Strony

▼

poniedziałek, 20 lutego 2012

Babcia Jerzego Nowosielskiego pochodziła z Tarnawca


W blogu genealogicznym ‘
Hausner - Dzieje Rodzinne’ pisanym przez Wojtka Hausnera, a czytanym przeze mnie systematycznie i z dużą uwagą natknęłam się wątek poświęcony Nowosielskim, Hausnerom i Harlenderom. Wojtek zaczerpnął informacje z biografii malarza Jerzego Nowosielskiego opisanej przez Krystynę Czerni i skojarzył z informacjami o swoim prapra- Janie Hausnerze. Postawił tezę, czy Jan Hausner może być tym pradziadkiem, który ukrywał powstańców styczniowych przed Austriakami, któremu z wdzięczności zbiegowie z Królestwa pozostawili obraz Matki Boskiej z Dzieciątkiem, a który to obraz wisiał u Jerzego Nowosielskiego w kuchni nad stołem?

Skojarzyłam Nowosielskiego, głównie z sensacyjnych informacji sprzed roku podawanych w mediach.

Jerzy Nowosielski - malarz, rysownik, scenograf, jeden z najwybitniejszych współczesnych malarzy ikon i cerkiewnych polichromii, zmarł 21 lutego 2011 roku (dokładnie rok temu), a dwa dni po śmierci artysty włamano się do jego mieszkania i skradziono dzieła malarskie m. in. 10 obrazów i cennych ikon.


Sięgnęłam po biografię ‘Nietoperz w świątyni. Biografia Jerzego Nowosielskiego’ pięknie opracowaną przez Krystynę Czerni.

Nazwisko Harlender od razu skojarzyłam z Tarnawcem (Dornbach), kolonistami i księgami parafialnymi Tarnawiec. Nazwisko nie trudno było zapamiętać, bowiem w moich dokumentach genealogicznych odnalazłam 3 różne zapisy tego nazwiska i analizowałam, który zapis jest prawidłowy. Harlönder, Harländer, Hallender czy Harlender?

W Księdze Zapowiedzi T. I. z Dornbach par. Tarnawiec znalazłam zapisy, do których nie dotarła autorka biografii, a o których nie wiedział też sam artysta.

Okazało się, że babcia Jerzego Nowosielskiego to Maria Hausner z Tarnawca 8. Urodziła 16 października 1840 w Dornbach - zmarła w Krakowie, pochowana jest na Cmentarzu Rakowickim w Krakowie w grobowcu rodziny Nowosielskich.

Maria była córką Jana Hausnera i Katarzyny Beigert.

Wyciągi Familijne T. I. Dornbach z 1795-1890 rejestrują rodzinę Hausnerów, gdzie jest zapis o Harlenderach.


Maria Hausner mając 26 lat poślubiła 30 letniego Stanisława Harlöndera. Zapisy w Księdze Zapowiedzi podają, że służył w pułku Regiment ck Mazuchelli, mieszkał w Głębokiem Przedmieściu w Jarosławiu. 

Ślub odbył się 30 stycznia 1866 roku w kościele w Tarnawcu.

Stanisław był synem Franciszka Harlöndera i Anny Stachowicz. Zmarł 19 marca 1911, Jarosław, tuberkuloza.

W Tarnawcu urodziło się troje dzieci: Karolina ur 16 grudnia 1866, Dornbach 8,

Jan Harlőnder ur 22 maja 1869, Dornbach 8 i Rozalia Harlőnder ur 3 sierpnia 1871, Dornbach 8.

Maria i Stanisław Harlönderowie mieli więcej dzieci, jednak nie udało mi się odszukać w księgach danych o innych dzieciach, widocznie wyjechali z Tarnawca. Córka Harlenderów Anna Harlender - urodziła się już w Jarosławiu. 
Anna Harlender
  
Ślub Anny ze Stefanem Nowosielskim odbył się 1 sierpnia 1908 w Kościele Św. Mikołaja w Krakowie.
  

  

Kościół św. Mikołaja w Krakowie
 Anna i Stefan Nowosielscy mieli trójkę dzieci: 
  1. Włodzimierz (*26.09.1909 - zm. 24.09.1918), 
  2. Jerzy (*6.06.1911 zm. 3.10.1915),
  3. Jerzy (7.01.1923 - zm. 21.02.2011).

W Biografii autorstwa Krystyni Czerni jest niewiele  informacji o austriackich korzeniach matki. Jerzy Nowosielski nie lubił mówić o patriotyzmie, narodowości. Kim jesteśmy i skąd pochodzimy?

- Naszą wyobraźnię buduje dzieciństwo, pamięć pierwszych kolorów, zapachów, dźwięków, zapisany w sercu kod pierwszych wzruszeń - czytamy w biografii Jerzego Nowosielskiego.


LINKI i BLOGI POWIĄZANE:




9 komentarzy:

  1. Polecam wywiad z Jerzym Nowosielskim zamieszczony w Przeglądzie Prawosławnym, gdzie trochę o sprawach narodowości jest:

    http://www.przegladprawoslawny.pl/articles.php?id_n=2526&id=8

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Witam serdecznie.
    Z ogromnym zainteresowaniem przeczytałam pani wpis. Jest bardzo cennym uzupełnieniem moich poszukiwań, które zawarłam w biografii malarza. Poszukiwań z pewnością niedomkniętych - jeszcze mnóstwo do odkrycia pozostało... Nie pisałam w książce więcej o austriackich korzeniach rodziny matki Nowosielskiego tylko dlatego, że czasu zabrakło na pogłębioną kwerendę. Linia 'ukraińska' wydała mi się istotniejsz w moich poszukiwaniach, bo miała większy wpływ na tożsamość artysty - zaś rodzina matki wydawała się już skutecznie 'spolonizowana' i austriackich tradycji raczej nie kultywowała. Ale to wszystko rzecz jasna szalenie ciekawe - i bardzo dziękuję za te cenne informacje. Jestem pewna, że dowiemy się jeszcze niejednego i o artyście i o jego korzeniach.
    Dzisiaj przypada 1 rocznica śmierci Profesora. Rano, przy jego grobie odprawiliśmy panichidę.
    Wiecznaja jemu pamiat'
    Kłaniam się nisko. Krystyna Czerni

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo serdecznie dziękuję za zainteresowanie i dokonanie wpisu pod moim blogiem. Nawet nie zdawałam sobie sprawy, jakim interesującym człowiekiem był Jerzy Nowosielski. Dowiedziałam się głównie z książki ‘Nietoperz w świątyni. Biografia Jerzego Nowosielskiego’. Dziękuję Pani Krystyno!
    Dziękuję też Danielowi za link do ciekawego wywiadu Jerzego Nowosielskiego 'Między Krakowem, a Poczajowem'.
    Wygląda na to, że osobowość artysty ukształtowały wydarzenia z dzieciństwa. Matka, jak pisze artysta bardzo chciała wychować go w wierze katolickiej, ojciec pokazał mu mistycyzm liturgii cerkiewnej. Ochrzczony w Kościele grekokatolickim, modlił się, jak jego ojciec Stefan w kościele unickim, ale religią z wyboru było prawosławie.
    Artystyczną twórczością usiłował wpuścić bakcyla prawosławia do kultury polskiej. Chciał pogodzić pragnienia matki z ambicjami ojca.
    Nota bene, nie dziwię się zauroczeniem prawosławiem. Byłam dwukrotnie w Poczajowie i chętnie pojadę tam jeszcze nie raz. Przeżycia duchowe wyniesione z tamtego miejsca działają magicznie na duszę człowieka.

    OdpowiedzUsuń
  4. Witam raz jeszcze,

    Wywiad, o którym Pani pisze - plus 50 innych rozmów z Jerzym Nowosielskim - odnaleźć mozna także w książce, którą właśnie przygotowaliśmy na 1 rocznicę śmierci Profesora. Polecam ze szczerym sercem - to tom wielkiej mądrości:

    http://www.znak.com.pl/kartoteka,ksiazka,3213,tytul,Sztuka%20po%20końcu%20świata

    Pozdrowienia
    Krystyna Czerni

    OdpowiedzUsuń
  5. Witam:) Nie mogę się powstrzymać od pochwalenia się, że to ja, czytając w pociągu z Krakowa do Katowic biografię Jerzego Nowosielskiego, którego odejście bardzśmy tu wszyscy przezywali, omal nie udusilam się z emocji, dojrzawszy nazwiska Hausner i Beigert - znane z występowania razem w naszym drzewie genealogicznym (acz z innymi imionami) - i spiesznie donioslam o tym kuzynowi Wojciechowi Hausnerowi :) (Ja jestem prawnuczką Romana Hausnera, syna Henryka Hausnera, ktory jako drugi brat przyjechał z Potoku Jaworowskiego do Krakowa.)Zyskalam dzięki temu jeszcze jeden - a wlasciwie z grobem Malarza - dwa groby rodzinne na Rakowicach... Nie mogę się temu nadziwić i nazachwycać...
    A korzenie matki Jerzego Nowosielskiego austriackie, ale i niemieckie... Dziękuję, pani Anno, za tyle szczególowych informacji tutaj!
    Pozdrawiam,

    Magdalena Goras

    OdpowiedzUsuń
  6. Tym bardziej jest mi miło Pani Magdo! To jeszcze jeden dowód, jakie Internet czyni cuda, pozwalając na wirtualny kontakt i wymianę opinii między ludźmi o podobnych poglądach, zainteresowaniach. Internet integruje krewnych m. in. ułatwiając spotkania np na Zjeździe Rodziny Hausnerów. Bardzo chciałam wziąć udział w takim spotkaniu, niestety nie mogłam, a miałabym okazję poznać Panią - Pani Magdo.

    OdpowiedzUsuń
  7. :)Może będzie jeszcze okazja? Wyszło zadziwiająco dobrze, więc może Wojtek się rozkręci w organizowaniu spotkań...:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Mam nadzieję, że się spotkamy na kolejnym Zjeździe, jestem 3x prawnuczką Anny Hausner & Józefa Andresa.

    OdpowiedzUsuń
  9. Witam Pani Anno!

    Już kiedyś pisałem do Pani w sprawie Geronisów z Jarosławia, ale tym razem piszę w sprawie Harlenderów.
    Jedną z moich prababek [żona Kacpra-Gaspara Geronisa]była Matylda [Mechtylda] Harlender córka Jakóba i Józefy Harlenderów w Jarosławiu. Urodziła się gdzieś w 1 poł. XIX wieku - miała syna Józefa Geronisa [mojego pradziadka] urodzonego w 1850 roku i córkę Adelę ur. 1856.
    Może tym razem coś się uda znaleźć.
    Świat jest mały - więc pozdrawiam też Panie Krystynę i Magdę.
    Mikołaj Kornecki

    OdpowiedzUsuń