odwrócił się na pięcie, zostawiając nas w spokoju. Po krótkiej wymianie zdań, chyba w języku francuskim, skorzystaliśmy z rad i ostrzeżenia księdza i udaliśmy się do mieszkania jakiegoś Słowaka, unikając patrolu wojskowego, który mógłby nas deportować do polskiej granicy. Przeczekaliśmy do wieczora, korzystając z gościnności słowackiego gospodarza. Pod osłoną nocy ów gospodarz doprowadził nas na posterunek policji w nieznanym mi miasteczku. Tutaj urwał mi się film, nie wiem gdzie spędziliśmy noc. 

Rano jeden z funkcjonariuszy szykował się do wyjazdu pociągiem do Ungwaru (dzisiejsze Koszyce). 
Zapamiętałem wiszący na ścianie restauracji zdjęcie przedstawiające 2 mężczyzn ściskających sobie dłonie przez góry łączące Polskę i Węgry. Obraz serdecznie witających się mężczyzn symbolizował przyjaźń polsko-węgierską, braterstwo dwóch narodów, w myśl przysłowia „Polak Węgier dwa bratanki”. 
Z pomocą żołnierza dotarliśmy do Konsulatu Polskiego w Ungwarze. Utkwiła mi w pamięci rozmowa pani Jadwigi z Konsulem.
- Panie Konsulu! Przekroczyliśmy granicę 13 IV 1941 r. o godz. 1:00 i pragniemy tutaj pomagać w walce na rzecz powstania państwa polskiego i wyzwolenia spod okupacji niemieckiej. Mój mąż przekroczył granicę polsko-węgierską późną jesienią 1939 roku -powiedziała pani Jadwiga
- Dziękuję bardzo za przybycie i wyrażenie woli walki dla dobra naszej Ojczyzny- odpowiedział Konsul. Moje drogie panie! Wasze miejsce jest w kraju, możecie być bardziej przydatne w walce z okupantem jako sanitariuszki. Natomiast dla tych dwóch panów znajdą się jakieś zadania do wykonania - powiedział wskazując na mnie i na studenta.
Po tych dyplomatycznych wystąpieniach na parterze hollu konsulatu, wypłacono nam zapomogi w wysokości po 20 pengów dla każdego. Dla mnie była to bardzo duża suma pieniędzy, jakiej wcześniej nigdy nie miałem. 

Przyjechaliśmy do stolicy Węgier, do Budapesztu. Ulokowano nas na III piętrze w bloku przy ulicy Hożej, około 1 km od Parlamentu. W tym samym bloku mieszkała warszawska śmietanka, która podczas wspólnych posiłków dyskutowała o stosunkach towarzyskich w Warszawie, krytykowała węgierską stolicę porównując ją do Warszawy. Atmosfera panująca podczas śniadania, obiadów czy kolacji była dość sztywna i nie do zaakceptowania. Jako chłopak z zapadłej wsi, czułem się zagubiony. Mam wrażenie, że pani Jadwidze również to towarzystwo nie odpowiadało, bowiem nie zauważyłem, aby ona podczas tych towarzyskich konwersacji kiedykolwiek zabierała głos.
Pamiętam, jakim poważnym problemem dla mnie okazało się załatwianie spraw fizjologicznych. Nie było tam żadnej stodoły czy krzaków, gdzie mógłbym się załatwić. Przez kilkanaście dni chodziłem z nie wypróżnioną kiszką stolcową, zanim odważyłem się skorzystać z ubikacji. Nieobyty z wielkim światem, w obcym środowisku czułem się zagubiony. Tęskniłem za domem, marzyłem o odnalezieniu ojca i brata Karola, którzy gdzieś, w jakimś obozie dla uchodźców przebywali również na terenie Węgier. Postanowiłem ich odnaleźć. 

Po ustaleniu z którego dworca mam wyjechać, udałem się pociągiem w kierunku Nyíregyháza-Sóstó w poszukiwaniu polskiego obozu, gdzie podobno miał przebywać ojciec i mój brat. Po całonocnej podróży dotarłem do docelowej stacji. Trudno mi było uzyskać jakiekolwiek informacje od węgierskich kolejarzy. Z ich pomocą dotarłem do obozu położonego 17 km od Nyíregyháza-Sóstó. 
Na moje pytanie „Howa mis Landier Tabor?” próbowali mi coś tłumaczyć, lecz ich nie rozumiałem. Zaprowadzili mnie do jakiś zabudowań, gdzie dowiedziałem się od Polaka mieszkającego tam od czasów I Wojny Światowej, że polski obóz był tutaj, ale dwa miesiące temu został zlikwidowany i przeniesiony do Nyíregyháza-Sóstó. 
Musiałem ponownie przebyć 17 km, tym razem postanowiłem przebyć tę odległość pieszo. W końcu to tylko odległość nie większa niż z Żubraczego do Baligrodu. Pokonywanie tych 17 km wydawało mi się nieskończonością. Na horyzoncie widziałem kościół, który oddalał się, zamiast przybliżać. Po drodze spotykałem robotników, odgarniających topniejący śnieg. Po 3-4 godzinach dotarłem wreszcie do miasta. Napotkany Czech zaprowadził mnie na przystanek tramwajowy i pouczył na którym przystanku mam wysiąść. W tramwaju poznałem kierownika polskiego obozu. Rozmawiałem z nim o mojej podróży, skąd jestem, kiedy i jak przekroczyłem granicę. 
Kiedy dotarłem do obozu, okazało się, że nie zastałem w nim ojca. Wraz z synem został przeniesiony do obozu Zahoń. 
A ja pozostałem w Nyíregyháza - (Sóstófürdő) około miesiąca. 
Miasto świeciło brzydotą, stare rudery ozdabiały zakamarki tego uzdrowiskowego miasta.
To miasto było historycznym miejscem obozu dla uchodźców polskich w II wojny światowej (przebywali tu kurierzy z Powstania Warszawskiego pod ochroną Józefa Antalla, ówczesnego wysokiego urzędnika rządu węgierskiego).Antall József, starszy (1896-1974). Po 1939 pomagał uchodźcom z Polski, współorganizator Węgiersko-Polskiej Komisji do Spraw Uchodźstwa, Komitetu Obywatelskiego i Federacji Stowarzyszeń Węgiersko-Polskich. 1940 pełnomocnik rządu na Zakarpaciu, organizował administrację na nowo przejętym obszarze. Działał na rzecz porozumienia Węgier z aliantami zach. 1944 aresztowany przez Gestapo za pomoc udzielaną Żydom, Polakom, Francuzom, Serbom, Włochom i Rosjanom. Po wojnie inwigilowany przez węgierską służbę bezpieczeństwa. Prezes Węgierskiego Czerwonego Krzyża. Autor licznych publikacji poświęconych tematyce socjalnej oraz sprawom pomocy uchodźcom polskim, a także wspomnień. 1990 odznaczony pośmiertnie medalem Sprawiedliwy Wśród Narodów Świata. 
Kuchnia i wyżywienie bardzo dobre. Jako najmłodszy obozowicz poczułem się tutaj swojsko. Bywało, że niektórzy obozowicze uciekali do Włoch, Jugosławii czy Grecji. Chcieli walczyć przeciw Niemcom. 
Mówiło się żartobliwie, że Polaka, choćbyś do worka schował to i tak ucieknie za granicę.


Latem 1940 roku przeniesiono nasz obóz do na południe Węgier, około 60 km od granicy jugosłowiańskiej do miejscowości Tab. Miasteczko Tab położone na lekko falistym terenie. Zakwaterowano nas po kilku emigrantów w mieszkaniach życzliwych Węgrów. Mnie ulokowano z dwoma starszymi ode mnie kolegami rodem z Przemyśla w domu emerytowanych nauczycieli. Nie byłem obyty z elektrycznością, przyzwyczajony do oświetlenia naftowego, nie miałem nawyku gaszenia światła. Pouczano mnie, że należy za każdym razem je gasić opuszczając mieszkanie. Utkwiło mi to w pamięci na długie lata. Wieczorem chodziliśmy z kolegami starszymi ode mnie o ok. 10 lat do gospody, gdzie przy winie, słuchaliśmy cygańskiej muzyki. Koledzy tańczyli węgierskiego czardasza, ja nie miałem odwagi tańczyć, krępowałem się, zdawałem sobie sprawę, że mój wiek mi na to nie pozwala. Dopiero będąc w szkole rolniczej niedaleko Esztergomu, tańczyłem czardasza na wiejskiej zabawie.
Moi starsi koledzy wprowadzali mnie w dorosłe życie, opowiadając o swoich przeżyciach nie tylko z zakresu polityki, ale też z zakresu doznań seksualnych. Posłusznie nie przychodziłem do mieszkania, kiedy mieli zaplanowaną randkę ze starszą od nich właścicielką stancji. Frajdę mieli obaj, kiedy opowiadali sobie o swoich wyczynach.
Pobyt w Tabie nie umożliwił mi zbytnio poznania zwyczajów, nawyków Węgrów, czy też nawiązania bliższej znajomości zamieszkałych tam Polaków.
Kiedy dowiedziałem się o naborze absolwentów do rolniczej szkoły w Esztergomie, postanowiłem zgłosić się na naukę. Bez żadnych oporów zapisałem się do Technikum Rolniczego. Szkoła licząca 40 miejsc, mieściła się w majątku bardzo bogatej pani. W prasie pisano, że do właścicielki tego majątku należy 50% ziemi na Węgrzech. W otaczających ogrodach warzywnych mieszkańcy wsi, jak również uczniowie pracowali przy uprawie kukurydzy.
To właśnie tutaj, jak wcześniej wspominałem nauczyłem się tańczyć czardasza.
Nawiązałem kontakt listowny z ojcem. Namawiał mnie, abym przyjechał do niego do obozu Zahoń. Uzyskałem zgodę dyrekcji na czasowe opuszczenia szkoły. Pozwolono mi odwiedzić ojca, niestety, nie wróciłem już do technikum. Pozostałem w obozie Zahoń na krótko.

Niemcy wydali jakiś dokument, zachęcający powrót Polaków do kraju i gwarantujący wolność. Zdecydowaliśmy się opuścić Węgry. 
Zatłoczonym pociągiem, spod rumuńskiej granicy, przez Węgry, Austrię, Czechosłowację, Dolny Śląsk przyjechaliśmy do Krakowa. Podróż w okropnych warunkach trwała 2 tygodnie. Przepełnione wagony osobowe z czasów I Wojny Światowej, bez wyżywienia i wody. Miałem opuchnięte od ciągłego stania nogi. W Krakowie wszystkim powracającym z Węgier uchodźcom Niemcy urządzili rewizję, zabierając im kosztowności. Dostaliśmy bilety na dalszą podróż do miejsca zamieszkania, z wytycznymi, że po dotarciu na miejsce musimy się zgłosić na posterunek SS.
Po przyjeździe do domu, odwiedziliśmy na drugi dzień posterunek SS w Cisnej. Uznano nas za mało niebezpiecznych, ojciec miał zgłaszać się raz na tydzień na gestapo, a ja z Karolem mieliśmy podjąć pracę. Wraz z Karolem i Wojciechowskim zatrudniono nas przy wycince kopalniaka w lasach. Praca bardzo ciężka o chlebie i mleku za marne grosze.



Zobacz też:
cz. 1. Antoni Stankiewicz. Praca w III Rzeszy
cz. 2. Antoni Stankiewicz. Praca w III Rzeszy w gospodarstwie Georga Schmidta
cz. 3. Antoni Stankiewicz. Praca w III Rzeszy w gospodarstwie u pani Wasyl
cz. 4. Antoni Stankiewicz. Praca w III Rzeszy u Franza Grolla
cz. 5. Antoni Stankiewicz. Praca w III Rzeszy. Kapitulacja Niemiec
cz. 6. Antoni Stankiewicz, Praca w III Rzeszy. Między pracą a pracą

cz.  7. Kulików - miejsce urodzenia
cz. 8.  SENTYMENTALNA PODRÓŻ DO ŻUBRACZEGO

piątek, 16 sierpnia 2013

Żubracze, Cisna - Podróż Sentymentalna w Bieszczady

W 2004 roku wybrałam się z dziećmi na urlop w Bieszczady. Chciałam odwiedzić Żubracze i zobaczyć ziemie, na której mój Tato spędził swoje dzieciństwo, przeżył wojenną zawieruchę, a po powrocie z przymusowych robót w III Rzeszy walczył z banderowcami. 
Żubracze to mała, bieszczadzka wioska, nieopodal Cisnej. W 1921 roku liczyło 244 mieszkańców, głównie narodowości rusińskiej 155 osób, a polskiej 89 osób, wyznanie greko-katolickie podało 193 osoby, rzymsko-katolickie 37 osób oraz mojżeszowe 14 osób.
W 1938 roku we wsi było 72 domy zamieszkałe przez 259 osób, istniała cerkiew, młyn wodny, kolejka wąskotorowa, handel wyrobami tytoniowymi, gajówka, kowal (Cygan) oraz jednoklasowa szkoła, w której jedyną nauczycielką była Maria Dziubanowna.
Po dwóch latach postanowiłam ponownie tam pojechać, tym razem zabrałam Tatę. Niejednokrotnie wspominał z nostalgią Bieszczady, marzył o powrocie do krainy z lat dziecięcych. Nie był tam od 60. lat. Chciałam, by to co 2 lata wcześniej zobaczyłam korzystając z książeczki - przewodnika teraz Tato pokazał mi i opowiedział więcej niż papierowy przewodnik. Chciałam pokazać mu cmentarz, na którym odnalazłam zaniedbany grób księcia Władysława Gedrojcia.

"Te góry były znacznie większe niż teraz, trudno więc zlokalizować cokolwiek"- mówił, z zakłopotaniem tato odszukując miejsca ze swojego dzieciństwa.

Tu mieszkali bliźniacy, podobni do siebie jak 2 krople wody - Janek i Bronek Woźnica, oraz młodsi ode mnie Leon i Adam Adamczyk. Bliźniacy mieli własną huśtawkę, mieli pistolety własnej produkcji, mieli skrzypce, na których umieli grać, mimo, że byli tylko samoukami. Mieszkali koło Majdanu, bliżej mostu kolejowego, mimo, że było mi do nich daleko, chętnie goniłem do nich poszaleć, chociażby żeby sobie postrzelać podczas wspólnej zabawy. Razem z nimi pasłem krowy w przyległym lesie, z dala od ich miejsca zamieszkania.
Ojciec, a może dziadek Michał Woźnica ur. 28.09.1877 w Łysej Górze, zam w Żubraczem. Jego żona Bronisława ur. 22.08.1885. Byli małżeństwem od 1.06.1903. (dane z archiwum: Cisna Lib Matr 1872-1924).

Z Leonem i Adamem Adamczykiem szaleliśmy na wagonach kolejki. Ich ojciec miał średnie wykształcenie, początkowo pracował fizycznie na torach, potem został naczelnikiem stacyjki w Żubraczem. Miał piękne pismo. Razem z dziećmi jeździł na nartach. Po wojnie straciłem z nimi kontakt, wyjechali na Zachód, Staszek Adamczyk brat Leona mieszka obecnie na Majdanie. Moim starszym o 2-3 lata kolegą był Wojciechowski. Urodził się w Czechosłowacji, przyjechał z rodzicami do Żubraczego i mieszkał niedaleko młynu, ok. 300-400 metrów w stronę Solinki.
Relację z podróży umieściłam w Internecie. Opisałam "Sentymentalną Podróż do Żubraczego". Wkrótce w Księdze Gości można było przeczytać:
  "Że też pamiętacie państwo jak nazywała się nauczycielka ze szkoły w Żubarczem. Maria Dziuban była ciotką mojej mamy, niestety zmarła kilka lat temu. Pozdrawiam:) szymon d. 2008/06/23 00:07:17 "
oraz
"Witam. Jestem córką LEONA ADAMCZYKA.Dziękuję za informacje dotyczące mojej miejscowości Żubracze, oraz za ciekawe przekazanie historii tej miejscowości. Mój dziadek Bronisław Adamczyk miał faktycznie piękne pismo i niesamowitą wiedzę o historii. Adamczyk Leon nie żyje, Adam starszy bliźniak też. Żyje żona Leona. Staszek Adamczyk to brat Leona mieszka obecnie na Majdanie. Jednym tchem próbował wymieniać nazwiska, jakie utkwiły ojcu w pamięci. Ewa Adamczyk".
**
Wybraliśmy się na plac, na którym stała gajówka Jana Stankiewicza. Stała na górce, między jednym potokiem, a drugim. Działka była własnością Kociatkiewicza. Dzisiaj stoją jeszcze tu lipy, teren jest zarośnięty. Wtedy lipy miały 40-50 lat, rosły wzdłuż alejki prowadzącej do domu na wzgórku. Te lipy pamiętają czasy niepodległej Ojczyzny. 
 
Aleja lipowa. Nie ma już leśniczówki. 
Dom był drewniany dwupokojowy, z kuchnią i bez łazienki, ale za to z bieżącą wodą - w potoku - wspominał Tato. Trudny był dojazd do domu. Schodziło się drogą koło jabłoni, która do dziś tutaj stoi. W rzece mama Rozalia robiła pranie. 
Rwący potok doskonale zastępował pralkę automatyczną, tyle, że bez wirówki. Suszarką być może były krzaki. Wodę do gotowania czerpano bezpośrednio z potoku. Nawet w zimie woda była dostępna do użytku. 
 
Ten potok zastępował pralkę, w której babcia Rozalia spierała brudy z bieszczadzkich połonin, przyniesione na ubraniach przez swoich 5 urwisów. Nie miała córki, to i na pomoc w gospodarstwie liczyć nie mogła. Sama piekła, sama gotowała, sama przyrządzała zwierzynę, którą mąż upolował. 
Z tego potoku czerpała wodę do przyrządzania posiłków. Nawet zimą, bo woda nie zamarzała. 
 
Alejka lipowa prowadząca do leśniczówki Stankiewiczów. Trzeba się było lekko po wspinać w górę, żeby dotrzeć do domu. 

 
   
 

W czasach swojego dzieciństwa przemierzał mój tato, Antoni Stankiewicz, zapewne kilka razy dziennie i to z pewnością na bosaka. Ganiał nad rzeczkę, kąpał się w wodzie nie bacząc na temperaturę. W zimnych wodach górskiego potoku szalał z braćmi w towarzystwie innych dzieciaków. 
  
Chodzili się kąpać w rzece Solince. Robili tamę, spiętrzona woda umożliwiała kąpiel. Na murku opalali się. Podwaliny mostu były drewniane. Tato w potoku łapał ryby, przeważnie pstrągi. Łowił je rękami, nie potrzebował wędki.


 
 Zabrałam do Leżajska na pamiątkę kilka kamieni z rzeczki Solinka, w której tato kąpał się, łowił ryby
Po drugiej stronie drogi i torów kolejowych, nad potokiem znajdował się ogród Kociatkiewiczów. Rosły w nim kwiatki, jarzyny, truskawki, które uprawiała służba. Wieczorem, tato zakradał się do ogrodu na truskawki.

 
***
Obok mostku mieszkał Filipiak, który miał dwóch synów Jana i Adolfa. Obydwaj byli starsi ode mnie co najmniej 5-6 lat. Pracowali już w folwarku. Z Dolkiem łowiliśmy ryby, zbieraliśmy grzyby, kąpaliśmy się w Solince. Dolek był stolarzem, podobnie jak jego ojciec. Robili sanie, narty, beczki. Jan był krawcem. Dolka pamiętam, jak przyjechał z wojska w mundurze podhalańczyka, jeszcze przed wojną. Dolek ożenił się z córką swojej macochy, drugiej, a może trzeciej żony ojca. Obydwaj bracia uciekli początkowo na Węgry, potem znaleźli się w Portugalii.
  

Po drugiej stronie potoku stała figurka Św. Antoniego. A nieco wyżej stały 2 baraki wojskowe, w których mieszkało 2 kampanie junaków. Budowali drogę z Majdanu do Woli Michowej. Z Cisnej do Majdanu droga była wybrukowana „kocimi łbami”. Junacy wybudowali przy okazji most na Solince koło folwarku. Na otwarcie tego mostu przyjechał sam starosta z Leska.  
 
 
***
Mostek został wybudowany przez nadleśnictwo, dopiero w 1937, czy 38 roku, a może już po wyzwoleniu. Dawniej była tu kładka ze ściętych jodeł, jak przyszła wiosna, roztopy niszczyły drogę, uniemożliwiając dojście. Kładka była przywiązywana, żeby na wiosnę, czy w czasie większych deszczów nie została porwana przez żywioł.
 
Patrząc z mostku na pobliski plac, tato - Antoni Stankiewicz wspominał: Wojsko niemieckie przeprowadzało się czołgami. Dowództwo ruskie stało obok mostu, ustalali plan działania. Obok kręciły się dzieci. Pocisk wpadł prosto w grupę Ruskich. Wszyscy zginęli.
Brat Władek został ciężko ranny, ale w szoku wstał i próbował iść. Drugi jego brat Franek zdziwiony spytał: „tobie nic nie jest?, bo mnie nogę urwało”. Kikut wisiał na strzępie skóry. Franka zabrali do szpitala do Sanoka, a Władka do Stanisławowa, Kijowa, Charkowa, wzdłuż w szpitalach wojskowych przez 2 lata. W Charkowie leżał w kostnicy przez kilka -3 dni. Brakowało krwi, był wycieńczony, więc lekarz kazał go odstawić do kostnicy, bo był bezradny. Ale jakaś sanitariuszka zauważyła, że Władek jeszcze oddycha i żyje. Ona mu dała swoją krew, uratowała mu życie. Podobno chciała się z nim ożenić. Podobno jej mąż pilot odnalazł go po latach drogą wojskową. Nawiązała z nim kontakt.

 
Dziadkowie sprowadzili się w 27. do Żubraczego, mój tato miał wówczas zaledwie 3 latka. Jak pamięta te lipy już wtedy były dorodne i pewnie mogłyby pamiętać narodziny jego ojca. Tyle, że ani on sam, ani jego ojciec nie urodzili się w Żubraczem. 
Przyjechali do Żubraczego razem z księżną Jadwigą Kociatkiewicz, jej mężem i jej ojcem, który był właścicielem tych dóbr. Książę Władysław Gedrojć Żubracze kupił dla swojej córki Jadwigi. 
Wieś stara, miała wielu właścicieli. W XVI w. wchodziła w skład dóbr rodziny Balów.

Porośnięty pień lipy
W miejscu, gdzie stała gajówka nie widać nawet  po niej ruin, pozostały jedynie resztki drzew, stara jabłoń, trochę krzaków dziko rosnących i bieszczadzka głusza. 

A siedemdziesiąt lat temu, aż roiło się od gości. Przyjeżdżali do Żubraczego na polowania, bo zwierzyny łownej nie brakowało. Przyjeżdżali z całej Polski, nawet aż z poznańskiego. Trzeba przyznać, że ta część Bieszczad, zwłaszcza najbliższa okolica była szczególnie atrakcyjna. 
Tędy przebiegał szlak komunikacyjny łączący południe Europy z Polską, Rosją, a także krajami skandynawskimi. Funkcjonowała kolej - I Węgiersko-Galicyjska Kolej Żelazna. Jeszcze pod zaborami lasy były obficie eksploatowane przez firmy. Kwitła gospodarka to i ruch był duży na miarę oczywiście wsi.

Były też inne okoliczności. Kiedy wybuchła II wojna do Żubraczego napływali ludzie prosząc dziadka o pomoc w ucieczce za granicę. Dziadek Jan Stankiewicz znał doskonale każdy skrawek otaczającego lasu. W końcu był gajowym. Polował na borsuki, lisy, kuny i inną zwierzynę leśną.
Podczas okupacji niemieckiej przez Żubracze przebiegała trasa kuriersko – sztafetowa LAS. Tym szlakiem przez górę Hyrlatę dziadek przeprowadzał kurierów i uchodźców na Węgry.







***
Cmentarz w Żubraczem. Znalazłam w Internecie stare zdjęcie nie istniejącej już cerkwi greckokatolickiej (niestety, nie znam źródła, ani autora zdjęcia).
Teren cmentarza okalają rosłe lipy. Stała tam niegdyś cerkiew, nie ma po niej śladu. Położony jest 100 metrów od szosy głównej. Aby dotrzeć do niego, musiałam przedrzeć się przez prywatną posesję, przeskoczyłam przez płot, gdyż właścicielka posesji nie była chętna otworzyć mi bramę. W tym roku odnalazłam inne przejście, kilka metrów dalej od przystanku autobusowego. Mogłam bez problemu przejść przez podwórze gospodyni, która zamieszkuje w Żubraczem od lat 60. Z rozmowy z nią, dowiedziałam się, że turyści rzadko odwiedzają tę uroczą wieś. Kiedyś grupy turystów pieszo pokonywali szlaki, chętnie wynajmowali kwatery na nocleg, nie gardząc spaniem na sianie. Gotowali posiłki na udostępnionej kuchence. Dzisiaj, najczęściej przyjeżdżają samochodami i nie zatrzymują się na dłużej. Spotkać można pojedynczych turystów na rowerach.
 
 
Obecnie na cmentarzu cerkiewnym zachowało się kilka nagrobków. Otacza je 5 starych lip. Zachowane nagrobki porozrzucane są po terenie całego cmentarza. stoją bardzo prowizoryczne krzyże brzozowe. Część pozostałości po dawnych nagrobkach leży w kawałkach w wysokiej trawie.

Na cmentarzu leży pochowany Jerzy Sawkanycz, Ukrainiec. Nazywali go Jurko. Ur. się 25 maja 1895. Zmarł 20 października 1944 roku. Tato go znał. Sawkanycz miał 30 sztuk bydła, parę koni, musiał wyżywić liczną rodzinę, miał bowiem 18 dzieci. Mieszkał naprzeciw Stankiewiczów. Druga z rzędu córka miała na imię Ołena, była starsza od taty o 2 lata. Syn Ilko był na przymusowych robotach w Niemczech, Wrócił do Polski. Jego dzieci mieszkają koło Szczecina. Przez lata przyjeżdżał na grób syn, niedawno, ok. 2 lata temu zmarł, a teraz przyjeżdża wnuk?
Koło Jurka powinien leżeć Papczak, ale nie ma śladu po jego grobie - powiedział Tato.

We wschodniej części cmentarza, blisko ogrodzenia spoczywa dawny właściciel tej ziemi, przedostatni właściciel majątku - książę Władysław Gedroyć. Rzuca się w oczy, ponieważ jest to nowy, lastrykowy nagrobek. 
 
Napis na nagrobku głosi:
     Władysław Książe Gedroyć
     urodz. 8.V.1862 zm. 7.IV.1943
     Pan na Żubraczach
             Ave Maria

Kilka metrów obok grobu, leżał w trawie stary nagrobek księcia. Napis na tym nagrobku głosi:
Władysław ks. Gedroyć
ur. 9.5.1861 - zm. 7.4.1943
   
 
 

 

Panorama z cmentarza: można podziwiać grzbiety górskie należące do wszystkich ważniejszych pasm bieszczadzkich ze szczytami:
Jasło 1153 m npm., Hyrlata 1105 m npm, Rosocha 1091 m npm., Wołosań 1071 m npm, Łopiennik 1069 m npm, Stryb 1017 m npm, oraz wieloma mniejszymi.
Góra Matrygona obrośnięta malinami, brusznicą, jagodami. Są grzyby, rydze.
Góra Hyrlata –przez nią prowadził szlak na Węgry
Kwitną czereśnie na bezpańskich wzgórzach.
***
Tuż przy drodze, na wzgórzu, po lewej stronie stał piękny, nowy, murowany dwór Kociatkiewiczów. W 1927 r państwo Giedroyciowie, a wraz z nimi rodzina Stankiewiczów opuścili Kulików i zamieszkali w Żubraczem k/ Cisnej. Prawdopodobnie przyczyną wyjazdu była choroba córki Jadwigi (ur. 2 stycznia 1907, w Miękiszu Nowym). Zdecydowali się osiedlić w górach. Majątek w Żubraczem nabył Władysław książę Gedroyć od Gertnera dla swojej córki Jadwigi, która wyszła za mąż (ślub 27 grudnia 1927r) za Marka Kociałkiewicza (ur.10 czerwiec 1903, we Lwowie -dyplomowany handlowiec, urzędnik bankowy). Mieli 3000 ha lasu. Dopóki Gertner się nie wyprowadził mieszkali w barakach jeszcze ok. 5 lat. Obok mieszkała rodzina Stankiewiczów.
Jadwiga urodziła syna Andrzeja i córkę Irenę. Dzieci nie chodziły do szkoły, uczyła ich niezamężna ciotka ze Lwowa. 

Na narty chodził tato, Władek, Karol z panią Jadzią, Witoldem - bratem. Piotrek - męża brat przyjeżdżał tylko na wakacje. Z tyłu folwarku były pola, na tą górkę chodzili na narty. W dali widać górę Hyrlatę, za którą był jeszcze jedna góra i dalej granica węgierska. Tamtędy dziadek przeprowadzał uchodźców i tamtędy tato przechodził na Węgry.

Podczas okupacji niemieckiej przez Żubracze przebiegała trasa kuriersko – sztafetowa "Las". Właścicielka majątku Jadwiga Kociatkiewiczowa "Renia" udzielała schronienia kurierom. Szlak biegł przez Hyrlatą, używany był do marca 1942 roku.

***
Tym szlakiem przeprowadzali kurierów na Węgry Mietek i Heniek Pałasiewicz. Pisał mi o tym Artur Pałasiewicz z Warszawy - z zamiłowania historyk, archiwista, szperacz, wyszukiwacz i entuzjasta Najjaśniejszego Pana Franciszka Józefa I. Artur znał osobiście Adamczyka, ostatniego urzędnika kolejki wąskotorowej i jego synów - Bronek woził go drezyną na grzyby do Łupkowa. Rodzina Pałasiewiczów pochodziła z Huty Korostowskiej (koło Skolego w Karpatach Skolskich, obecnie Ukraina), a w XIX w. już mieszkali w Balnicy, gdzie na cmentarzyku w Balnicy zachował się jedyny utrzymany grób - to grób pradziadka Artura. W Żubraczem mieszkali od 1918 roku. Jan Pałasiewicz - dziadek Artura służył w C.K. Armii, a po demobilizacji armii austriackiej pracował na kolejce wąskotorowej, w 1931 przeprowadził się do Zagórza. Dziadek Jan Pałasiewicz miał czterech synów - Mieczysława, Henryka, Romana i Józefa.

Marek Kociatkiewicz był wójtem w Cisnej przed wojną. Jeździł tam na karty. W 1939 r przekroczył granicę i przez Węgry, Jugosławię, Egipt dostał się do Anglii. Wrócił z Anglii do kraju w 1949 r. Zamieszkał w Koszalinie i tam zmarł 16 czerwca 1992r.
***
Tutaj, dawniej rosły drzewa jasionowe, w miejscu, gdzie stoi stodoła rósł tam dąb ponad 100-letni, podobno zasadzony przez Sobieskiego - powiedział Tato.
 ***
Po roku 1945 Żubracze – wieś, w której ojciec spędził dzieciństwo, została zniszczona i wysiedlona. 1 września 1946 roku Rodzina wyjechała do Nysy. W 1946 roku siłą wysiedlono na Ukrainę 62 rodziny, a w ramach akcji "Wisła" wysiedlono pozostałą część ludności, a wojsko spaliło wieś.
W Żubraczem, w dzisiejszych czasach, brak jest sklepu, ale są tacy, którzy rozwożą po domach towar samochodem, praktycznie wszystko, na zamówienie. Tak opowiadała napotkana mieszkanka Żubraczego. Przyjechała na te tereny dopiero po wojnie.
***
Na początku wsi, po lewej stronie była „Góra Trotowa”. Jeszcze z I wojny światowej pozostałości. Były źródłem podściółki i opału dla mieszkańców Żubraczego. Po drugiej stronie drogi był tartak, jego właścicielem był Żyd. Na lewo od drogi jest woda siarczana.
 
 

****
Rok 2013
Wybrałam się kolejny, już trzeci raz w sentymentalną podróż do Żubraczego. Bieszczadzką wieś odwiedziły również prawnuki i praprawnuki Jana Stankiewicza. Zostały nam niezapomniane wspomnienia, tym bardziej, że pogoda podczas sierpniowej wyprawy dopisała znakomicie. 



***
 
***
Majdan i Cisna

Wąskotorówka. Przez wieś Żubracze biegną tory kolejki wąskotorowej z Majdanu do Łupkowa. Michalski był zawiadowcą stacji, potem w Nysie pracował na kolei, może też jako zawiadowca. Pamiętam dokładnie wielką zimę 1929 roku - wspominał tato. Pamiętam tę datę, bo wtedy urodził się brat Franek. Mroźna zima, temperatura sięgała -30 stopni C, a ja, czteroletni gówniarz razem z bratem Karolem wybraliśmy się do Michalskich. Na szczęści ktoś nas zawrócił z drogi i przyprowadził do domu. Odmroziliśmy sobie ręce, ojciec kazał nam je moczyć w zimnej wodzie. Dostaliśmy lanie.




Chyba do najbardziej uciążliwych moich obowiązków było chodzenie do szkoły w Cisnej, szkoły odległej o 7 km od mojego domu. W okresie bardzo ciężkich zim byliśmy odwożeni i przywożeni ze szkoły. Okres zimowy w Bieszczadach był szczególnie niesprzyjający nauce, zdarzało się, że z powodu obfitych opadów śniegu, zasypanych dróg, temp. niejednokrotnie poniżej 30 st. C zamykano szkołę, nawet na okres dwóch miesięcy. Zdarzało się, że do szkoły jeździliśmy pociągiem. Aby nie kupować biletu, przyczepiałem się do buforu i jechałem na gapę.

Szkoła w Cisnej była 4-klasowa, przy czym 2 lata chodziło się do klasy trzeciej i 2 lata do klasy czwartej. Nauczycielami byli pan Mieczysław Markiewicz i pan Ochnicz, mąż lekarki z Cisnej. Po zajęciach szkolnych często graliśmy w piłkę nożną, siatkówkę. Sport ten wykańczał mnie zupełnie do tego stopnia, że nie miałem siły wracać piechotą do domu. Dwie kromki chleba musiało wystarczyć na cały dzień pobytu poza domem. Nie zawsze miałem pieniądze, aby dokupić np. bułkę.
PS. Odezwała się do mnie córka p. Ochnicza - Barbara. Wpisała się do mojej Księgo Gości umieszczonej na mojej stronie internetowej, dzięki czemu dowiedziałam się, że jej ojciec miał na imię Roman. Wpisał się również wnuk p. Romana Ochnicza - Adam Ochnicz.  
***
Na stronach https://szukajwarchiwach.gov.pl w Księdze Małżeństw 1874-24 istniej wpis:

Mieczysław Markiewicz ur. 1.11.1882 w Dynowie; syn Franciszka i Hanny? Decker; w wieku 26 lat poślubił 21 letnią Czesławę Joannę Pokorną c. Wincentego i Walerii Wrońskiej; ur. 7.08.1887 w Tyrawie Wołoskiej, zam. w Baligrodzie. Ślub 14.11.1908 w Cisnej. Świadkami był dr med. Jan Markiewicz z Cisnej oraz Ludwika Wrońska z Baligrodu.
 
Pan Mieczysław Markiewicz zmarł 21 stycznia 1959 roku w wieku 77 lat i jest pochowany na cmentarzu parafialnym w Cisnej.
 

zobacz też:

Kościół św. Stanisława Biskupa w Cisnej

Bieszczady. Przewodnik dla prawdziwego turysty


Linki powiązane z tematem - Biografia Antoniego Stankiewicza

cz. 1. Kulików - wspomnienia Antoniego Stankiewicza
cz. 2. Antoni Stankiewicz Żubracze i ucieczka na Węgry
cz. 3. Antoni Stankiewicz. Cisna - w obronie Betlejemki
cz. 4. Antoni Stankiewicz. Praca w III Rzeszy
cz. 5. Antoni Stankiewicz. Praca w III Rzeszy w gospodarstwie Georga Schmidta
cz. 6. Antoni Stankiewicz. Praca w III Rzeszy w gospodarstwie u pani Wasyl
cz. 7. Antoni Stankiewicz. Praca w III Rzeszy u Franza Grolla
cz. 8. Antoni Stankiewicz. Praca w III Rzeszy. Kapitulacja Niemiec
cz. 9. Antoni Stankiewicz, Praca w III Rzeszy. Między pracą a pracą
cz.10.Sentymentalna podróż do Żubraczego
cz.11 Gra na skrzypcach - kącik kolekcjonera
cz.12.Sentymentalna podróż po Roztoczu
cz.13. Stankiewicze Mosty Małe Rawa Ruska rz-kat i gr-kat
cz.14. Antoni Stankiewicz (1924-2012)

Popularne posty

Etykiety

1 listopada 2016 (1) 71 rocznica bitwy pod Kuryłówką (1) 72 rocznica bitwy pod Kuryłówką (1) 73. rocznica Bitwy pod Kuryłówką (1) 74. rocznica tragicznej śmierci Janiny Przysiężniak ps Jaga (1) 77. rocznica Bitwy pod Kuryłówką (1) 78. Rocznica Bitwy pod Kuryłówką 7 maja 2023 (1) 78. rocznica zamordowania Janiny Oleszkiewicz Przysiężniak ps Jaga (1) 8 maja 1945 (3) Adamowicz (1) Adamus (1) AGAD (23) AGAD< Seidler (1) AK (2) album rodzinny (1) Aleksander Bilski (1) Alfred Mogiła Stankiewicz (1) Alfredówka (1) Almanach (1) Amberg (1) Anders (1) Andres (3) Andres Celestino (1) anegdoty rodzinne (1) Antek Wichura (1) Antoni Stankiewicz (1) Antoni Stankiewicz. Praca w III Rzeszy (5) Antonówka (1) AP Przemyśl (1) apelatywy (1) Arbeitsamt (2) archeologia (1) Archiwum Akt Nowych (1) Archiwum Główne Akt Dawnych (1) Archiwum Państwowe (1) Archiwum Państwowe w Rzeszowie (1) arcybiskup Wiednia Christoph von Schönborn (1) Argasiński (1) Arolsen (2) Art (1) artystka z Brzyskiej Woli (1) Ashner (1) Asner (2) Aszner (1) austriackie korzenie (1) Babcia Kasia (1) Babijczuk (1) Baczyński (1) Bal (1) Banas Wanda (1) Banaś (1) Banaś Józef (1) Baran (2) Baran Anna (1) Baran Paweł (1) Baran Prokop (1) Baranów Sandomierski (1) Baranówka (2) Bartłomiej Brodziak (1) Bartoszewski (1) Batorz (1) Baumann (1) Baumberger (1) Bawaria (5) Bazylika OO Bernardynów (1) Bąkowice (1) Beigert (10) Beigert Maciej (1) Beksińska Zofia (1) Beksiński Zdzisław (1) Bełz (1) Bereza Tomasz (1) Berghaus Krakau (1) Berntsson (1) Betlejemka (1) Biblioteka Publiczna (1) Bielak (1) Bielsko-Biała (1) Bieszczady (3) Bihar (1) Bilger (3) Biłgoraj (1) Biogramy (22) Biszcza (1) Bitwa pod Kuryłówką (6) Blaschke (2) Blog Roku 2011 (1) Blog Roku 2012 (1) Blog Roku 2015 (1) Bloomfield (1) Bochdan (1) Bochdan Hipolit (1) Bogacz Grażyna (1) Bogna Bender-Motyka (1) Bohemia (1) Bohorodczany (3) Bojarska Krzysztanowicz Jadwiga Wanda (1) Bończa (4) Borek Franciszek (1) Borek Stanisława (1) Borowa (1) Borszowska (1) Bój o Kuryłówkę (1) Bractwo Kurkowe (1) Bridgepoint (1) Bruckenthal (1) Brundorf (1) Brusno Nowe (1) Brygidki (1) Brzeziński (1) Brzuszkiewicz (1) Brzyska Wola (3) Buczacz (2) Budapeszt (1) Buderaż (1) Buffi (1) Buniowski (1) Buniowski ks. Michał (1) Bychawa (2) Bychawka (3) cadyk Elimelech (1) CAW (1) Census (1) Census of the United States (1) Centralne Archiwum Wojskowe (2) cerkiew w Kuryłówce (1) Chałupki Piskorowickie (1) Chawa (1) Chłodnicki (1) Chłodnicki Stanisław Wojciech (1) cholera (2) Christoph von Schönborn (1) Chudy (2) Chyrów (1) Cieczkiewicz (1) Cielenkiewicz (1) Cieplice (1) Cieszanów (1) Cieślikowa (1) Ciryt Rafał (1) Cisna (6) ck armia (2) CK Sąd Powiatowy (1) Cmentarz (2) cmentarz ewangelicki (1) cmentarz greckokatolicki w Kuryłówce (1) Cmentarz Łyczakowski (2) Cmentarz Na Pęksowym Brzyzku (1) Cmentarz Orląt Lwowskich (1) Cmentarz Rakowicki (2) Cmentarz Stary w Jarosławiu (2) cmentarz w Cisnej (1) Cmentarz w Kuryłówce (3) Connecticut (1) Czabański (1) Czahary Zbaraskie (1) Czapla (1) Czapliński (1) Czarnota (1) Czeremuszna (1) Czernichowce (1) czerwonka (2) Czułyma (1) Czupik (1) Ćwikła (8) Ćwikła Franciszek (1) Ćwikła Jan (1) Ćwikła Julian (1) Ćwikła Ryszard (1) Ćwikła Stanisław (1) Ćwikła Stanisław (1908-1985) (1) Dąbek Przemysław (1) Dąbrowski Flawian (1880-1942) (1) Dąbrowski Walerian (1909-1939) (2) Dąmbska (1) de Pourbaix (1) Dec (1) Denker Emil (1) Deportacje (1) Deutschbach (1) dezynteria (1) Diakiewicz (3) Diakiewicz Stanisław (1) Dick (1) Dobrzański (1) Dolny (1) Dornbach (7) Dreyseitel (1) Drohobycz (1) drużyny strzeleckie (1) Drzewo genealogiczne (24) Dück (1) Duda (1) Duda z Argentyny (1) Dworaczek (1) Dynów (1) dyzenteria (1) Dziewczyny wyklęte (2) Dziki Franciszek (1) Dzikowiec (1) Dzików (3) Eger (1) Ehresmann (1) Eidschun Connie (1) Ejczun (1) Elimelech Weissblum (1) Elimelech z Leżajska (1717–11.03.1787) (1) Ellis Island (1) Ellisisland (5) emigracja (2) Emil Kostek ps Maciek (1) Epidemia cholery (6) epoka brązu (1) epoka żelaza (1) Etymologia nazwisk (2) Eustachiewicz (1) Family Search (8) Federkiewicz (1) Fehlbach (2) Feldman (21) Feldman Aleksander (1) Feldman Ecopark w Charkowie (1) Feldman Franciszka (3) Feldman Jadwiga (1) Feldman Jan (1) Feldman Janina (6) Feldman Józef (1) Feldman Julian (7) Feldmann Johan (1) Firstenhof (2) Fischer (2) Florczak Marek (1) Franciszek Przysiężniak (2) Franz (1) Fredro (2) Fredro Aleksander (1) Freifeld (2) Fruzińska (2) Gala Twórców (1) Gawalewicz Ignacy (1) gaz musztardowy (1) Gazetka Rodzinna (1) Gdula (1) Gdula Atanazy (1) Gdula Stanisław Jerzy (1935-2011) (1) Gedrojc (1) Gedrojć (1) Gedroyc (5) gen. Anders (1) Genealogia (44) Genealogiczny Relax (1) Genebase (1) Genek Kwieciński (1) genogram (1) Genpol (1) Giedroyć (1) Gillershof (4) Gimnazjum oo. Jezuitów (1) Gliniany (2) Gnädinger (1) Gnändiger (1) Goetz (1) GOK Kuryłówka (2) Gołębiowska (1) Gołkowice (1) Gorylewicz (1) Gottlieb Rit (1) Graba (1) Graber (1) Graczyk (1) grekokatolicy (1) Grekowicz (1) Griner (1) Groll (2) Groß-Rosen (1) Grossman (1) Grottger Artur (1) Grottger Jarosław (1) Gródek Jagielloński (2) Gruntowicz (1) Gryger (1) grypa (1) Guguł (1) Gyjakiewicz (1) h. Zaremba (1) Halesiak (2) Halik Rafał (1) Harlender (1) Harlender Jan (1887-1939) (1) Hartford (2) Hartleb (4) Haszto (1) Hausner (15) Hausner Artur Walenty (2) Hausner Jerzy Artur (1) Hausner Karol Aleksander (1) Hausner Ryszard (1) Hausner Stefan (1) Hausner Włodzimierz Karol (1) Hausner Wojciech (1) Hausner Zbigniew Henryk (1) Hektor (1) Herman (1) Hibsch (1) Hirschbach (2) Historia (3) hiszpanka (1) Hitler (1) Hofman (1) Honoriusz Stankiewicz (1) Hornung (1) Horodenka (1) Horscht (1) Horst (5) Hrebenne (3) Hryniszyn (1) Huber (1) Huta Kryształowa (1) Hütter (2) I wojna światowa (9) I wojna światowa nad Sanem (1) I WW (4) II wojna Światowa (11) III Rzesza (3) IIWW (1) Imieniny Antoniego Stankiewicz Antoni (1) Ingram (1) Internet (2) IPN (1) Iwaszek Agnieszka (1) IWW (1) Jadwiga Berntsson odeszła (1) Jaga (5) Jagiełła (1) Jak wygląda praca genealogów amatorów (1) Jamroży (1) Janina Gdula Ordyczyńska (1) Janina Oleszkiewicz (1) Janina Oleszkiewicz Przysiężniak (9) Janów Lubelski (1) Januszewski (1) Jarosław (10) Jasiński (1) Jelna (1) Jose (1) Josefinendorf (1) Josefinendorf Józefówka (1) Józefówka (4) Junosza (1) Kacprzak (1) Kaczmarski Krzysztof (1) Kahl (1) Kahlówka (4) Kahlówka 2015 (1) Kahlówka 2017 (1) Kalatówki (2) Kalimon Władysław (1) Kałmuk (3) kampania wrześniowa (1) Kapral (2) Kapral Zofia (1) kardynał Schönborn (1) Karolówka (1) Karwan (1) Karwan Konstanty (1896 - 1962) (1) Kasprowy Wierch (1) Kathleen Campbell Clement (2) Katyń (2) Kazimiera Myk-Magdziak (1) Kaźmierczak (1) Keswick (1) Kiełbowicz Malwina (1) Kiernica (1) Kiersnowscy (1) Kiersnowski Aleksander (1934-2018) (1) Kijanowski (1) Kijów (1) Kimlowski Józef (1) Kisielewicz Adam (1) Kiszakiewicz (1) Kleszyński (1) Kłupko (1) Kobelnica (1) Kobylnica (3) Koch (1) Kochaj (1) Kochańska Marzena (1) Kociatkiewicz (2) Kociołek (1) Kolejka Leśna (1) kolejka linowa (1) koloniści niemieccy (32) kolonizacja józefińska (3) Koło ŚZŻAK w Leżajsku (1) kołowrotek (1) komunia (1) Kőnigsberg (3) Konopka (1) koń (1) Kończyce (1) Korczyński (1) Kosiarski Józef (2) Kosów Poleski (1) Kostrzewa (1) Kostrzewa Franciszek (1) Kostrzewa Michał (1) Kostrzewa Wawrzyniec (1) Kostrzewa Władysław (1) kościół Marii Magdaleny (1) Kościół św. Anny (1) kościół św. Józefa (1) Kościół św. Mikołaja (1) kościół św. Stanisława Biskupa (1) Kościółek (1) kowadło (1) kowal (1) Kowalik Mariusz (2) Kowalówka (1) Kowalska Dorota (1) Koziarnia (1) Koziebrodzka (1) Kozieł (1) Krach (10) Krach Jan (1) Krach Jan (1946-2018) (1) Krach Weronika (1) Krach Weronika (1926-2018) (1) Krach Zofia Kamila (1) Krakowska Konferencja Genealogiczna 2026 (1) Kraków (9) Krasnopolski (1) Krasnystaw (1) Kresy (8) Kronberger (1) Kronenberg (3) Kronenberger (4) Kronika Szkolna Dornbach (1) Kronnberger (1) Król Kurkowy (1) Krupa (3) Krupa Stefania (1) Krysa (2) Krystyniacki (1) Krzan Wanda (1) Krzemieniec (3) Krzeszów (6) Krzyżanowski (1) Księgi Kościelne (25) księgi metrykalne (10) Kubis (1) Kucharska Krystyna (1) Kucharski (2) Kucharski Stanisław (1) Kuczyńska (1) Kukiz (1) Kukiz Paweł (1) Kukiz Tadeusz (1) Kulików (1) Kulinaria regionalne i narodowe (1) kultura łużycka (1) Kułacz (1) Kułacz Sławomir (3) Kumaszka (1) kurierzy (2) Kurowski Bogumił (1) Kuryłówka (27) Kuryłówka Dornbach (51) Kuziński (1) kuźnia (1) Kwiatek Ludwik (1) Kwiecińscy w Kanadzie (1) Kwieciński (1) Kycia Michał (1) Larendowicz (1) Larendowicz Zbigniew (1916-2019) (1) Laszki (1) Legenda (2) legioniści (2) Legiony (2) Leja (1) Leopold Lewicki (1) Lesko (1) Lewiński (1) Leżachów (1) Leżajsk (23) Liber Natorum (1) Limeryki (1) Linki Przydatne (1) Linowski (1) Lisowski (1) Listy z podróży do Ameryki (1) Litke (1) lniany obrus (1) Loeffler (1) Lubaczów (3) Lubelskie Korzenie (4) Lubelskie TG (1) lubgens (7) Lublin (1) Lubomirka (1) Lubycza (1) Lubycza Królewska (2) Luckschandel (2) ludobójstwo (1) Ludwig (7) Ludwik (4) Ludzie bezdomni. 8 maja 1945 (1) Luton (1) Lwów (17) Lwów sw. Anny (2) Łaskawski Ignacy (1) Ławra Poczajowska (1) Łopatyń (2) Łówcza (1) Łuck (1) Madonny Kresowe (1) Magenheimer (1) Magia jednego zdjęcia (1) Magiera (1) Magierów (1) Majdańska Huta (1) malaria (1) malarz (1) Markiewicz Mieczysław (2) Markowski (1) Markut Zbigniew (2) Marusarz (1) Mastyło Konrad (1) Matejska Zofia (1) Matuszko (1) Matuszko Julian (1) Matuziński (1) Maziarski (1) Mazur Kasia (1) Meder (6) Medycyna (5) Merkel Angela (1) metryki (2) Michalik (1) Michałówka (3) Michlewski (1) Miechocin (3) Miednoje (1) Mielec (1) Mieszczańskie Towarzystwo Strzeleckie we Lwowie (1) Miękisz Nowy (2) Mihlbach (1) Mikulska (1) milicja (1) Milii Wiktoria (1) Milli (14) Milli Adam (1) Milli Antoni (2) Milli Justyn (1) Milli Marianna (4) Milli Roman (2) Milli Stanisław (1) Milli Wilhelmina (1) Milli Zygmunt (1) Minakowski Marek (2) MO (1) Mogiła (1) Moje zainteresowania i pasje (1) Monne Wanda (1) Montonati Carolina (1) Mortka (1) Most drogowy im. Franciszka Przysiężniaka na Sanie w Jarosławiu (1) most na Sanie (1) Mosty Małe (4) Motyka (1) Motyka Janusz (2) Mowa pogrzebowa (1) Mróż (1) Mühlbach (1) Muzeum Powstania Warszawskiego (1) Myheritage (1) MZL (1) Na co umierali nasi przodkowie (2) NAC (2) Narol (1) Naskręski (1) Nefling (5) Nekropolia (1) Neunburg worm Wald (5) Newsweek (1) Nicpoń (1) Nida Rudolf (1) Nida Stanisław (1) Nida Tadeusz (1) Niedenthal (2) Nielepkowice (1) Niemczycki (1) Niemczyk (1) Niemczyk Stefania (1) Niesiołowski (1) Nisko (7) NKWD (2) NOW_AK (1) NOW-AK (2) Nowaczyk Małgorzata (1) Nowak Szymon (2) Nowosielski (1) Nowosielski Jerzy (1) Nysa (1) obrona narodowa (1) obrzędy (1) odbiorcy (1) Oddział Ojca Jana (1) Ogrody Wspomnień (1) Ojciec Jan (6) Oleszkiewicz (3) Oleszkiewicz Janina (2) Ordyczyńska Anna (4) Ordyczyńska Józefa (1) Ordyczyńska Maryla (4) Ordyczyńska Wiktoria (1) Ordyczyński (8) Ordyczyński Andrzej (1) Ordyczyński Antoni Jan (1) Ordyczyński Jan Antoni (1) Ordyczyński Józef (1) Ordyczyński Stefan (1) Ordyk (1) Ordyka (3) organista (1) Orlęta Lwowskie (1) Orłowski (1) Osiński (1) Ossowa (1) Ostasiuk (1) Ostrowiec (3) Ostrowska Henryka (1) Ostrowski (1) Ośniki (1) Ożga (1) Paczyński (1) Padew Narodowa (1) Państwowe Gimnazjum w Leżajsku (1) papierosy (1) Papp (1) Parczewski (1) partyzanci (3) pasja i twórczość (1) patronimiki (1) PCK (1) Peigert (1) Pengier (1) Perełka (1) Piave (2) Piawa (2) Piechota (1) Pietrusiewicz (1) Pietruszewicz (1) Pietrycha (1) Pikulski (1) Piliszko (1) Piliszko Rozalia (1) Piłat (1) Piłsudski (1) Pityńska Stefania (1) Pityński (4) Pityński Andrzej (1) Piwnica pod Baranami (1) plebania (1) Pleśniany (1) Pławo (1) Płazów (1) Płazów par. Cieszanów (1) poczta (2) Poddębce (1) Poddubce (1) podkowa (1) Podzameczek (1) poezja (1) Pogrzeb (2) Pokolenie IV (1) Pokolenie IX (1) Pokolenie V (1) Pokolenie VI (1) Pokolenie VII (1) Pokolenie VIII (1) Pokrywka Janina (1) Politechnika Śląska (1) Polska Deklaracja o Podziwie i Przyjaźni dla Stanów Zjednoczonych (1) Polska Deklaracja o Podziwie i Przyjaźni dla Stanów Zjednoczonych 1926 (1) Polska The Times (1) Polska Times (1) Polski Słownik Biograficzny (5) pomnik katyński (1) pomnik Wołyniaka (1) Porytowe Wzgórze (2) posag (1) Potoccy (2) Potocki (2) Potoki (1) Potomkowie rodziny Milli (1) Powidlaki (1) Powstanie styczniowe (1) powstanie warszawskie (1) Prasol (1) prawosławni (1) Prech (1) Presch (2) Pro Memoria (2) Pro Memoriam (1) Przemyśl (2) Przędzel (1) Przydomki (1) Przysiężniak (4) Przysiężniak Jan (1) Przysiężniak Jerzy (2) ps Henia (1) ps Maria (1) ps Szpak (2) PSB (5) Puchalski Tadeusz (2) Pudełkiewicz (2) Puławy (1) Pysznica (1) Racławice (1) Radwan (1) Radziechów (2) Rafał Drabik (1) Rakszawa (1) Rawa Ruska (2) Rawska (1) Raźnikiewicz (1) refleksje na temat (3) Regmunt (2) Reichert (2) Reiner (1) Reising (1) Renda Krzysztof (1) Rhein (1) Robutka (1) Rogala (1) Rokita Jan Maria (1) Romański Zdzisław (1) Roztocze (2) Ruda Różaniecka (1) Rudnik nad Sanem (1) Rup Bogumił (1) Ruski Koniec (1) Rydygier (2) Rymut (1) rzeź wołyńska (1) Rzyczki koło Rawy Ruskiej (1) Sabat (1) Sadrakuła (1) Sambor (1) San (1) Saniński Stanisław (1) Schaff (1) Schiffer (2) Schoenborn (4) Schoeser (1) Schoesser (2) Schonanger (2) Schőnanger (1) Schönborn (3) Schősser (2) Schősser Franciszek (1) Schősser Jan (1) Schősser Małgorzata (1) Sekuła (1) Seltenreich (1) Serafin (1) Sędzimir (1) Sieniachówka (1) Sieniawa (1) Sienkiewicz Henryk (1) Sikorski Zygmunt (1) Skalken (1) Skalska (1) Skałat (1) Skorupka (1) Skowronek (1) Skrzypczyk (1) Słaby (1) Słomka (1) Słowacki Juliusz (1) Sobieski (1) Sobieszczański (2) Sobór Św. Trójcy (1) Socha (2) spadek po (1) Spiers (1) Spis Ludności Miasta Krakowa (1) Spis Ludności Mosty Małe (1) Stachyra (1) Stadion hr Franciszek (1) Stalowa Wola (1) Stanisławów (3) Stankiewicz (12) Stankiewicz Antoni (5) Stankiewicz Felicja Eugenia (1) Stankiewicz Franciszek (1929-2012) (1) Stankiewicz Jan (4) Stankiewicz Janina (7) Stankiewicz Janina (1924-2015) (1) Stankiewicz Karol (3) Stankiewicz Stanisław (1) Stankiewicze z Dynowa (1) Stankiewicze ze Zbaraża (1) Stara Wieś (1) Stare Miasto (1) Staroń (1) Staruszkiewicz (1) Stary Zbaraż (2) statystyka (1) statystyka wyświetleń (1) Stelmachowicz Janina (1) Stępak Sławomir (1) straż grobowa (1) Stryj (1) Sturmwind (1) Suchodolski (1) Suchorzewski (1) Suchorzewski Jan Kazimierz (2) Sulimów (1) Sybir (2) szalona Baśka (1) Szałajko Roman (1) Szamik Maria (1) Szaniawski (1) Szczecinek (1) Szczepkowska (1) Szczepkowska Eleonora (1) Szczepkowska Joanna (1) Szczepkowski (4) Szczepkowski Andrzej (1) Szczepkowski Jan (1) Szczepkowski Kazimierz (1) Szczęsny (1) Szeliga (1) Szeliga Bronisław (1) Szeliga Władysław (1) Szeliga Zygmunt (1) Szeptycki (2) Szewc (1) Szewczyk (1) szkarlatyna (1) Szkoła Podstawowa nr 2 w Leżajsku (1) Szpunar (1) Szpyrka (1) Szuber (1) Szurmiak Franciszek ks. (1) szwabskie pierogi (1) Ślęzak Roman (1) Śniatyn (1) Światowy Związek Żołnierzy AK (1) Światowy Związek Żołnierzy Armii Krajowej (1) Świdnik (1) Świete Wrota (1) Święto Zmarłych (2) ŚZŻAK (3) T.G. "Sokół" (1) Tab (1) Tapper (1) Tarnawiec (10) Tarnawska Eleonora (1) Tarnobrzeg (2) Tarnowscy (1) telegraf (1) Teodor Rhein (1) tercjarka (1) Tłumacz (1) Tokarski (1) Tomasz Nitsch (1) Towarzystwo Numizmatyczne (1) tradycje (2) trafika (1) trasa kurierska (1) Trociuk (1) Tryczyński (1) Tryncza (1) TSL (3) TTN (1) Tuligłowy (1) Turewicz (1) Turki (2) Turzańska Teresa (1) TVP Lublin (1) Twer (1) Tyburczy (1) tyfus (3) Tykocin (1) UB (1) Ubieszyn (1) Uhnów (3) UJ (4) Ujejski (1) UJK (1) Ukraina (1) ul. Burmistrzów Zawilskich (1) ul. Harlendera (1) Ulas (2) ulica Ariańska (2) ulica Łyczakowska (1) Ungeheur (1) Uniwersytet Krakowski (1) UPA (2) Urbański (1) Urodzeni we Lwowie (1) Urząd Repatriacyjny (2) Virtuti Militari (1) W poszukiwaniu korzeni Zapiski genealogiczne (1) Wacek (1) Wagner (3) Wajdowicz (1) Wanago (1) Wanda Wasilewska (3) Wanderszeit (1) Wańczyk (1) Warkowicze (1) Wawel (1) Wątróbka (1) Weisenberg (1) weiße suppe (2) Werfel (3) Werflówka (1) Węgierskie rody (1) Węgry (3) wiano (1) Wiącek (1) Wiązownica (2) Wiedeń (1) Wielkanoc (1) Wien (1) Wieniawa Chmielewski (1) Wierzbicki (1) Więcsław (3) Wildenthal (1) Wildenthal Dzikowiec (5) Wilkos Aniela (2) Wilkos Katarzyna (1) Wioletta Gut-Siudak (2) Wirtenbergia (1) Wodecki Ernest (3) Wodziczka (1) Wodziński Marian (1) Wojcieszyn Tadeusz (1) wojna obronna 1939 (3) Wojnar Antoni (1) Wolf (1) Wołyniak (5) Wołyń (4) Wólka Batorska (2) Wólka Łamana (1) Wróbel (1) Wspomnienia (14) Wspomnienia Antoniego Stankiewicza (1) Wspomnienia Janiny Stankiewicz (2) Wspomnienia Marii Szamik (1) Wszystkich Świętych (1) WW II (1) Wykaz Uczniów Rocznik 1936-1937 (1) Wyszatycki (1) Wyszukiwarki (1) Wywód przodków (9) Wyżniany (1) Yaki (1) Zabłotny (1) Zadwórze (1) Zadzierski (2) Zadzierski Józef (1) Zahoń (1) Zakopane (2) Zaleszczyki (1) Załuże (1) zamach na Quislinga (1) Zamarstynów (1) zamordowani w Katyniu (1) Zamość (1) Zarzecze (1) Zarzycki (1) Zarzycze (1) Zawadowicz (2) Zawadowicz Stanisław (1) Zawadzki (2) Zawilska Maria Leontyna (1) Zawilski Leopold (1) Zawirski (1) Zbaraż (3) Zbigniew Markut (1) Zborów (1) ZBOWID (1) Zdołbunów (1) Zduńska Wola (1) Zjazd Hausnerów (1) Złoczów (1) Zofia ze Sprowy Odrowąż (1) Zoladkiewicz (1) Związek Żołnierzy Narodowych Sił Zbrojnych (1) ZWZ (1) Żdżanne (1) Żmigród (1) Żoladkiewicz (4) Żołnierze Wyklęci (3) Żołynia (2) Żółkiew (7) Żubracze (7) Żuk (1)
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...