Dlaczego?

'Umarłych wieczność dotąd trwa, dokąd pamięcią im się płaci'. - Wisława Szymborska

wtorek, 18 sierpnia 2015

Wawrzyniec Ostrowski & Anna Ordyczyńska z Leżajska

5 lat temu otrzymałam list od Marcina Ostrowskiego zam. Budy Łańcuckie, który przesłał mi informacje o swoich przodkach i z prośbą o pomoc w poszukiwaniu rodziny wywodzącej się od Wawrzyńca Ostrowskiego i Anny Ordyczyńskiej. Wspólnymi siłami udało nam się zweryfikować dane. Marcin jest prawnukiem Michaliny Ostrowskiej, praprawnukiem Józefa, 3x prawnukiem Jakuba i 4x prawnukiem Wawrzyńca. 

Miałam przyjemność spotkać się również z innym potomkiem Wawrzyńca Ostrowskiego i Anny Ordyczyńskiej, wnukiem Franciszka. 
Oto efekty poszukiwań.

Wawrzyniec Ostrowski poślubił Annę Ordyczyńską c. Tomasza Ordyczyńskiego i Heleny Serafin. Zam. Leżajsk 8 oraz 236.
Z tego małżeństwa urodziło się troje dzieci:

1. Antoni Ostrowski ur. 1820 - zm. 2 Jul 1821, Lat 1. Lib Mortui 9583.jpg
Reference: Bapt DSC_1400.jpg, Lib Mortui 9583.jpg; 9593.jpg

2. Antoni Ostrowski ur. 5 Jun 1822, chrzest ks Wawrzyniec Pajewski, - zm. 6 Apr 1823, Lat 3/4 9593.jpg
Reference: chrzestni: Jan Karasiński gancarz, Agnieszka Serafińska, Wojciech Piasecki organista, Małg Stein

3. Jakub Ostrowski ur. 1832 - zm. 16.02.1916.
Jakub poślubił Salomeę Horowską c. Tomasza i Katarzyny Głowik ( Salomea Horowska). Salomea ur 1842 - zm. 8.05.1908
Occupation: Leżajsk 236 (Reference: Bapt DSC_1400.jpg)
Z małżeństwa Jakuba Ostrowskiego i Salomei Horowskiej urodziło się troje dzieci:
    1. Eleonora Ostrowska ur. 19 Feb 1876, Leżajsk 236. (Bapt DSC_1400.jpg), 
Reference: chrzestni: Antoni Gdula sutor, Maria żona Wojciecha Horowskiego, ks I. Jakiel



W Leżajsku na Cmentarzu Komunalnym znajduje się grób Jakuba, Eleonory, Marii z Ostrowskich Dziedzińskej i Karola Dziedzińskiego.
Eleonora Ostrowska c. Jakuba i Salomei z Chorowskich (wnuczka Anny Ordyczyńskiej) ur 1877 zm. 13 I 1950
Maria z Ostrowskich Dziedzińska (córka Jakuba?) ur 1872 zm 18 III 1944
Karol Dziedziński ur 1868 zm 1928. Mąż Marii??



    2. Franciszek Ostrowski ur. 21 Jan 1879, Leżajsk 247. Poślubił Zofia Hryniszyn ze Lwowa, c. Michała i Marii Radczyńskiej. Zamieszkali w Rudniku.
Zofia Hryniszyn ur 12 May 1889, we Lwowie - zmarła 31.01.1966 r. w Rudniku nad Sanem.
Franciszek zmarł 21.06.1965, Rudnik nad Sanem.
Dzieci z tego związku urodziły się w Leżajsku nr d. 145: Jakub 1912, Salomea Janina 1.01.1914, Bronisław Roman ur. 27.07.1915, Walerian Wiktor ur. 10.04.1917, Róża Maria ur. 6.09.1919 oraz Stanisław Bonawentura ur. 14.07.1921.

Na stronie http://www.straty.pl/index.php/szukaj-w-bazie odnalazłam informacje o Róży Ostrowskiej:
Róża Ostrowska ur 6 VIII 1919 w Leżajsku, zam. Rudnik nad Sanem, zawód Postangestellte, robotnik przymusowy praca w Telgte u Reichspost Muenster; b. Weber. Data rozpoczęcia pracy 1944-08-01. Błędna data urodzenia, bo w księgach kościelnych w leżajskiej Farze napisane, że we wrześniu.


Franciszek Ostrowski był majstrem (technikiem) budowlanym i miał koncesję budowlaną w całym województwie lwowskim, współpracował z kilkoma znanym architektami ze Lwowa m. in. Janem Bagieńskim (Franciszek budował kościół w Komborni wg Bagieńskiego projektu), Bronisławem Wiktorem. (inf. od wnuka Franciszka, a syna Róży Ostrowskiej - Bogdana Piechoty)



***
    3. Józef Ostrowski ur. 1882 w Leżajsku, był murarzem, pracował we Lwowie, ożenił się z Józefa Nicpoń z Żołyni.
Mieli dzieci: Michalina, Edward, Tadeusz, Eleonora (po wojnie w Belgii), Roman, Mieczysław (w Lublinie).

Ich córka (Józefa i Józefy- mieszkali w Żołyni) Michalina Ostrowska miała syna Ludwika, (dziadek Marcina), z kolei Ludwik ma troje dzieci: Waldemar, Piotr, Elżbieta.Rodzina Józefa Ostrowskiego była blisko spokrewniona z rodzicami Łucji Sławińskiej.
Dostałam od Marcina (emailto: ofios@poczta.fm ) zdjęcie rodziny Sławińskich, niestety, na razie nie zidentyfikowane osoby. 


***
Na stronach http://szukajwarchiwach.pl - Leżajsk Bapt. USC (1890-1893) Fot. 184 znalazłam akt urodzenia Bolesława Józefa Ostrowskiego s. Jana i Katarzyny Głowik. Bolesław ur. się 26.03.1893 w Leżajsku.
***
 tree

sobota, 15 sierpnia 2015

Maryla Zawilska z Ordyczyńskich obchodzi dzisiaj swoje 101 Urodziny

Urodziła się 15 sierpnia 1914 roku w Leżajsku, dwa tygodnie po wybuchu I wojny światowej. Dzisiaj kończy 101 lat.



Maryla Zawilska z Ordyczyńskich była najmłodszym dzieckiem Leona Ordyczyńskiego i Anieli z d. Jarosiewicz. 

Po ukończeniu Państwowego Gimnazjum i Liceum im. Bolesława Chrobrego w Leżajsku (rocznik 1933-1934) studiowała we Lwowie, gdzie uzyskała dyplom Uniwersytetu Jana Kazimierza w dziedzinie historii.

Należała do Narodowej Organizacji Wojskowej w Leżajsku. Aresztowana 16 maja 1940 roku, osadzona w jarosławskim, a następnie przemyskim więzieniu. Udało jej się uciec z więzienia, poszukiwana listem gończym, schroniła się w Warszawie. Po wojnie, po powrocie z robót w Niemczech (była więziona po Powstaniu Warszawskim) wyjechała w 1945 roku na Wybrzeże. Początkowo pracowała jako nauczycielka w LO w Pucku, potem w Trójmiejskich szkołach. 

Z uwagi na rozbieżności w tzw. prawdach historycznych zrezygnowała z pracy nauczyciela i do przejścia na emeryturę pracowała jako urzędnik w różnych instytucjach. Wyszła za mąż za Sławomira Zawilskiego, syna Leopolda, byłego burmistrza Leżajska
Obecnie mieszka z córką Małgorzatą Zawilską w Gdyni. 

 tree


Marylka Ordyczyńska miała dziewięcioro rodzeństwa:

Mikołaj Jan Ordyczyński (*12.12.1891 - 13.07.1975, Leżajsk)
Stefan Ordyczyński (*Lwów)
Władysław Ordyczyński (*? - 1945)
Antoni Stanisław Ordyczyński (*29.05.1894, Leżajsk)
Cecylia Ordyczyńska (*18.11.1896 - 21.06.1992, Leżajsk)
Walerian Ordyczyński (4.04.1902, Leżajsk - 22.10.1903, Leżajsk)
Stanisław Ordyczyński (*13.11.1904 - 1984, Zamość)
Wincenty Ordyczyński (*19.07.1907-22.04.1991)
Marian Józef Ordyczyński (*? - 18.01.1989, Lublin, Cmentarz w Majdanku)










piątek, 31 lipca 2015

Ucieczka na Węgry 1940 - Wspomnienia Antoniego Stankiewicza

Jest to kolejna część wspomnień Antoniego Stankiewicza - mojego taty, które zebrałam w trakcie licznych rozmów i spisałam w formie biografii. 
Relacje z pobytu mojego taty, dziadka Jana i Karola brata mojego taty na węgierskiej ziemi w 1940-41 nagrałam i zmontowałam w formie filmu.
***

Jan Stankiewicz

Po klęsce wrześniowej 1939 roku zaczęła narastać fala uchodźców, którzy zdecydowali się uciekać z kraju. Powstał wkrótce rząd emigracyjny na uchodźstwie, a na Bliskim Wschodzie i we Francji zaczęto tworzyć oddziały WP. Osoby cywilne, zdziesiątkowane oddziały wojska, emisariusze przeprawiały się przez zieloną granicę. Emisariusze polskiej emigracji organizowali łączność, przerzuty broni, pieniędzy na utworzenie podziemnego ruchu oporu. Przenosili rozkazy i instrukcje od rządu emigracyjnego. Młodzi chłopcy licznie przekraczali granicę, by jak najszybciej dostać się do armii i wziąć odwet za klęskę wrześniową. Uciekali także ludzie zagrożeni aresztowaniami. Jedną z tras łączności kurierskiej i przerzutowej była licznie uczęszczana trasa w Bieszczadach, która biegła bezpośrednio na Węgry, z pominięciem Słowacji.

Podczas okupacji niemieckiej przez Żubracze przebiegała trasa kuriersko – sztafetowa "Las". Właścicielka majątku Jadwiga Kociatkiewiczowa "Renia" udzielała schronienia kurierom. Szlak biegł przez Hyrlatą, używany był do marca 1942 roku.

Tym szlakiem przeprowadzali kurierów na Węgry Mietek i Heniek Pałasiewicz. Pisał mi o tym Artur Pałasiewicz z Warszawy - z zamiłowania historyk, archiwista, szperacz, wyszukiwacz i entuzjasta Najjaśniejszego Pana Franciszka Józefa I. Artur znał osobiście Adamczyka, ostatniego urzędnika kolejki wąskotorowej i jego synów - Bronek woził go drezyną na grzyby do Łupkowa. Rodzina Pałasiewiczów pochodziła z Huty Korostowskiej (koło Skolego w Karpatach Skolskich, obecnie Ukraina), a w XIX w. już mieszkali w Balnicy, gdzie na cmentarzyku w Balnicy zachował się jedyny utrzymany grób - to grób pradziadka Artura. W Żubraczem mieszkali od 1918 roku. Jan Pałasiewicz - dziadek Artura służył w C.K. Armii, a po demobilizacji armii austriackiej pracował na kolejce wąskotorowej, w 1931 przeprowadził się do Zagórza. Dziadek Jan Pałasiewicz miał czterech synów - Mieczysława, Henryka, Romana i Józefa.


Także mój ojciec, Jan Stankiewicz brał udział w przeprowadzaniu licznych grup Polaków za granicę, do Węgier. Znał doskonale tereny bieszczadzkich gór, był gajowym w lasach Kociatkiewiczów. 

Grupę uchodźców, przyprowadzał anonimowy łącznik, który „Nic nie widział nic nie słyszał”- tak dla bezpieczeństwa. Ojciec też nie pytał o nic, nie chciał znać politycznych aspektów wyprawy. Chciał służyć Polsce, na miarę swoich możliwości. Kiedy ojciec miał wytyczony przerzut ludności za granicę, organizował im noclegi, najczęściej w jakiejś szopie, w stodole na sianie. Ryzyko było ogromne. Czyhało na niego wiele niebezpieczeństw: niemieckie patrole, przeszkolone psy gończe. Niesprzyjająca pogoda górska była niczym w porównaniu z natknięciem się na patrol niemiecki.
Książę Władysław Gedrojć oraz państwo Jadwiga i Marek Kociatkiewiczowie wraz z dziećmi mieszkali w Żubraczem od 1927 roku. Przyjechali z Kulikowa wraz z całą świtą, my razem z nimi.
Był okres, że w latach (chyba) 1935-36-37, Marek Kociatkiewicz pełnił funkcję wójta gminy Cisna. Po tym okresie objął jakieś stanowisko we Lwowie, ściągnął do Lwowa żonę Jadwigę z dziećmi, a opiekę nad gospodarstwem powierzył moim rodzicom. W tym folwarku było 3 konie, 5-6 krów, kilka jałówek, dorodny buhaj oraz około 50 sztuk owiec, porozsiewanych po zagrodach. Rodzice zarządzali folwarkiem do wybuchu wojny.
Potem zamieszkaliśmy w gajówce, prawie po sąsiedzku. >> zobacz Leśniczówka w Żubraczem
Początki wojny były dla nas bardzo traumatyczne. Z uwagi na różną propagandę wojenną, w panice dwukrotnie uciekaliśmy z całym dobytkiem Kociatkiewiczów w kierunku Leska, Sanoka i niewiadomo dokąd jeszcze? I kiedy już docieraliśmy do Jabłonek, zawracaliśmy z powrotem do domu do Żubraczego. W końcu tato postanowił, że więcej już nie będzie przed wojną uciekać, bo przecież to nie ma sensu, wszędzie jest wojna, może nawet jeszcze gorszych rozmiarów, niż w takim Żubraczem.
Zimą 1939 roku, już po agresji Związku Radzieckiego na Polskę Marek Kociatkiewicz przekroczył granicę polsko-węgierską. Po długich i trudnych wojażach znalazł się w Anglii. Do Polski powrócił 1948 roku. Wraz z rodziną zamieszkali w Koszalinie. 

Jadwiga z Gedrojciów, żona Marka Kociatkiewicza pozostała przez okres okupacji niemieckiej w Żubraczem. Późną jesienią, do Żubraczego przyjechała pani majorowa Porzycka wraz ze studentem Uniwersytetu Lwowskiego. Obie panie ustaliły między sobą, że przekroczą granicę polsko-węgierską i zabierając ze sobą studenta, a na dodatek zostałem i ja włączony do tego zespołu uciekinierów. Przekroczenie granicy faktycznie nastąpiło po trzeciej próbie ucieczki, dlatego, że pani Porzycka była w wieku około 45 lat i cierpiała na schorzenie kręgosłupa, w czasie ucieczki po raz pierwszy i drugi wyskakiwał jej dysk i na skutek tego jej defektu zawracaliśmy do domu. Trzecia próba ucieczki udała się, mimo, że stale narzekała na swój kręgosłup. Pani księżna Jadwiga, student i ja uciekaliśmy na nartach, natomiast pani Porzycka na szłapach, ponieważ nie umiała jeździć na nartach. Kurierem w Żubraczem był Józef Woźnica. Mieszkał w Lisznej. To on zorganizował nam przerzut na Węgry. W Cisnej żyje jeszcze jego syn Tadeusz, młodszy ode mnie o ok. 3 lata. Dotarcie do granicy kosztowało nas wszystkich dużo zdrowia i nerwów, ponieważ czas, jaki był zużyty przekraczał wszelkie normy i to dzięki pani Porzyckiej. Na domiar tego wszystkiego prawie przez cały czas padał drobny deszcz lub deszcz ze śniegiem, który spowodował przemakanie odzieży, nieznośne zimno, zmęczenie. Ta niepewność prześladowała mnie czy nas Niemcy nie złapią na granicy.

13 kwietnia 1940 roku przekroczyliśmy granicę i nad ranem doszliśmy do wioski Kisbereżne. W tej wiosce spotkała nas niespodziewana i niemiła przygoda, a mianowicie natknęliśmy się na żołnierza węgierskiego, który niewątpliwie zdążał na strażnicę około godziny 6 rano. Chyba nasze zachowanie wzbudziło w nim podejrzenie, że jesteśmy Polakami i zatrzymał nas, zaczęła się rozmowa, żołnierz mówił po słowacku, a obie panie po polsku. Chodziło o to, że spotkał nas w neutralnym pasie granicznym i musi powrotem nas deportować do granicy polskiej. W trakcie dyskusji z żołnierzem p. Jadwiga chciała przekupić go próbując wręczyć mu zegarek, niestety, bezskutecznie. Na tę dyskusję nadszedł słowacki ksiądz, który podjął się mediacji pomiędzy nami, a żołnierzem. Nie wiem jakich użył argumentów, rezultat był taki, że żołnierz odwrócił się na pięcie, zostawiając nas w spokoju. Po krótkiej wymianie zdań, chyba w języku francuskim, skorzystaliśmy z rad i ostrzeżenia księdza i udaliśmy się do mieszkania jakiegoś Słowaka, unikając patrolu wojskowego, który mógłby nas deportować do polskiej granicy. Przeczekaliśmy do wieczora, korzystając z gościnności słowackiego gospodarza. Pod osłoną nocy ów gospodarz doprowadził nas na posterunek policji w nieznanym mi miasteczku. Tutaj urwał mi się film, nie wiem gdzie spędziliśmy noc. Rano jeden z funkcjonariuszy szykował się do wyjazdu pociągiem do Ungwaru (dzisiejsze Koszyce). Zapamiętałem wiszący na ścianie restauracji zdjęcie przedstawiające 2 mężczyzn ściskających sobie dłonie przez góry łączące Polskę i Węgry. Obraz serdecznie witających się mężczyzn symbolizował przyjaźń polsko-węgierską, braterstwo dwóch narodów, w myśl przysłowia „Polak Węgier dwa bratanki”. Z pomocą żołnierza dotarliśmy do Konsulatu Polskiego w Ungwarze. Utkwiła mi w pamięci rozmowa pani Jadwigi z Konsulem.

- Panie Konsulu! Przekroczyliśmy granicę 13 IV 1941 r. o godz. 100 i pragniemy tutaj pomagać w walce na rzecz powstania państwa polskiego i wyzwolenia spod okupacji niemieckiej. Mój mąż przekroczył granicę polsko-węgierską późną jesienią 1939 roku-powiedziała pani Jadwiga

- Dziękuję bardzo za przybycie i wyrażenie woli walki dla dobra naszej Ojczyzny- odpowiedział Konsul. Moje drogie panie! Wasze miejsce jest w kraju, możecie być bardziej przydatne w walce z okupantem jako sanitariuszki. Natomiast dla tych dwóch panów znajdą się jakieś zadania do wykonania- powiedział wskazując na mnie i na studenta.

Po tych dyplomatycznych wystąpieniach na parterze hollu konsulatu, wypłacono nam zapomogi w wysokości po 20 pengów dla każdego. Dla mnie była to bardzo duża suma pieniędzy, jakiej wcześniej nigdy nie miałem. Przyjechaliśmy do stolicy Węgier, do Budapesztu. Ulokowano nas na III piętrze w bloku przy ulicy Hożej, około 1 km od Parlamentu. W tym samym bloku mieszkała warszawska śmietanka, która podczas wspólnych posiłków dyskutowała o stosunkach towarzyskich w Warszawie, krytykowała węgierską stolicę porównując ją do Warszawy. Atmosfera panująca podczas śniadania, obiadów czy kolacji była dość sztywna i nie do zaakceptowania. Jako chłopak z zapadłej wsi, czułem się zagubiony. Mam wrażenie, że pani Jadwidze również to towarzystwo nie odpowiadało, bowiem nie zauważyłem, aby ona podczas tych towarzyskich konwersacji kiedykolwiek zabierała głos.

Pamiętam, jakim poważnym problemem dla mnie okazało się załatwianie spraw fizjologicznych. Nie było tam żadnej stodoły czy krzaków, gdzie mógłbym się załatwić. Przez kilkanaście dni chodziłem z nie wypróżnioną kiszką stolcową, zanim odważyłem się skorzystać z ubikacji. Nieobyty z wielkim światem, w obcym środowisku czułem się zagubiony. Tęskniłem za domem, marzyłem o odnalezieniu ojca i brata Karola, którzy gdzieś, w jakimś obozie dla uchodźców przebywali również na terenie Węgier. Postanowiłem ich odnaleźć. Po ustaleniu z którego dworca mam wyjechać, udałem się pociągiem w kierunku Nyíregyháza-Sóstó w poszukiwaniu polskiego obozu, gdzie podobno miał przebywać ojciec i mój brat. Po całonocnej podróży dotarłem do docelowej stacji. Trudno mi było uzyskać jakiekolwiek informacje od węgierskich kolejarzy. Z ich pomocą dotarłem do obozu położonego 17 km od Nyíregyháza-Sóstó. Na moje pytanie „Howa mis Landier Tabor?” próbowali mi coś tłumaczyć, lecz ich nie rozumiałem. Zaprowadzili mnie do jakiś zabudowań, gdzie dowiedziałem się od Polaka mieszkającego tam od czasów I Wojny Światowej, że polski obóz był tutaj, ale dwa miesiące temu został zlikwidowany i przeniesiony do Nyíregyháza-Sóstó. Musiałem ponownie przebyć 17 km, tym razem postanowiłem przebyć tę odległość pieszo. W końcu to tylko odległość nie większa niż z Żubraczego do Baligrodu. Pokonywanie tych 17 km wydawało mi się nieskończonością. Na horyzoncie widziałem kościół, który oddalał się, zamiast przybliżać. Po drodze spotykałem robotników, odgarniających topniejący śnieg. Po 3-4 godzinach dotarłem wreszcie do miasta. Napotkany Czech zaprowadził mnie na przystanek tramwajowy i pouczył na którym przystanku mam wysiąść. W tramwaju poznałem kierownika polskiego obozu. Rozmawiałem z nim o mojej podróży, skąd jestem, kiedy i jak przekroczyłem granicę. Kiedy dotarłem do obozu, okazało się, że nie zastałem w nim ojca. Wraz z synem został przeniesiony do obozu Zahoń. A ja pozostałem w Nyíregyháza - (Sóstófürdő) około miesiąca. Miasto świeciło brzydotą, stare rudery ozdabiały zakamarki tego uzdrowiskowego miasta. Ale kuchnia i wyżywienie bardzo dobre. Jako najmłodszy obozowicz poczułem się tutaj swojsko. Bywało, że niektórzy obozowicze uciekali do Włoch, Jugosławii czy Grecji. Chcieli walczyć przeciw Niemcom. Mówiło się żartobliwie, że Polaka, choćbyś do worka schował to i tak ucieknie za granicę.

Latem 1940 roku przeniesiono nasz obóz do na południe Węgier, około 60 km od granicy jugosłowiańskiej do miejscowości Tab. Miasteczko Tab położone na lekko falistym terenie. Zakwaterowano nas po kilku emigrantów w mieszkaniach życzliwych Węgrów. Mnie ulokowano z dwoma starszymi ode mnie kolegami rodem z Przemyśla w domu emerytowanych nauczycieli. Nie byłem obyty z elektrycznością, przyzwyczajony do oświetlenia naftowego, nie miałem nawyku gaszenia światła. Pouczano mnie, że należy za każdym razem je gasić opuszczając mieszkanie. Utkwiło mi to w pamięci na długie lata. Wieczorem chodziliśmy z kolegami starszymi ode mnie o ok. 10 lat do gospody, gdzie przy winie, słuchaliśmy cygańskiej muzyki. Koledzy tańczyli węgierskiego czardasza, ja nie miałem odwagi tańczyć, krępowałem się, zdawałem sobie sprawę, że mój wiek mi na to nie pozwala. Dopiero będąc w szkole rolniczej niedaleko Esztergomu, tańczyłem czardasza na wiejskiej zabawie.

Moi starsi koledzy wprowadzali mnie w dorosłe życie, opowiadając o swoich przeżyciach nie tylko z zakresu polityki, ale też z zakresu doznań seksualnych. Posłusznie nie przychodziłem do mieszkania, kiedy mieli zaplanowaną randkę ze starszą od nich właścicielką stancji. Frajdę mieli obaj, kiedy opowiadali sobie o swoich wyczynach.

Pobyt w Tabie nie umożliwił mi zbytnio poznania zwyczajów, nawyków Węgrów, czy też nawiązania bliższej znajomości zamieszkałych tam Polaków.

Kiedy dowiedziałem się o naborze absolwentów do rolniczej szkoły w Ostergomie, postanowiłem zgłosić się na naukę. Bez żadnych oporów zapisałem się do Technikum Rolniczego. Szkoła licząca 40 miejsc, mieściła się w majątku bardzo bogatej pani. W prasie pisano, że do właścicielki tego majątku należy 50% ziemi na Węgrzech. W otaczających ogrodach warzywnych mieszkańcy wsi, jak również uczniowie pracowali przy uprawie kukurydzy.

To właśnie tutaj, jak wcześniej wspominałem nauczyłem się tańczyć czardasza.

Nawiązałem kontakt listowny z ojcem. Namawiał mnie, abym przyjechał do niego do obozu Zahoń. Uzyskałem zgodę dyrekcji na czasowe opuszczenia szkoły. Pozwolono mi odwiedzić ojca, niestety, nie wróciłem już do technikum. Pozostałem w obozie Zahoń na krótko. Niemcy wydali jakiś dokument, zachęcający powrót Polaków do kraju i gwarantujący wolność. Zdecydowaliśmy się opuścić Węgry. Zatłoczonym pociągiem, spod rumuńskiej granicy, przez Węgry, Austrię, Czechosłowację, Dolny Śląsk przyjechaliśmy do Krakowa. Podróż w okropnych warunkach trwała 2 tygodnie. Przepełnione wagony osobowe z czasów I Wojny Światowej, bez wyżywienia i wody. Miałem opuchnięte od ciągłego stania nogi. W Krakowie wszystkim powracającym z Węgier uchodźcom Niemcy urządzili rewizję, zabierając im kosztowności. Dostaliśmy bilety na dalszą podróż do miejsca zamieszkania, z wytycznymi, że po dotarciu na miejsce musimy się zgłosić na posterunek SS.

Po przyjeździe do domu, odwiedziliśmy na drugi dzień posterunek SS w Cisnej. Uznano nas za mało niebezpiecznych, ojciec miał zgłaszać się raz na tydzień na gestapo, a ja z Karolem mieliśmy podjąć pracę. Wraz z Karolem i Wojciechowskim zatrudniono nas przy wycince kopalniaka w lasach. Praca bardzo ciężka o chlebie i mleku za marne grosze.

Linki powiązane z tematem - Biografia Antoniego Stankiewicza

cz. 1. Kulików - wspomnienia Antoniego Stankiewicza
cz. 2. Antoni Stankiewicz Żubracze i ucieczka na Węgry
cz. 3. Antoni Stankiewicz. Cisna - w obronie Betlejemki
cz. 4. Antoni Stankiewicz. Praca w III Rzeszy

środa, 15 lipca 2015

Rodzina Szaniawskich w Kuryłówce

Moją mamę wzięło dzisiaj na wspomnienia, mimo swoich 91 lat całkiem sprawnie przywołuje wspomnienia z młodości. Dużo opowiada o rodzinie Szaniawskich, o Irenie, Dance, Bolku, o Wandzie zmarłej w wieku 4 lat na tyfus i o ich rodzicach Tadeuszu i Bronisławie Szaniawskich. Chciałabym uporządkować dotychczas przekazane mi informacje i postanowiłam napisać kilka słów o rodzinie Szaniawskich, która pojawiła się w Kuryłówce z początkiem II wojny światowej. 
Uciekli ze Zduńskiej Woli i przyjechali w rodzinne strony żony Tadeusza, pani Bronisławy z Federkiewiczów. 
Tadeusz Edmund Szaniawski ur. 2 grudnia 1886 roku w Błaszkach. Szaniawscy h. Junosza wywodzili się z drobnej szlachty z ziemi łukowskiej.
Kiedy Tadeusz przebywał w Ameryce poznał Bronisławę Federkiewicz, swoją przyszłą żonę pochodzącą z Kuryłówki. Bronisława wyjechała do Ameryki w 1909 roku, jako 16 letnia dziewczyna.
Tadeusz i Bronisława pobrali się w Stanach. W Hartford urodził się syn Bolesław Stanisław (*1914) i Wanda (*1916). Danka (*1920) i Irena (*1923) urodziły się już w Polsce, kiedy Szaniawscy wrócili z Ameryki.
Po powrocie już do wolnej Polski, zamieszkali w Zduńskiej Woli na ul. Złotnickiego 18. Tadeusz Szaniawski h. Junosza pełnił funkcję burmistrza Miasta w latach 1922-1930 i 1935-1939. 
Tym razem wybuch kolejnej wojny zmusiło ich do opuszczenia rodzinnego miasta, gdzie ród Szaniawskich o aptekarskich tradycjach zamieszkiwał od pokoleń Zduńską Wolę.
Kiedy przyjechali do Kuryłówki zamieszkali w wynajętym od Juliana Ćwikły domu, niedaleko mostu na rzece Złota, adres: Kuryłówka 263
(Julian Ćwikła w czasie wojny został deportowany na roboty, koniec wojny zastał go w strefie amerykańskiej i tak mając do wyboru powrót do kraju lub wyjazd do Ameryki wyjechał do Ameryki wraz z żoną . Mieszkał i pracował w Kanadzie, zamierzał wrócić kiedyś do Kuryłówki i zlecił bratu budowę domu. Wysyłał na ten cel zarobione pieniądze bratu. Nigdy nie wrócił do Polski).

Szaniawscy byli częstymi gośćmi w domu moich dziadków Feldmanów. Moja prababcia Marianna był chrzestną matką Bronisławy. Zwabiała ich znakomita kuchnia mojej babci, zachwycali się szwabskimi pierogami, świeżymi bochnami chleba, nie tylko żytnimi, ale też jaglanymi, popijając kwaśnym mlekiem. 
Pan Szaniawski (wysoki, 190, przystojny) przynosił wódeczkę i popijał z dziadkiem Julianem. Zdarzało się, że świętowali przy wspólnym stole podczas Świąt Bożego Narodzenia. Zapraszany był również ksiądz Ignacy Łaskawski. 
Syn Bolesław był lekarzem, córki Irena i Danka przyjaźniły się z moją mamą Janiną i ciotką Marią. 
Jak opowiadała mi moja mama pewnego razu wprosiło się duże grono koleżanek i kolegów na mamy urodziny. Bolek Szaniawski przyniósł ze swojego domu gramofon, urządzili sobie niezłą potańcówkę, zakrapianą niedużą ilością alkoholu. Na imprezie był m. in. Rysiek Groeger, z którym mama tańczyła. 


Fot. Janina Oleszkiewicz, Irka Szaniawska i moja mama Janina Feldman

Fot. Irka Szaniawska
Pod koniec wojny Szaniawscy wyjechali z Kuryłówki i zamieszkali na organistówce koło kościoła Farnego w Leżajsku. Dr Bolesław Szaniawski był często wzywany do Kuryłówki, by udzielać pomocy medycznej nie tylko mieszkańcom, ale również partyzantom. Dr Bolesław udzielał pomocy rannym żołnierzom na Kahlówce w czerwcu 1944 roku. 
Pisałam o tym >>> Kahlówka 1944 

Trochę genealogii:

Rodzice:
Józef Erazm *1851 Chodaki, aptekarz w Zduńskiej Woli & Maria Glaubicz Rokossowska, c. Piotra i Julii Cholewińskiej, (Rokossowski 1921 a.374) 

Tadeusz Edmund *2 XII 1886 - Błaszki, burmistrz Zduńskiej Woli od 1922 r. żona Bronisława Federkiewicz *24 IV 1894 Kuryłówka - woj. lwowskie (obecnie podkarpackie), c.Michała i Anny Bujniak.
Dzieci:
        Bolesław Stanisław *24 X 1914 Hartfort - Ameryka 
        Wanda *14 maja 1916 Hartford, zm. 28 sierpnia 1920 roku na tyfus w             Kuryłówce, pochowana na Cmentarzu Parafialnym. Miała 4 lat, ks Ignacy           Łaskawski, Lib Mortui DSCF3158.jpg
        Danuta Irena *29 XII 1920 Widawa 
        Irena Zofia *20 X 1923 Zduńska Wola
        
Fot Grobowiec Wandy Szaniawskiej w Kuryłówce koło Leżajska (par. Tarnawiec)

W 2002 roku z okazji 175. rocznicy nadania praw miejskich Zduńskiej Woli Tadeusz Szaniawski h. Junosza został włączony do panteonu niepospolitych obywateli Miasta Zduńskiej Woli.

Józef Erazm Szaniawski i Maria Glaubicz oprócz syna Tadeusza mieli jeszcze dzieci:
Jan Władysław *1888.2.X.2 Zduńska Wola, właściciel apteki w ZduńskiejWoli & Józefa Lucyna Królikowska *1886.XI.27 Zduńska Wola, c. Józefa i Marty Rydzewskiej, 
Dzieci: Jadwiga *1914.XII.5 W-wa, 
           Kazimierz Stefan *1918.II.15 Zduńska Wola 
           Maria Irena *1920.III.19 Zduńska Wola 

Jerzy Mieczysław *1900.V.20 Zduńska Wola, inżynier & Antonina Horwart *1906.5.X W-wa, c. Romualda i Marii Ludwiki Kędzierskiej, 
Dzieci: Wiesław Jerzy *1929.IV.23 Łowicz 
           Ryszard Stanisław *1931.VIII.10 Radziw, 
      
Irena 1895-1980 & N Sutarski aptekarz w Widawie,



 tree

Rodzina Szaniwskich to jeden z nielicznych rodów zduńskowolskich, który przez wiele lat był znany z aptekarstwa. Kilka pokoleń prowadziło aptekę. Jej wyposażenie przekazano do miejscowego muzeum, przy ul. Kościelnej w Zduńskiej Woli. Pierwsza, zachowana pisemna wzmianka o niej pochodzi z 1903 roku. Wówczas właścicielem apteki był Jan Szaniawski, nota bene ojciec późniejszego burmistrza Zduńskiej Woli. Wśród znanych osób z tego rodu są: Kazimierz Szaniawski (1918-1993), przedstawiciel znanego rodu zduńskowolskich farmaceutów oraz Tadeusz Szaniawski (1886-1964), burmistrz Zduńskiej Woli w latach 1922-1930 i 1935-1939.W Zduńskiej Woli na cmentarzu przy ul. Łaskiej w alei głównej stoi pomnik na grobie Junosza Szaniawskich. Wspaniała piaskowcowa postać Maryi opartej o krzyż wyszła z warsztatu „Bracia Ginter” z Kalisza. Spoczęli tu: Józef Junosza Szaniawski (l. 53, + 16 VII 1904), Kazimierz Junosza Szaniawski (1918 – 1993) i Tadeusz Szaniawski (l. 77, + 1964). Obok usytuowany jest współczesny bezstylowy grób Junosza Szaniawskich. Spoczęli w w nim: Józefa Junosza Szaniawska (1886 – 1972), Jan Junosza Szaniawski (1888 – 1955) i Zofia Junosza Szaniawska (1925 – 1945).
Zduńska Wola – cmentarz przy ul. Łaskiej

poniedziałek, 29 czerwca 2015

Kahlówka 1944-2015

W niedzielę 28 czerwca 2015 roku odbyły się uroczystości związane z 71. rocznicą tragicznych wydarzeń na Kahlówce w Kuryłówce. Organizatorem był wójt Gminy Kuryłówka - Tadeusz Halesiak, Parafia Rzymsko-Katolicka w Tarnawcu oraz Gminny Ośrodek Kultury w Kuryłówce. 
W ramach uroczystości w kościele pw św. Józefa w Kuryłówce par. Tarnawiec po odprawieniu mszy św. przez ks. proboszcza Piotra Babijczuka, zaprezentowano montaż słowno-muzyczny w wykonaniu artystów Teatru Dramatycznego GOK, a chór męski Cornelliuss z Kuryłówki wykonała kilka pieśni patriotycznych. Na zakończenie delegacje złożyły wieńce pod pomnikiem poległych na Kahlówce.

niedziela, 21 czerwca 2015

Rodzina Karwanów z Kuryłówki

Otrzymałam biografię Konstantego Karwana od wnuka Grzegorza Płońskiego.
Jego dziadek Konstanty Karwan ur. się 
30 maja 1896 w Kuryłówce, w rodzinie greckokatolickiej, jako syn Andrzeja Karwana i Anny z d. Karwan. Wnuk Jana Karwana. Obaj dziadkowie Konstantego, (ojcowie jego rodziców), nazywali się Jan Karwan; jedna z jego babek nazywała się Anastazja z d. Głowa.


Na cmentarzu greckokatolickim w Kuryłówce w pobliżu dawnej cerkwi, obecnie przemianowanej na kościół filialny rzymskokatolicki pw św. Mikołaja znajduje się grób rodziny Karwanów. Na tablicy czytelny napis informujący:
Anna Karwan ur. 19 X 1872. Zmarła 14 kwietnia 1935.



W Księgach Greckokatolickich Kuryłówki Liber Natorum (1870-79) odnalazłam kilka rodzin o nazwisku Karwan, w tym kilku Andrzejów Karwanów. 
Jest tam również Anna Karwan ur 19 X 1872, zapewne matka Konstantego. Mieszkała w Kuryłówce nr d. 202 była córką Jana i Anastazji Głowa (c. Eliasza Głowy i Anastazji Pracoń). Fot. P1180161.

W monografii J. Półćwiartka 'Dzieje Leżajska' są dwa biogramy dotyczące braci Karwanów. Jeden to Kostia  dot. Konstantego, drugi Iwana Karwana ur. 1893 w Kuryłówce. 
Iwan w 1915 został wywieziony na Syberię. Po rewolucji w 1917 uczył się w II Ukraińskim Gimnazjum w Kijowie. Jako uczeń 8 klasy gimnazjum wstąpił do armii ukraińskiej i brał udział w bitwie pod Krutami (29 stycznia 1918). W Latach 1918-19 był pracownikiem ukraińskiego ministerstwa prasy i informacji w Kamieńcu Podolskim. Studia prawnicze ukończył w Polsce Odrodzonej. Prowadził kancelarie adwokackie w Sieniawie i Przeworsku. Działacz towarzystw ukraińskich. Po II wojnie światowej na emigracji w USA. Zmarł w 1976 roku w Filadelfii. 
***
Dymitr Karwan zam Kuryłówka nr d. 121 poślubił 10 II 1839 w Kuryłówce Katarzynę Magiera c. Jana Magiery i Praksedy Merwa z ojca Bazylego Merwa zam nr d. 181. Dymitr miał 38 lat, ona 22 lata.

19 sierpnia 1870 ur. się Andrzej Karwan s. Jana i Anastazji Kniaziewicz, mieszkał w Kuryłówce pod nr 121. Ojciec Jan s. Dymitra i Katarzyny Magiera, matka Anastazji Kniaziewicz to córka Eliasza i Katarzyny Rauza. Fot. P1180146.

20 września 1877 ur. w Kuryłówce pod nr 121 Jan Karwan s. Jana i Anastazji Kniaziewicz. Ojciec Jan s. Dymitra i Katarzyny Magiera, matka Anastazji Kniaziewicz to córka Eliasza i Katarzyny Rauza. Fot. P1180274.

***

20 sierpnia 1875 ur. się w Kuryłówce nr d. 129 Andrzej Karwan s. Michała Karwana i Agaty Kycia. Ojciec Michał Karwan s. Dymitra i Marii Semko, matka Agata Kycia c. Michała i Anny Buczek. Fot. P1180265.

***
Mikołaj Karwan s. Dymitra zam nr d. 129 i Prakseda Magiera c. Mikołaja wzięli ślub 20 VI 1836 w Kuryłówce. On lat 20, Prakseda lat 15 zam nr d. 153. Świadkowie Michał Kawalec, Socha. Fot. P1170025.

Gabriel Magiera s. Jerzego i Parascewii Rauza, zam Kuryłówka nr d. 153. w wieku 41 lat poślubił 24 letnią Helenę Posobiec c. Aleksego i Kseni Wasilecko? Ślub 15 VII 1838. Fot. P1170029.

22 lipca 1875 ur. się Józefa Karwan c. Jana i Marii Kłubko. Nr d. 153. Ojciec Jan Karwan s. Mikołaja i Paraskiewii Magiery, matka Maria Kłubko c. Michała Kłubko i Marii Wróbel. Fot. P1180163.

2 marca 1876 ur. się w Kuryłówce (brak nr domu) Emilia Karwan c. Mikołaja i Marianny Kłubko. Ojciec Mikołaj s. Michała i Anny Simko, matka Marianna Kłubko c. Michała Kłubko i Marii Wróbel. Fot. P1180269.

19 lutego 1878 ur. się Mikołaj Karwan s. Andrzeja Karwana i Marii Kawa (vel Karva?). Andrzej s. Mikołaja i Paraskiewii Magiery, Maria c. Mikołaja Kawa i Pelagii Kłupko. Fot. P1180276. Nr d. brak.

***
4 października 1880 ur. się w Kuryłówce nr d. 313 Andrzej Karwan s. Prokopa i Ireny Chudy. Prokop s. Jerzego i Katarzyny Kuryło, Irena c. Jerzego i Ksenii Dutko. Fot. P1180350.
***
13 stycznia 1870 ur. się w Kuryłówce nr d. 130 Bazyli Karwan s. Jana i Katarzyny Ziomko. Jan Karwan s. Jerzego i Ewy Kuc. Katarzyna Ziomko c. Jana i Marii Magiery. Fot. P1180141.

Iwan Karwan s. Jędrucha zam. Kuryłówka nr d. 130 22 XI 1828 roku poślubił w wieku 23 lat Ksenię wdowę po Iwanie Ziomku, zam. nr. d. 202, miała 26 lat. Świadkowie: Joachim Karwan, Jedruch Wróbel. Lib Cop. Kuryłówka gr-kat Fot. P1170011.
***
W księgach Liber Copulatorum (1870-87) odnalazłam zapis:
Andrzej Karwan zam. Kuryłówka nr d. 132 s. Mikołaja i Marii Magiera w wieku 25 lat poślubił 10 X 1871 roku 19 letnią Marię Kawalec c. Mikołaja i Pelagii Kłubko. Fot. P1180112.

Prokop Karwan s. Jerzego i Katarzyny Kuryło w wieku 30 lat poślubił 12 XI 1872 Irenę Chudy, 23 letnią c. Jerzego i Ksenii Dudko c. Michała Dudko. Prokop - żołnierz Reg 40. Fot. P1180121.

***

Andrzej Karwan s. Jana i Ewy Buczko zam Kuryłówka nr d. 126 w wieku 32 lat poślubił 20 czerwca 1880 Justynę Kuc c. Mikołaja i Kseni Krywko. Miała 21 lat. Zam. Kuryłówka nr d. 245Fot. P1180375.

Parascewa Karwan c. Jana i Ewy Buczko zam Kuryłówka nr d. 116 poślubiła 6 lutego 1881 w Kuryłówce w wieku 27 lat Kazimierza Matusza s. Wojciecha i Magdaleny Czupko zam. Kuryłówka 37, miał 26 lat. Fot. P1180406

***

Swoją edukację podstawową rozpoczął najpierw w szkole powszechnej w Kuryłówce, a następnie Leżajsku. Następnie ukończył 7 – klasowe Gimnazjum Państwowe w Jarosławiu. Na świadectwie nazwane jest „C.k. gimnazjum wyższe w Jarosławiu”, natomiast klasę ósmą i egzamin dojrzałości zaliczył 25 czerwca 1918 roku w 2. Ukraińskim Gimnazjum Bractwa Cyrylo-Metodijewskiego w Kijowie. Następnie rok studiował na wydziale filozoficznym Kijowskiego Uniwersytetu Państwowego, przez rok kolejny na Ukraińskim Uniwersytecie Państwowym w Kamieńcu Podolskim, po czym, po czym przez dwa kolejne lata kontynuował studia na Wydziale Filozoficznym Uniwersytetu Jagiellońskiego u prof. Leona Sternbacha, ukończone w 1924 roku. W tym samym roku uzyskał z ministerstwa Wyznań dyplom dopuszczający do nauczania w szkole. Rok później otrzymał dyplom doktorski. 22 maja 1926 zdał egzamin nauczycielski. W międzyczasie 3 października 1922 roku otrzymał Świadectwo Studium Pedagogicznego dla Szkół Średnich. Znał doskonale język rosyjski, niemiecki i łaciński oraz grekę.

Prace zawodową rozpoczął od 1 września 1923 roku w Gimnazjum Sióstr Nazaretanek w Częstochowie w wymiarze 24 godzin. W l. 1928-29 uczył języka łacińskiego w Gimnazjum Żeńskim Stowarzyszenia „Nauka i Praca”. Od 1 września 1929 roku rozpoczął pracę w Gimnazjum im. H. Sienkiewicza. Nauczał języka łacińskiego i języka niemieckiego. Był nauczycielem kontraktowym. Był opiekunem koła filologicznego a w późniejszych latach koła kultury klasycznej.

W roku 1930/31 otrzymał zezwolenie na pracę w gimnazjum Sióstr Nazaretanek w ilości 9 godzin tygodniowo. w tym samym roku otrzymał też wychowawstwo w klasie VII b.

W roku 1930 został nauczycielem etatowym w gimnazjum Sienkiewicza. Od roku 1932/33 został sekretarzem Rady Pedagogicznej.

8 lipca 1933 roku poślubił Helenę Rauch, nauczycielkę języka niemieckiego w tym samym gimnazjum.

W roku 1937 otrzymał zezwolenie na nauczanie języka greckiego w Gimnazjum im. R. Traugutta, a także w prywatnym Gimnazjum Sióstr Nazaretanek, gdzie nauczał propedeutyki filozofii.

19 maja 1938 roku urodziła mu się córka Anna.

W Gimnazjum im. H. Sienkiewicza pracował aż do wybuchu II wojny światowej. W czasie wojny uczył na tajnych kompletach w Liceum im. R. Traugutta, w Liceum im. J. Słowackiego i Prywatnym Liceum i Gimnazjum Towarzystwa Szkoły Społecznej [w legitymacji nauczycielskiej z jesieni 1939 roku wydrukowana jest nazwa „Prywatne Liceum i Gimnazjum Męskie Towarzystwa Nauczycieli Szkół Średnich i Wyższych”]. Cały ten czas pracy Państwowa Komisja Weryfikacyjna zaliczyła mu jako okres od 15 października 1939 do 15 stycznia 1945 roku.

Napisał pracę: Igrzyska Olimpijskie w starożytności i dzisiaj.

Po wojnie od 1 lutego 1945 roku aż do przejścia na emeryturę nauczał języka łacińskiego w II LO im. R. Traugutta w Częstochowie. W l. 1949-52 wygłaszał szereg odczytów na tematy kulturalne oraz społeczno-polityczne.

W roku 1952 powołany został na stanowisko lektora języka rosyjskiego w Szkole Inżynierskiej w Częstochowie [taka nazwa podana jest w nagłówku druku oraz na pieczęci]. W roku 1953 w Wyższej Szkole Inżynieryjnej w Częstochowie przemianowano Zakład Języków Obcych na Studium Praktycznej Nauki Języków Obcych i jako samodzielna jednostka został poddany kompetencjom rektora. W tym samym roku utworzono zespoły Językowe: między innymi Zespół lektorów Języka rosyjskiego pod kierownictwem zatrudnionego tutaj dr Konstantego Karwana.

W latach 1950-1958 nauczał również języka rosyjskiego i łacińskiego w Liceum Felczerskim, a w l. 1955-1959 języka rosyjskiego w Państwowej Szkole Położnych. W roku 1952 przeszedł do pracy w szkolnictwie podległym Ministerstwu Szkół Wyższych.

Do nauczania w Liceum im. R. Traugutta powrócił w roku 1959 jako kontraktowy nauczyciel języka łacińskiego.

Przez cały okres powojenny pracował naukowo w grupie metodycznej nauczycieli języka łacińskiego, której był kierownikiem.

Za pracę swą został w II RP odznaczony Brązowym Medalem Za Długoletnią Służbę (1938), a po wojnie Medalem 10-Lecia Polski Ludowej (1955) i Złotym Krzyżem Zasługi (1958).

Zmarł w Warszawie 28 marca 1962 roku.






****




Życiorys zamieszczony na stronie absolwentów Gimnazjum im. H. Sienkiewicza w Częstochowie. 2006, autor: Cieślak Aleksander

J. Półćwiartek 'Dzieje Leżajska' - wyd. II Leżajsk 2003 str. 540.

niedziela, 14 czerwca 2015

71. rocznica bitwy partyzanckiej na Porytowym Wzgórzu

W tydzień po inwazji aliantów na plaże Normandii i utworzeniu drugiego frontu w Europie, na rozległym obszarze lasów lipskich, janowskich, biłgorajskich i Puszczy Solskiej 71 lat temu rozgrywała się największa bitwa partyzancka na ziemiach polskich. Ramię w ramię walczyli w niej z Niemcami żołnierze polskich ugrupowań konspiracyjnych - AL, AK, BCh i radzieckiej partyzantki, przelewając wspólnie krew z myślą o wolnej Polsce. >> Nad Branwią i na Porytowym Wzgórzu


Organizatorem obchodów 71. rocznicy bitwy partyzanckiej w Lasach Janowskich na Porytowym Wzgórzu było Starostwo Powiatowe w Janowie Lubelskim.
Bitwa na Porytowym Wzgórzu była wynikiem akcji Sturmwind I, związanej z zabezpieczeniem przez wojska niemieckie zaplecza zbliżającego się frontu wschodniego. Bitwa między wojskiem niemieckim (dowodzonym przez gen. Siegfrieda Haenicke) a polskimi i radzieckimi partyzantami (pod dowództwem Nikołaja Prokopiuka), która miała miejsce 14 czerwca 1944. Udział brał m. in oddział NOW-AK Franciszka Przysiężniaka.







Fot. Zbigniew Markut - syn Jana Markuta „Wichury”, fundator i budowniczy wielu miejsc pamięci walk partyzanckich żołnierzy oddziału „Ojca Jana”.
Na obchody na Porytowym Wzgórzu przybył również Adam Sikorski - polski historyk, dziennikarz, reżyser, scenarzysta, poeta i kierowca rajdowy, znany przez pasjonatów historii z cyklu programów telewizyjnych 'Było nie minęło',  'Ocalić od zapomnienia' i 'Z archiwum IPN'.



Uroczystość w dniu 14 czerwca 2015 uświetniła wojskowa asysta honorowa wystawiona przez Wielonarodową Brygadę w Lublinie, Orkiestra Wojskowa Garnizonu Lublin. Stowarzyszenie Lubelska Grupa Weterańska 'Partyzant' przygotowało plenerową ekspozycję motocykli zabytkowych. Byli również goście Wolnej Grupy Motocyklowej z rejonu Opola, Poniatowej i Bełżyc. Ekspozycja motocykli na placu przed pomnikiem Bohaterów Porytowego Wzgórza cieszyła się ogromnym zainteresowaniem.





Fot. Niezrzeszony Klub motocyklowy 'Motodziadygi'





Z ciekawą inicjatywą propagującą lekcję historii medalami pisaną przyjechali na uroczystości bitwy na Porytowym Wzgórzu przedstawiciele niżańskiego koła Polskiego Towarzystwa Numizmatycznego. Zaprezentowali kolekcje monet, medali okolicznościowych, odznaczeń państwowych i resortowych, a także odznak jednostek wojskowych i organizacji paramilitarnych.




Fot. Mariusz Kowalik autor książki "Niżańskie medale. Koło Numizmatyczne w Nisku 1989-2009" wydanej w 2009 roku oraz Tadeusz Wojcieszyn prezes Koła Polskiego Towarzystwa Numizmatycznego w Nisku. Miałam przyjemność usłyszeć historię niżańskiego Koła oraz genezę powstania żetonów o nazwie 'Sokół Niżański' i 'Kadet Niżański'.




Patronat honorowy obchodów na Porytowym Wzgórzu objął Wojewoda Lubelski Wojciech Wilk.

***


****



Źródło:
Nad Branwią i na Porytowym Wzgórzu
Bitwa na Porytowym Wzgórzu

Popularne posty

Etykiety

8 maja 1945 (2) AGAD (18) AGAD< Seidler (1) AK (1) Aleksander Bilski (1) Alfred Mogiła Stankiewicz (1) Almanach (1) Amberg (1) Anders (1) Andres (2) anegdoty rodzinne (1) Antoni Stankiewicz. Praca w III Rzeszy (5) Antonówka (1) AP Przemyśl (1) apelatywy (1) Arbeitsamt (2) archeologia (1) Archiwum Akt Nowych (1) Archiwum Główne Akt Dawnych (1) Archiwum Państwowe (1) Archiwum Państwowe w Rzeszowie (1) arcybiskup Wiednia Christoph von Schönborn (1) Argasiński (1) Art (1) austriackie korzenie (1) Babijczuk (1) Banas Wanda (1) Banaś (1) Baran (1) Bartoszewski (1) Bartłomiej Brodziak (1) Bawaria (5) Bazylika OO Bernardynów (1) Beigert (7) Bereza Tomasz (1) Betlejemka (1) Biblioteka Publiczna (1) Bielsko-Biała (1) Bieszczady (3) Bilger (3) Biogramy (20) Biszcza (1) Bitwa pod Kuryłówką (3) Biłgoraj (1) Blaschke (2) Blog Roku 2011 (1) Blog Roku 2012 (1) Bloomfield (1) Bochdan (1) Bochdan Hipolit (1) Bohemia (1) Bohorodczany (3) Borek Franciszek (1) Bończa (4) Bractwo Kurkowe (1) Bridgepoint (1) Bruckenthal (1) Brygidki (1) Brzeziński (1) Brzyska Wola (2) Buczacz (1) Budapeszt (1) Buderaż (1) Bychawa (2) Bychawka (3) Bój o Kuryłówkę (1) Bąkowice (1) cadyk (1) Census (1) Census of the United States (1) Centralne Archiwum Wojskowe (2) cerkiew w Kuryłówce (1) Christoph von Schönborn (1) Chudy (1) Chyrów (1) Chłodnicki (1) Cieczkiewicz (1) Cielenkiewicz (1) Cieplice (1) Cieślikowa (1) Ciryt Rafał (1) Cisna (5) ck armia (2) CK Sąd Powiatowy (1) Cmentarz (2) cmentarz greckokatolicki w Kuryłówce (1) Cmentarz Rakowicki (2) Cmentarz w Kuryłówce (1) Cmentarz Łyczakowski (1) Connecticut (1) Czapla (1) Czapliński (1) Czarnota (1) Czeremuszna (1) Czernichowce (1) czerwonka (1) Czułyma (1) de Pourbaix (1) Dec (1) Diakiewicz (2) Dobrzański (1) Dolny (1) Dornbach (7) Dreyseitel (1) Drohobycz (1) Drzewo genealogiczne (22) duchowni (1) Dworaczek (1) dyzenteria (1) Dziewczyny wyklęte (1) Dziki Franciszek (1) Dzików (1) Dąmbska (1) Eger (1) Ehresmann (1) Ejczun (1) Elimelech Weissblum (1) Ellisisland (5) emigracja (1) Emil Kostek ps Maciek (1) Epidemia cholery (4) epoka brązu (1) epoka żelaza (1) Etymologia nazwisk (2) Family Search (6) Federkiewicz (1) Feldman (16) Feldman Franciszka (2) Feldman Jadwiga (1) Feldman Jan (1) Feldman Janina (3) Feldman Julian (3) Feldman Józef (1) Firstenhof (2) Fischer (2) Fredro (2) Fredro Aleksander (1) Freifeld (1) Fruzińska (1) gaz musztardowy (1) Gazetka Rodzinna (1) Gdula (1) Gedroyc (5) gen. Anders (1) Genealogia (42) Genebase (1) Genek Kwieciński (1) genogram (1) Genpol (1) Giedroyć (1) Gillershof (3) Gimnazjum oo. Jezuitów (1) Gliniany (1) Gnändiger (1) GOK Kuryłówka (2) Gottlieb Rit (1) Gołkowice (1) Gołębiowska (1) Graczyk (1) grekokatolicy (1) Grekowicz (1) Griner (1) Groll (2) Grottger Artur (1) Gryger (1) Gródek Jagielloński (2) Guguł (1) h. Zaremba (1) Halesiak (2) Halik Rafał (1) Harlender (1) Hartford (1) Hartleb (3) Haszto (1) Hausner (12) Hausner Artur Walenty (2) Hausner Karol Aleksander (1) Hausner Ryszard (1) Hausner Stefan (1) Hektor (1) Herman (1) Historia (3) Hofman (1) Honoriusz Stankiewicz (1) Hornung (1) Horodenka (1) Horst (3) Hryniszyn (1) Huber (1) I wojna światowa (9) I wojna światowa nad Sanem (1) I WW (3) II wojna Światowa (10) III Rzesza (1) IIWW (1) Imieniny Antoniego Stankiewicz Antoni (1) Ingram (1) Internet (2) IPN (1) Iwaszek Agnieszka (1) IWW (1) Jaga (3) Jagiełła (1) Jamroży (1) Janina Oleszkiewicz (1) Janina Oleszkiewicz Przysiężniak (3) Januszewski (1) Jarosław (4) Jasiński (1) Jelna (1) Jose (1) Josefinendorf Józefówka (2) Junosza (1) Józefówka (1) Kacprzak (1) Kaczmarski Krzysztof (1) Kahl (1) Kahlówka (3) Kahlówka 2015 (1) Kalatówki (1) Kapral (2) Kapral Zofia (1) kardynał Schönborn (1) Karolówka (1) Karwan (1) Karwan Konstanty (1896 - 1962) (1) Katyń (1) Kałmuk (2) Kaźmierczak (1) Keswick (1) Kiersnowska (1) Kijanowski (1) Kijów (1) Kimlowski Józef (1) Kisielewicz Adam (1) Kiszakiewicz (1) Kobelnica (1) Kochaj (1) Kociatkiewicz (2) Kolejka Leśna (1) kolonizacja józefińska (3) koloniści niemieccy (31) Konopka (1) Korczyński (1) Kosiarski Józef (2) Kostrzewa (1) Kostrzewa Władysław (1) Kowalik Mariusz (1) Kowalska Dorota (1) Koziebrodzka (1) Koło ŚZŻAK w Leżajsku (1) kołowrotek (1) koń (1) Kończyce (1) Kościół św. Anny (1) kościół św. Józefa (1) Kościół św. Mikołaja (1) kościół św. Stanisława Biskupa (1) Krach (8) Kraków (8) Krasnopolski (1) Krasnystaw (1) Kresy (8) Kronenberg (2) Kronenberger (3) Krupa (2) Krupa Stefania (1) Krysa (1) Krzemieniec (3) Krzeszów (4) Krzyżanowski (1) Król Kurkowy (1) Księgi Kościelne (23) księgi metrykalne (10) Kubis (1) Kucharski (1) Kuczyńska (1) Kukiz (1) Kukiz Paweł (1) Kukiz Tadeusz (1) Kulików (1) Kulinaria regionalne i narodowe (1) kultura łużycka (1) Kumaszka (1) kurierzy (2) Kuryłówka (18) Kuryłówka Dornbach (49) Kuziński (1) Kułacz (1) Kułacz Sławomir (3) Kwieciński (1) Kycia Michał (1) Kłupko (1) Kőnigsberg (1) Larendowicz (1) Legenda (1) legioniści (1) Legiony (2) Leja (1) Leopold Lewicki (1) Lesko (1) Leżachów (1) Leżajsk (24) Limeryki (1) Linki Przydatne (1) Lipman (1) Lisowski (1) Litke (1) Lubaczów (3) Lubelskie Korzenie (4) Lubelskie TG (1) lubgens (7) Lublin (1) Lubomirka (1) Luckschandel (2) ludobójstwo (1) Ludwig (5) Ludwik (4) Luton (1) Lwów (13) Madonny Kresowe (1) Magiera (1) Majdańska Huta (1) malaria (1) Markiewicz Mieczysław (1) Markowski (1) Markut Zbigniew (1) Mastyło Konrad (1) Matuszko (1) Matuszko Julian (1) Matuziński (1) Maziarski (1) Meder (4) Medycyna (5) Merkel Angela (1) metryki (2) Michalik (1) Michałówka (1) Michlewski (1) Miechocin (2) Miednoje (1) Mielec (1) Mieszczańskie Towarzystwo Strzeleckie we Lwowie (1) Mikulska (1) milicja (1) Milii Wiktoria (1) Milli (12) Milli Antoni (1) Milli Justyn (1) Milli Marianna (3) Milli Roman (1) Minakowski Marek (2) Miękisz Nowy (1) MO (1) Mogiła (1) Moje zainteresowania i pasje (1) Monne Wanda (1) Motyka (1) Motyka Janusz (1) Mróż (1) Muzeum Powstania Warszawskiego (1) Myheritage (1) Na co umierali nasi przodkowie (2) NAC (2) Nefling (5) Nekropolia (1) Neunburg worm Wald (5) Newsweek (1) Nicpoń (1) Nida Rudolf (1) Nida Stanisław (1) Niedenthal (2) Nielepkowice (1) Niemczyk (1) Niesiołowski (1) Nisko (6) NKWD (1) NOW-AK (1) NOW_AK (1) Nowaczyk Małgorzata (1) Nowak Szymon (1) Nowosielski (1) Nysa (1) odbiorcy (1) Oddział Ojca Jana (1) Ogrody Wspomnień (1) Ojciec Jan (2) Oleszkiewicz (3) Oleszkiewicz Janina (1) Ordyczyńska Anna (4) Ordyczyńska Maryla (3) Ordyczyńska Wiktoria (1) Ordyczyński (7) Ordyczyński Józef (1) Ordyk (1) Ordyka (1) organista (1) Osiński (1) Ossowa (1) Ostasiuk (1) Ostrowiec (3) Ostrowski (1) Ośniki (1) Paczyński (1) Padew Narodowa (1) papierosy (1) Parczewski (1) partyzanci (3) patronimiki (1) PCK (1) Peigert (1) Perełka (1) Piave (2) Piawa (2) Piechota (1) Pietrusiewicz (1) Pietruszewicz (1) Pietrycha (1) Pikulski (1) Piliszko (1) Pityński (3) Piwnica pod Baranami (1) Piłat (1) Piłsudski (1) plebania (1) Pleśniany (1) poczta (1) Poddębce (1) Podzameczek (1) Pokolenie IV (1) Pokolenie IX (1) Pokolenie V (1) Pokolenie VI (1) Pokolenie VII (1) Pokolenie VIII (1) Politechnika Śląska (1) Polska Deklaracja o Podziwie i Przyjaźni dla Stanów Zjednoczonych (1) Polska The Times (1) Polski Słownik Biograficzny (5) Porytowe Wzgórze (1) posag (1) Potoccy (2) Potocki (2) prawosławni (1) Prech (1) Presch (1) Pro Memoria (2) Pro Memoriam (1) Przedmieście Jarosławskie (1) Przemyśl (2) Przydomki (1) Przysiężniak (4) Przysiężniak Jerzy (1) Przędzel (1) ps Szpak (2) PSB (5) Pudełkiewicz (1) Puławy (1) Pławo (1) rabin (1) Radwan (1) Radziechów (2) Rakszawa (1) Rawa Ruska (1) Raźnikiewicz (1) reb (1) Regmunt (2) Reichert (2) Reiner (1) Reising (1) Renda Krzysztof (1) Robutka (1) Rogala (1) Rokita Jan Maria (1) Romański Zdzisław (1) Rudnik nad Sanem (1) Rup Bogumił (1) Ruski Koniec (1) Rydygier (2) Rymut (1) rzeź wołyńska (1) Sambor (1) San (1) Schaff (1) Schiffer (1) Schoenborn (1) Schoesser (1) Schonanger (1) Schönborn (2) Schősser (1) Sekuła (1) Seltenreich (1) Sieniawa (1) Skalken (1) Skalska (1) Skałat (1) Skorupka (1) Skowronek (1) Sobieszczański (2) Sobór Św. Trójcy (1) Socha (2) spadek po (1) Spis Ludności Miasta Krakowa (1) Stachyra (1) Stadion hr Franciszek (1) Stalowa Wola (1) Stanisław Jerzy Gdula (1) Stanisławów (3) Stankiewicz (11) Stankiewicz Antoni (5) Stankiewicz Felicja Eugenia (1) Stankiewicz Jan (2) Stankiewicz Janina (1) Stara Wieś (1) Staroń (1) Staruszkiewicz (1) Stary Zbaraż (1) statystyka (1) statystyka wyświetleń (1) straż grobowa (1) Stryj (1) Sturmwind (1) Suchodolski (1) Suchorzewski (1) Suchorzewski Jan Kazimierz (2) Sulimów (1) szalona Baśka (1) Szamik Maria (1) Szaniawski (1) Szałajko Roman (1) Szczepkowska (1) Szczepkowska Joanna (1) Szczepkowski (4) Szczepkowski Andrzej (1) Szczepkowski Jan (1) Szeptycki (2) Szewczyk (1) Szpunar (1) Szpyrka (1) szwabskie pierogi (1) Sędzimir (1) Słowacki Juliusz (1) Słownik geograficzny Królestwa Polskiego (1) T.G. "Sokół" (1) Tab (1) Tarnawiec (9) Tarnobrzeg (1) Tarnowscy (1) telegraf (1) Teodor Rhein (1) tercjarka (1) TMZL (1) Tokarski (1) Tomasz Nitsch (1) Towarzystwo Numizmatyczne (1) trafika (1) trasa kurierska (1) Trociuk (1) Tryncza (1) TSL (2) Tuligłowy (1) Turki (2) Twer (1) tyfus (1) Tykocin (1) UB (1) Uhnów (2) UJ (2) Ujejski (1) Ukraina (1) ul. Burmistrzów Zawilskich (1) Ulas (1) ulica Ariańska (2) ulica Łyczakowska (1) UPA (2) Urbański (1) Urodzeni we Lwowie (1) Urząd Repatriacyjny (2) Virtuti Militari (1) Wagner (3) Wajdowicz (1) Wanago (1) Wanda Wasilewska (2) Wanderszeit (1) Warkowicze (1) Wawel (1) Wańczyk (1) Weisenberg (1) weiße suppe (2) Werfel (2) Werflówka (1) wiano (1) Wiedeń (1) Wielkanoc (1) Wien (1) Wieniawa Chmielewski (1) Wildenthal Dzikowiec (6) Wilkos Aniela (2) Wilkos Katarzyna (1) Wioletta Gut-Siudak (1) Wirtenbergia (1) Wiązownica (2) Więcsław (2) Wodecki Ernest (2) Wodziczka (1) Wojcieszyn Tadeusz (1) Wojnar Antoni (1) Wołyniak (4) Wołyń (4) Wróbel (1) Wspomnienia (12) Wspomnienia Antoniego Stankiewicza (2) Wszystkich Świętych (1) Wyszukiwarki (1) Wywód przodków (9) Wólka Batorska (1) Wólka Łamana (1) Wątróbka (1) Węgry (3) Yaki (1) Zabłotny (1) Zadwórze (1) Zadzierski (2) Zahoń (1) Zakopane (1) Zaleszczyki (1) Zamarstynów (1) Zamość (1) Zarzycki (1) Zawadowicz (1) Zawadzki (1) Zawilski Leopold (1) Zawirski (1) Załuże (1) Zbaraż (2) Zborów (1) ZBOWID (1) Zdołbunów (1) Zduńska Wola (1) Zofia ze Sprowy Odrowąż (1) Związek Żołnierzy Narodowych Sił Zbrojnych (1) ZWZ (1) Złoczów (1) Ćwikła (9) Ćwikła Franciszek (1) Ćwikła Jan (1) Ćwikła Julian (1) Łaskawski Ignacy (1) Ławra Poczajowska (1) Łopatyń (2) Łuck (1) Śniatyn (1) Światowy Związek Żołnierzy AK (1) Światowy Związek Żołnierzy Armii Krajowej (1) Świdnik (1) Świete Wrota (1) Święto Zmarłych (1) ŚZŻAK (1) Żdżanne (1) Żmigród (1) Żoladkiewicz (4) Żołnierze Wyklęci (2) Żołynia (2) Żubracze (6) Żuk (1) Żółkiew (5)
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...