4 września 1809 roku urodził się w Krzemieńcu Juliusz Słowacki syn profesora Liceum Krzemienieckiego i Salomei z Januszewskich. Dzisiaj przypada 205 rocznica urodzin naszego wieszcza, przedstawiciela polskiego romantyzmu.
W sierpniu 2007 miałam okazję odwiedzić Krzemieniec oraz Muzeum Juliusza Słowackiego znajdujące się w rodzinnym dworku jego dziadków Januszewskich. Kiedy zwiedzałam Muzeum Juliusza Słowackiego byłam świadkiem rozmowy przewodniczki z niejaką panią Januszewską, która przyjechała do Krzemieńca szukać swoich korzeni. Jej babcia również Januszewska mieszkała kiedyś w Krzemieńcu. Ciekawe, czy odnalazła jakieś dokumenty.
W kościele św. Stanisława znajduje się pomnik Słowackiego, płaskorzeźba dłuta Wacława Szymanowskiego (tego samego, który stworzył pomnik Chopina w Warszawskich Łazienkach), ustawiona tu w r. 1909 dla uczczenia 100 rocznicy naszego wieszcza narodowego. Pomnik ten z marmuru i brązu, zajmujący tylną ścianę lewej nawy bocznej, należy do najwybitniejszych dzieł sztuki na Wołyniu.
 |
Kościół św. Stanisława w Krzemieńcu
|
Na pomniku widnieje napis „...lecz zaklinam niech żywi nie tracą nadziei …”
Kościół wzorowany na kościele św. Katarzyny w Petersburgu. Sam car Mikołaj I dał pozwolenie na budowę tego kościoła, sam zaproponował projekt swojego ulubionego kościoła św. Katarzyny w Petersburgu i sam dał pierwsze pieniądze na ten cel.
Car Mikołaj I jadąc z pielgrzymką do Poczajowa, nocował w Krzemieńcu. Wykorzystali to Polacy, którzy mówiąc mu „Jesteś pielgrzymem, jesteś naszym ojcem”, wykorzystali jego dobroduszność uzyskując pozwolenie na budowę kościoła.
Organy w kościele nazywane są wielkimi oszustami, bo mimo niepozornego wyglądu i bardzo niewielkiego zasięgu, pięknie grają.
 |
Liceum Krzemienieckie |
***
Linki: